REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

śr. 29 maja 2024

Texom Stal kontra „Chuligani Skrzydlewskiego”. Dziś w Rzeszowie inauguracja sezonu ligowego

Rzeszowscy żużlowcy od zwycięstwa chcą rozpocząć sezon 2024 (Fot. Jakub Malec)

H.Skrzydlewska Orzeł Łódź będzie pierwszym rywalem Texom Stali Rzeszów. Beniaminek Metalkas 2. Ekstraligi nie ukrywa, że sezon 2024 chce rozpocząć od zwycięstwa.

ŻUŻEL. METALKAS 2. EKSTRALIGA

Rzeszowianie po 7 latach powrócili na zaplecze PGE Ekstraligi. Cel, jaki sobie stawiają przed tym sezonem jest jasny – przede wszystkim utrzymanie, chociaż nad Wisłokiem wszyscy mają nadzieję, że „Żurawie” sporo namieszają w tegorocznych rozgrywkach. Pomóc ma w tym stabilność składu, oparta na zawodnikach, którzy w tamtym roku wywalczyli awans plus wzmocnienia. To największe, to bez wątpienia trzykrotny indywidualny mistrz świata, Duńczyk Nicki Pedersem który po raz trzeci będzie bronił biało-niebieskich barw. Na Hetmańską przyszedł także Mateusz Świdnicki i Jesper Knudsen, którzy do będą rywalizować o pozycję U24, jak również junior Jakub Poczta. Na zasadzie transferu definitywnego do Rzeszowa trafił także Wiktor Rafalski, który w tamtym roku startował już w Texom Stali na zasadzie wypożyczenia.

Problem z treningami i ból głowy menedżera

Rzeszowianie w tym roku zadziwili całą żużlową Polskę, jeszcze w lutym wyjeżdżając na swój tor. Później jednak z tą jazdą bywała różnie. Texom Stal nie ma za sobą żadnego oficjalnego sparingu, a jedynie dwa treningi punktowane oraz Turniej o Puchar Prezydenta Krakowa. Jakby tego było mało, rzeszowianie od świąt nie trenowali na własnym torze, na który wrócili dopiero w środę i czwartek.

– Przez ostatni tydzień w Rzeszowie nie można było organizować treningów ze względu na naprawę stanu i nawierzchni toru po zdewastowaniu go przez służby techniczne drużyn piłkarskich organizujących mecze na Stadionie Miejskim. Jest to o tyle zatrważające, że klub poniósł gigantyczny koszt związany z wynajmem równiarki toru (w nowym regulaminie jest obowiązek 3 razy w sezonie), prace trwały od świtu do późnych godzin nocnych a dwa dni później jedna z ekip piłkarskich pracujących przy organizacji meczu zrobiła potężne koleiny. Żeby tego było mało druga z rzeszowskich drużyn piłkarskich przy swoim meczu kilka dni po tym wydarzeniu jeszcze pogorszyła ten stan toru oraz spowodowała powstanie nowych gigantycznych kolein. W tym momencie tor jest przygotowany ale musi się ułożyć. Na mecz oraz trening przedmeczowy powinien być gotowy – odpowiadał w mediach społecznościowych na pytanie jednego z kibiców Michał Drymajło, prezes H69 Speedway SA.

W piątek żużlowcy Texom Stali nie mogli z kolei skorzystać ze stadionu przy ul. Hetmańskiej, ponieważ był on areną piłkarskich derbów Rzeszów.
Przed inauguracją sezonu menedżer Paweł Piskorz ma niemały ból głowy w kwestii zestawiania składu. W pierwszej kolejności będzie musiał odstawić jednego z seniorów, bowiem jest ich za dużo. Jakby tego było mało, w ekipie z Hetmańskiej nie brakuje urazów.

– Na tę chwilę mamy trzech kontuzjowanych zawodników: Jakuba Pocztę, Mateusza Świdnickiego i Marcina Nowaka. Jakuba na pewno nie zobaczymy w sobotnim meczu, a co do Mateusza i Marcina, którzy mają drobne urazy, to decyzja zapadnie po środowo-czwartkowych treningach – mówił jeszcze przed próbnymi jazdami Paweł Piskorz, menedżer Texom Stali.

– Szczerze powiedziawszy, każde zwycięstwo będzie dla mnie bardzo istotne. Pierwszy mecz dla jednych i drugich jest zawsze jedną wielką niewiadomą. Liczę, że uda się utrzymać Rzeszów jako niezdobytą twierdzę. Chcemy wejść w sezon zwycięstwem, ale uważam też, że jadąc do Łodzi, nie pojedziemy bronić zaliczki z pierwszego meczu, tylko pojedziemy tam po prostu po zwycięstwo – dodaje.

Skład ustalał prezes

W z godnej opinii fachowców, zespół z Łodzi nie będzie w tym sezonie zaliczany do grona faworytów, a ekipa prowadzona przez nowego trenera, Macieja Jądera w głównej mierze powinna się skupić na walce o utrzymanie w Metalkas 2. Ekstralidze.

– Z panem Witoldem dogadaliśmy się błyskawicznie. Trochę byłem zaskoczony tym telefonem, ale nie musiałem się zastanawiać. Z Łodzią jestem dość mocno związany, mieszka tu moja rodzina i dość często odwiedzałem to miasto. Mam bardzo fajne wspomnienia dotyczące kibiców jak tu jeździłem kilkanaście lat temu i teraz również liczę na ich wsparcie – mówił szkoleniowiec Orła w rozmowie z oficjalną stroną klubu z Łodzi.

Fot. Speedway Ekstraliga

W jesiennym okienku transferowym Orzeł mocno przewietrzył szatnię. Z poprzedniego składu ostał się się jedynie Tomasz Gapiński i Aleksander Grygolec, a nowymi twarzami są m.in. Oliver Berntzon, Oskar Polis, Daniel Kaczmarek, Luke Becker, Benjamin Basso, Mateusz Bartkowiak i Drew Kemp.

– Twierdzę, że ci zawodnicy, którzy są u nas mają potencjał i na torze zostawią serducho, a przede wszystkim będą chcieli pokazać staremu Skrzydlewskiemu, że warto było im zaufać i na nich postawić – mówił kilka tygodni temu Witold Skrzydlewski, prezes łódzkiego klubu, cytowany przez Przegląd Sportowy.

– W 100 procentach to ja biorę odpowiedzialność za wynik drużyny w sezonie 2024. Tym razem decydowałem bowiem o wszystkich ruchach kadrowych. Wcześniej różnie z tym bywało. Próbowano mi wcisnąć, że to ja wybierałem takich czy innych zawodników, a tak nie było. Dlatego teraz postanowiłem inaczej, decydowałem o wszystkim i stąd wezmę wynik drużyny na klatę. Jak „zwalimy” się do Krajowej Ligi Żużlowej, to ja też poniosę tego konsekwencje – podkreśla.

– Uważam, że Orzeł wcale nie jest słabą drużyną, bo z Lukem Beckerem, Benjaminem Basso na U24, Oliverem Berntzonem też prezentuje bardzo solidny poziom. Oskar Polis jest ponoć w wyjątkowej formie, bo był szybki na treningach i w sparingach – charakteryzuje sobotniego rywala swojej drużyny Paweł Piskorz.

– Na pewno będą to ciekawe zawody. Jest przecież jeszcze Mateusz Bartkowiak na juniorce, ale uważam, że nasi juniorzy zrobili znaczny postęp. Mamy wzmocniony skład i tak jak mówiłem, liczę na dobry i ciekawy mecz – przekonuje.

W składzie gości dość niespodziewanie zabrakło miejsca dla kapitana drużyny, Tomasza Gapińskiego.

– Postawiłem w tym spotkaniu na młodzież. Wiem, że kapitana nie wypada odstawiać, ale takie mamy założenia. Mamy z Tomaszem Gapińskim wszystko wyjaśnione i nie ma żadnych kwasów w drużynie. Zawodnik, który w Rzeszowie zaprezentuje się najsłabiej, nieważne jak będzie się nazywał, w kolejnym meczu nie pojedzie, a Tomek wchodzi w jego miejsce. To są przejrzyste zasady – wyjaśnia trener Maciej Jąder.

Witold Skrzydlewski: Czy nasi chuligani okażą się prawdziwymi, czy takimi ze żłobka lub przedszkola?

A co bezpośrednio przed meczem w Rzeszowie mówi prezes Witold Skrzydlewski?

– Zobaczymy, co nasza drużyna jest warta. Czy nasi chuligani okażą się prawdziwymi, czy takimi ze żłobka lub przedszkola. Liczymy na dobry wynik w tym spotkaniu. Dużo trenowaliśmy, myślę że wszyscy zawodnicy są gotowi. Jeździliśmy po torach podobnych do rzeszowskiego. Między innymi mieliśmy zajęcia w Lesznie. Na podstawie treningów, przygotowania zawodników i tego, jak sobie radzili na tych torach wybrałem skład na pierwszy mecz – mówi Skrzydlewski.

TEXOM STAL RZESZÓW – H.SKRZYDLEWSKA ORZEŁ ŁÓDŹ
SOBOTA, GODZ. 19 (transmisja Canal+ Sport5)

Udostępnij

Super Nowości - Wolne Media!

Popularny dziennik w regionie. Znajdziesz tu najciekawsze, zawsze aktualne informacje z województwa podkarpackiego.

Reklama

@2024 – supernowosci24.pl Oficyna Wydawnicza „Press Media” ul. Wojska Polskiego 3 39-300 Mielec Super Nowości Wszelkie prawa zastrzeżone. All Rights Reserved. Polityka prywatności Regulamin