REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

sob. 14 marca 2026

Tajemnica wykształcenia Roberta Lewandowskiego. Wiemy, co piłkarz zeznał za zamkniętymi drzwiami 

Wątpliwości wokół wykształcenia Roberta Lewandowskiego powróciły podczas procesu przeciwko Cezaremu Kucharskiemu, byłemu menedżerowi (Fot. Sven Mandel/Wikipedia)

Wykształcenie Roberta Lewandowskiego od lat budzi zainteresowanie opinii publicznej. Oficjalnie kapitan reprezentacji Polski ukończył wychowanie fizyczne na jednej z prywatnych uczelni w Warszawie, jednak od kilku lat pojawiają się wątpliwości dotyczące studiów piłkarza w Łodzi. Jak ujawnił Onet, Lewandowski miał zdobyć tam w tajemnicy dwa kolejne dyplomy – tym razem z zakresu pedagogiki.

Wątpliwości wokół wykształcenia Roberta Lewandowskiego powróciły podczas procesu przeciwko Cezaremu Kucharskiemu, byłemu menedżerowi piłkarza. Jak informuje Onet, w czerwcu 2025 r. Lewandowski miał stwierdzić przed sądem, że wychowanie fizyczne to jedyny kierunek, jaki ukończył, a innych studiów nie posiada. Tym samym zaprzeczył, by zdobył dyplomy w Łodzi. 

Kucharski w rozmowie z Onetem nie chciał komentować tych zeznań, powołując się na niejawność procesu, ale podkreślił, że nie wierzy, by Lewandowski kiedykolwiek studiował w Łodzi. 

W sprawie dyplomów Lewandowskiego pojawia się nazwisko Zbigniewa D., naukowca i byłego działacza sportowego, który usłyszał 46 zarzutów w śledztwie dotyczącym handlu fałszywymi dokumentami. Dyplomy z Łodzi miały pochodzić z uczelni powiązanych właśnie z nim. Wśród zabezpieczonych przez policję dokumentów znalazł się m.in. dyplom magistra z 2018 r. wystawiony na nazwisko Lewandowskiego, który miał zostać obroniony podczas zgrupowania reprezentacji Polski. W 2024 r. głos w sprawie zabrała Barbara Mrozińska, wykładowczyni z Łodzi, która na platformie X oznajmiła, że „Lewandowski kupił dyplom w prywatnej uczelni w Łodzi”, bo „zdał” u niej dwa egzaminy. W rozmowie z Onetem przyznała natomiast, że nigdy nie widziała piłkarza na oczy. 

Z ustaleń Onetu wynika, że aktywność w sprawie łódzkich dyplomów Lewandowskiego wykazywała także żona piłkarza oraz lekarz Emil Jędrzejewski. Osoba z otoczenia piłkarza przekazała Onetowi, że to Annie Lewandowskiej zależało na tym, by jej mąż miał dyplom wyższej uczelni, zwłaszcza że długo nie mógł ukończyć studiów w Warszawie. Emil Jędrzejewski natomiast w rozmowie z Onetem zapewniał, że Lewandowski studiował w Łodzi, a jego dyplom nie jest podrobiony. Twierdził nawet, że osobiście dostarczał dokumenty piłkarza na łódzką uczelnię, choć nie pamiętał wszystkich szczegółów. 

Gdańska prokuratura od 2019 r. prowadzi śledztwo w sprawie handlu fałszywymi dyplomami. Prokurator Mariusz Duszyński poinformował, że w toku śledztwa uzyskano wiele opinii biegłych dotyczących autentyczności podpisów Roberta Lewandowskiego, a sam piłkarz został przesłuchany jako świadek. W śledztwie przesłuchano także innych sportowców, w tym Jacka Góralskiego i Arkadiusza Milika, którzy zaprzeczyli, by wiedzieli o wystawieniu na ich nazwiska fałszywych dyplomów. Prokuratura uznaje, że samo posiadanie fałszywego dokumentu nie jest przestępstwem, dopóki nie zostanie on użyty w celu uzyskania korzyści. 

WIĘCEJ NA: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/robert-lewandowski-i-tajemnicze-dyplomy-nowe-fakty-wiemy-co-pilkarz-zeznal/mzw67w5

Udostępnij

FacebookTwitter