
KS DevelopRes Rzeszów jest jedynym zespołem w TAURON Lidze, który nie przegrał jeszcze meczu. W minionej kolejce zespół wicemistrzyń Polski pokonał BKS ZGO Bielsko-Biała 3-1.
SIATKÓWKA. TAURON LIGA KOBIET
– Ten mecz powinnyśmy wygrać w trzech setach, ale wyszło jak wyszło. Cieszy nasza dobra dyspozycja w tym czwartym secie, że mogłyśmy się trochę bardziej spiąć i zagrać na swoim poziomie i zgarnąć te trzy punkty. Trenerka Jelena śmiała się z nas, że mogłyśmy tutaj siedzieć o godzinę krócej, ale no niestety chyba chciałyśmy trochę dłużej pograć – opisywała na stronie tauronliga.pl, Weronika Centka-Tietianiec, środkowa DevelopResu.
– Generalnie mecz z naszej strony uważam za dobry. Cieszy bardzo dobra dyspozycja naszego prawego skrzydła, bo tego też nam brakowało mimo wszystko w ostatnich spotkaniach. Cieszy, że dziewczyny już chyba nie stresują się aż tak bardzo, złapały dobrą formę i na pewno się o wiele lepiej czują, więc cieszy ogień na wszystkich skrzydłach. Cieszy dobra dyspozycja, bo zaraz zaczynamy pucharowe mecze, znowu się spotykamy z Mogilnem, więc podejrzewam, że będzie jakieś dla nas znowu wyzwanie, bo ten poprzedni mecz przeciwko nim nie był taki tak naprawdę łatwy – stwierdziła środkowa zespołu z Rzeszowa.
Przed DevelopResem teraz najdalszy wyjazd w sezonie, do Szczecina na mecz z LOTTO Chemikiem Police. – Niewygodny przeciwnik, który bardzo dobrze zaczął ten sezon i trzeba przyznać, że dobrze grają, złapały dobry rytm. Może ten ostatni mecz przeciwko ŁKS-owi trochę wybije z tego rytmu i dla nas może też będzie łatwiej. Mamy mimo wszystko bardzo dobrą zwycięską pasję, więc chyba jesteśmy na trochę bardziej zwycięskiej pozycji niż nasz przeciwnik – mówiła Centka i dodawała.
– Przed nami też długa podróż, której nie da się ominąć czy przyspieszyć. Trzeba przemęczyć te 12 godzin jazdy, ale to jest jakby część naszej pracy. Musimy po prostu z takich dalekich podróży wyciągać jak najwięcej odpoczynku, one są męczące, ale innego sposobu na odpoczynek w tym momencie nie mamy, bo teraz grałyśmy co trzy dni. Dla niektórych dziewczyn będzie to pierwsza taka podróż, więc to na pewno będzie zaskoczenie, ile można jechać przez całą Polskę – mówiła.
Weronika Centka-Tietianiec, przyznała również, że jej zespół jest gotowy na bardzo intensywny, pod względem meczów listopad. – Generalnie jesteśmy mentalnie na to przygotowane i musimy się liczyć, że granie co trzy dni będzie intensywne. Jeszcze tak naprawdę wchodzimy w fazę sezonu, gdzie już powiedzmy, jakoś te drużyny się już poznały i też trzeba trochę kombinować na boisku, co tu można zrobić, już nie liczy się tylko dyspozycja dnia – zakończyła środkowa zespołu z Rzeszowa.
PRZECZYTAJ TEŻ: Zuzanna Suska, siatkarka DevelopResu: mamy świetną drużynę, która się nawzajem wspiera