REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

wt. 23 czerwca 2026

Wojna z Iranem kosztuje USA miliardy. Ekspert: Moskwa największym beneficjentem 

Rosja ma największy interes w przedłużaniu konfliktu: rosną ceny ropy, pojawiają się nowi odbiorcy, a marże rosną. To Moskwa najbardziej korzysta na obecnej sytuacji (Fot. Pixabayx2)

Koszty konfliktu z Iranem rosną. Stany Zjednoczone już po dwóch tygodniach wojny wydały ok. 20 mld dol., a blokada Cieśniny Ormuz dodatkowo destabilizuje globalny rynek ropy. Donald Trump apeluje do państw uzależnionych od dostaw surowców, by zaangażowały się w ochronę tego strategicznego szlaku. Radosław Pyffel, ekspert ds. Chin, w rozmowie z Onetem wskazuje, że na obecnej sytuacji najbardziej zyskuje Rosja, podczas gdy Chiny zachowują powściągliwość i skupiają się na własnych interesach.

W pierwszym tygodniu konfliktu administracja USA oszacowała wydatki na ponad 11 mld dol., a kwota ta szybko rośnie. Donald Trump domaga się, by państwa takie jak Chiny, Japonia, Korea Południowa, Wielka Brytania i Francja aktywnie włączyły się w ochronę Cieśniny Ormuz, przez którą transportowana jest jedna piąta światowych zasobów ropy. Dotąd jednak żadne z tych państw nie zadeklarowało wsparcia, a Pekin pozostaje powściągliwy. W rozmowie z Onetem Pyffel podkreśla, że stanowisko Pekinu jest przewidywalne. 

– Chiny apelują o dialog i dyplomację, prezentując się jako siła stabilizująca – mówi ekspert. Obecny konflikt utwierdza chińskie władze w przekonaniu, że kluczowa jest samowystarczalność, zarówno technologiczna, jak i surowcowa.

– Zakłócenia w rejonie Ormuz sprzyjają realizacji tej wizji – zauważa ekspert. Chiny dywersyfikują źródła energii: rozwijają OZE, pokrywają ok. 25 proc. zapotrzebowania własną produkcją i importują surowce z Rosji (ok. 20 proc.). – Są w stanie funkcjonować nawet przy poważnych ograniczeniach, choć zapewne przyspieszą transformację energetyczną – dodaje Pyffel. 

Wbrew powszechnym opiniom o osi Rosja–Chiny–Iran, interesy tych państw nie są zbieżne. – Rosja ma największy interes w przedłużaniu konfliktu: rosną ceny ropy, pojawiają się nowi odbiorcy, a marże rosną. To Moskwa najbardziej korzysta na obecnej sytuacji – ocenia Pyffel. Chiny natomiast amortyzują skutki wojny i nie reagują na naciski USA. 

Ekspert podkreśla, że scenariusz bezpośredniego zaangażowania Chin czy Rosji po stronie Iranu jest nierealny.

– Stany Zjednoczone mają ogromną przewagę militarną, a otwarta konfrontacja nie leży w interesie Pekinu czy Moskwy. Iran wykorzystuje działania asymetryczne, unikając bezpośredniego starcia – wyjaśnia. Drugim istotnym polem rywalizacji pozostają kwestie gospodarcze. – Handel i technologia to dziś główne obszary sporu – podkreśla Pyffel. 

WIĘCEJ NA: https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/donald-trump-traci-zawrotne-kwoty-na-wojnie-ekspert-podaje-kto-najbardziej-zyskuje/5vx37kf

Udostępnij

FacebookTwitter