
Po niezwykle emocjonującej końcówce Corotop Gwardia Opole wygrała z Handball Stalą Mielec 28:27. Zespół z Podkarpacia wciąż czeka na pierwsze punkty w tym sezonie.
PIŁKA RĘCZNA. ORLEN SUPERLIGA
Wynik otworzył Rafał Przybylski, a dobra postawa Krystiana Witkowskiego i szczelna obrona Stali długo utrudniały Gwardii rozwinięcie skrzydeł. Opolanie po trafieniu Bartosza Kowalczyka objęli prowadzenie 6:4, ale Stal szybko odrobiła straty. Końcówka pierwszej połowy należała do gości, którzy schodzili do szatni przy wyniku 11:9. Po przerwie Gwardia ruszyła zdecydowanie mocniej. Trafienia Racotei, Artemenki i Wilisowskiego pozwoliły gospodarzom odskoczyć na 16:11. Stal nie zamierzała jednak odpuszczać. Świetny fragment Jakuba Tokarza ponownie przywrócił gości do gry, a na dziesięć minut przed końcem różnica stopniała do jednej bramki. Końcówka była prawdziwym thrillerem. Gwardia prowadziła 26:24, ale Stal doprowadziła do remisu 27:27. Ostatnie słowo należało jednak do Keliana Janikowskiego. Na kilka sekund przed syreną efektownie przerzucił piłkę nad Željko Koziną i zapewnił Gwardii zwycięstwo.
Corotop Gwardia Opole – Handball Stal Mielec 28:27 (11:9)
Corotop Gwardia: Ałaj, Balcerek – Wisiński 1, Kowalczyk 1, Zarzycki, Luksa, Racotea 5, Rugała 1, Kamiński 5, Wojdan, Artemenko 3, Milewski 3, Wilisowski 3, Cikatic 1, Szafryna, Janikowski 5.
Handball Stal: Kozina, Witkowski – Mrozowicz 1, Tokarz 6, Wołyncev 2, Przybylski 5, Ossowski 4, Porębski, Krasouski, Stefani 3, Sikora 1, Kotliński 5, Cacak.
Sędziowali: K. Fabryczny i P. Rawicki. Kary: 8 i 4 min. Widzów: 1930.
PRZECZYTAJ TEŻ: Marcin Komenda, rozgrywający reprezentacji Polski: nie możemy się już doczekać tego ćwierćfinału
