
Reprezentacja Polski koszykarzy zakończyła w środę zgrupowanie w Krakowie, podczas którego przygotowywała się do najbliższych meczów eliminacji mistrzostw świata 2027 – z Austrią i Holandią. Trener Biało-Czerwonych Igor Milicić jest zadowolony z pracy, jaką wykonali jego podopieczni.
KOSZYKÓWKA
Polska jest liderem grupy F w europejskich eliminacjach mistrzostw świata 2027 i ma zapewniony awans do drugiej fazy. W ostatnich spotkaniach pierwszego etapu biało-czerwoni zagrają 3 lipca z Austrią w Wiedniu, a trzy dni później z Holandią w Tauron Arenie Kraków.
W krakowskiej hali AGH reprezentacja trenowała pierwszy raz przed rokiem, gdy przygotowywała się do mistrzostw Europy. Kapitan zespołu Mateusz Ponitka nie krył zadowolenia, że zgrupowanie odbywa się w stolicy Małopolski. – Bardzo cieszę się, że tutaj trenujemy, Kraków naprawdę miło nas ugościł. Zrobiło się takie fajne miejsce do przygotowań – podkreślił.
Również trener Milicić chwalił warunki, jakie stworzono kadrze. – Mamy świetną halę, blisko hotel, doskonałe jedzenie i obsługę – podkreślił. Selekcjoner nie krył jednak, że nie wszystko przebiegało zgodnie z planem. – Mieliśmy trochę kłopotów zdrowotnych, które jeszcze nie do końca zostały rozwiązane. Dlatego na mecz z Austrią zabiorę 13 zawodników, a ostateczne dwunastka zostanie ogłoszona kilka godzin przed rozpoczęcie spotkania – wyjaśnił i dodał, że pewnym problemem był też fakt, że część kadrowiczów skończyła sezon wcześniej, a inni jeszcze niedawno walczyli o mistrzostwo Polski.
– Ta druga grupa dołączyła trochę później i trzeba było jakoś dopasować treningi i sprawić, aby wszyscy byli w takim samym stanie mentalnym i fizycznym – tłumaczył.
Aby koszykarze nie wypadli z rytmu meczowego rozegrano dwa zwycięskie sparingi – z Finlandią (92:87) i Słowacją (115:80). – To pomogło nam zobaczyć, gdzie tkwią nasze mankamenty. Generalnie był to bardzo dobry obóz, wykonaliśmy dużo pracy – ocenił.
Polacy, mimo że mają zapewniony awans do kolejnej fazy eliminacji, bardzo poważnie chcą potraktować najbliższe spotkania. – W poprzednich okienkach kadrowych wykonaliśmy kawał dobrej roboty, to sprawiło, że mamy teraz komfortową sytuację, ale chcemy dwoma zwycięstwami zakończyć ten etap. To dodałoby nam pewności przed rywalizacją w drugiej części eliminacji, gdzie rywale, czyli Chorwacja, Niemcy i Izrael, będą już zupełnie innej rangi – stwierdził Milicić.
W piątek Polacy zagrają na wyjeździe z Austrią, a w poniedziałek w największej hali w kraju – Tauron Arenie z Holandią. Spotkanie to cieszy się dużym zainteresowaniem. Już sprzedano siedem tysięcy biletów, a organizatorzy liczą, że na trybunach zasiądzie około dziesięciu tysięcy kibiców.
Trener Milicić zaprasza wszystkich do wspierania koszykarzy i liczy, na podobne wsparcie jak przed rokiem podczas meczów mistrzostw Europy w katowickim Spodku. – Ta pasja i więź pomiędzy kibicami a zespołem była niesamowita, zrobimy wszystko, żeby ją podtrzymać. Mam nadzieję, że zapełnimy Tauron Arenę i mecz zakończy się naszym zwycięstwem – zakończył.
Także kapitan Ponitka liczy na wsparcie kibiców w starciu z Holandią, która jego zdaniem prezentuje fizyczny basket.
– Oni też dużo biegają, ale teraz tak na dobrą sprawę wszystkie zespoły dużo biegają i rzucają za trzy. Takiego meczu możemy się spodziewać. Z naszej strony na pewno walki nie zabraknie. Liczę, że kibice poniosą nas do zwycięstwa – dodał.
PRZECZYTAJ TEŻ: Kolejny nowy koszykarz w Mieście Szkła Krosno
