
W niedzielę (godz. 18) koszykarze OPTeam Energia Polska zmierzą się z mającym aspiracje awansu ŁKS-em Coolpac Łódź. W I rundzie zespół z Rzeszowa przegrał 85:88. Będzie to ostatni mecz resoviaków w tym sezonie w hali na Podpromiu, pozostałe trzy zagrają w hali przy ul. Towarnickiego.
KOSZYKÓWKA. I LIGA
W łódzki zespole w trakcie sezonu doszło do sporych zmian, doszli m.in. były reprezentant Polski, mistrz Polski Marcel Ponitka (młodszy brak Mateusza kapitana reprezentacji Polski, Amerykański rozgrywający Chauncey Collins, dwaj skrzydłowi Wiktor Sewioł i Dominik Grudziński oraz Maciej Lampe były reprezentant Polski i gracz m.in. Phoenix Suns, New Orleans Hornets i Houston Rockets. Ten ostatni jeszcze w ŁKS-ie Coolpack nie zadebiutował.
– Prawdopodobnie zagram za około 3–4 tygodnie – mówił Lampe w rozmowie z mediami klubowymi.
– Obecnie wzmacniam organizm, aby być gotowym na intensywność treningów i meczów. W tym wieku i po takiej przerwie bardzo łatwo nabawić się kontuzji. Koledzy z zespołu mieli okres przygotowawczy, a ja nie, dlatego teraz muszę nadrobić zaległości. Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji i musimy odbudować zespół. Duże zmiany w drużynie, nowy trener. Musimy być na 100 procent gotowi na play-off. To co wydarzyło się w zespole i wokół niego, nie sprzyja stabilnemu budowaniu formy. Uważam jednak, że dobrze wykorzystujemy ten czas. Jestem tu po to, aby pomóc zespołowi rozwijać się i walczyć do końca o upragniony cel – mówił Lampe.
Pod koniec stycznia w łódzkim zespole nastąpiła zmiana trenera Roberta Skibniewskiego zastąpił Macedończyk, Tane Spasev, który ma też nowego asystenta Gorana Miljevicia. Pod wodzą nowego szkoleniowca ekipa z Łodzi wygrała trzy z pięciu meczów i zajmuje siódme miejsce w tabeli z czterema punktami straty do wicelidera Solvera Sokoła Łańcut, ale mają mecz zaległy do rozegrania.
Pod wodzą Macedończyka łodzianie wygrali 3 z 5 meczów, zajmują 7. miejsce w tabeli, jednak mają do rozegrania zaległy mecz.
– ŁKS ma doświadczonych zawodników z wyższego poziomu niż pierwsza liga, z trenerem, który pracował w ekstraklasie, którego dobrze znam. Ciężki, trudny przeciwnik, ale gramy na Podpromiu i postaramy się pokazać jak z jak najlepszej strony. Walka trwa nadal. Mamy mamy siedem spotkań do końca i chcemy po prostu wygrać każde kolejne spotkanie. Nie myślimy na razie o tym, co będzie na końcu, ale krok po kroku – mówi Marek Zapałowski, trener OPTeam Energia Polska Resovia, a kapitan drużyny, Kacper Młynasrki dodaje.
– Przejeżdżają gracze, którzy grali w reprezentacji Polski, którzy grali wiele lat w ekstraklasie, a do tego dwóch obcokrajowców z wysokiej półki. Mają jedna też swoje problemy, kontuzje. Spróbujemy ten mecz wyszarpać. Na pewno jest to zespół do pokonania. Nie grają w jakiejś wybitnej koszykówki w ostatnim czasie. Mają nowego trenera, dużo zamieszania tam też było. My skupimy się raczej na sobie, przede wszystkim, żeby dojść do siebie fizycznie i będziemy walczyć, żeby wygrać ten mecz. Zapraszamy wszystkich kibiców, bo potrzebujemy tego wsparcia w niedzielę na Podpromiu. Hala nam może będzie mniej sprzyjać, ale kibice na pewno nam pomogą – zakończył Młynarski.
OPTeam Energia Polska Resovia – ŁKS Coolpack Łódź, niedziela godz. 18.
PRZECZYTAJ TEŻ: Dawid Zaguła, koszykarz OPTeam Energia Polska Resovia: zawsze jest cień szansy i w to trzeba wierzyć
