REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

wt. 25 sierpnia 2026

Robert Witka, trener Miasta Szkła Krosno: chcemy grać w finale i wygrać ligę

Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar

Rozmowa z ROBERTEM WITKĄ, trenerem koszykarzy Miasta Szkła Krosno

KOSZYKÓWKA. I LIGA

– Dla Miasta Szkła Krosno jak i dla Solvera Sokoła był to pierwszy mecz sparingowy w okresie przygotowań do sezonu. Jakieś pierwsze wnioski można po nim już wysnuć?

– Tak, to co mi się najpierw rzuca w oczy to jest powrót do obrony i to miałem pretensje właściwie przez całe spotkanie. Musimy poprawić też egzekucję naszej gry w ataku pod silną fizyczną presją przeciwnika.

– Najskuteczniejszym graczem w pana zespole był Amerykanin Jaylen Murray, który ma szanse być liderem Miasta Szkła…

– Dzień przed meczem nie trenował, bo miał jakieś zatrucie pokarmowe, więc był trochę osłabiony, a widać, że musimy na nim jeszcze dużo popracować nad kontrolą tempa, nad decyzyjnością. Na pewno ma talent, dlatego jest w naszym zespole.

Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar

– Sporo zmian zaszło w zespole Miasta Szkła w porównaniu do ub. sezonu i trzeba na nowo wszystko poukładać. Spore wyzwanie przed panem…

– Dużo nowych twarzy, ale też dużo doświadczonych zawodników, którzy też wiedzą co mają robić na boisku. Oczywiście pracujemy cały czas nad detalami, ale cieszę się, że ci doświadczeni zawodnicy wprowadzają dużo takiego spokoju i też pomagają m.in. w prowadzeniu treningów, bo poprawiają młodszych graczy. Jest to wyzwanie, bo tylko trzech zawodników, którzy czynnie uczestniczyli w rozgrywkach w poprzednim sezonie, czyli myślę o Michale Jankowskim, Michale Chrabocie i Ivicy Radiciu. Był co prawda jeszcze Bartek Chodukiewicz ale miał rok straty ze względu na kontuzję. Tak naprawdę, więc cały nowy zespół powstał. Jest to wyzwanie, jest to proces, który na pewno nie skończy się ostatniego dnia przygotowania, tylko będzie trwał podczas sezonu. Im wcześniej się zgramy i to wszystko kliknie, tym myślę, że lepsze rezultaty będziemy osiągać.

– W sparingu w Łańcucie zabrakło kapitana Michała Jankowskiego. Jakiś uraz?

– Tak, ale na szczęście nie jest groźny. Mógłby zagrać, ale nie chcieliśmy ryzykować, bo chcemy go mieć na turnieju w weekend w Krośnie.

– Teraz zaczynacie okres grania meczów kontrolnych, czy to oznacza, że zakończył się etap ciężkich treningów?

– Trochę tak, trochę tak. Było trochę intensywnej gry, intensywnych treningów. Troszeczkę schodzimy, ale myślę, że musimy to jeszcze podtrzymać minimum przez dwa tygodnie.

– Dla pana to pierwszy kontakt z Podkarpaciem w roli trenera…

– Powiedzmy, że trochę już pracuję. Wiadomo, nie mam doświadczenia dwudziestoletniego, tak na przykład kolega Darek Kaszowski, ale mniej więcej wiem już, co chcę robić, co wymagać od zawodników. Dużo miłych ludzi w Krośnie spotkałem, którzy nas ładnie przyjęli, więc na razie czuję się komfortowo. Też współpraca z klubem przebiega na razie wzorowo, więc jestem na razie zadowolony z tej pracy, którą zrobiliśmy w tej pory.

– Cel jaki został panu postawiony na zbliżający się sezon to powrót Miasta Szkła do ekstraklasy?

– Musimy mieć takie DNA zwycięzców, czyli jeżeli wychodzimy na boisku, chcemy każde spotkanie wygrać. Mamy solidny zespół i co się wiąże z tym, że chcemy każde kolejne spotkanie wygrać. Chcemy wygrać ligę. Oczywiście wszyscy sobie zdają sprawę, że przez 25 lat chyba nikomu się nie udało spaść i wrócić od razu do ekstraklasy, tym bardziej, że ta liga się bardzo zmieniła przez ostatnie lata. Jest bardzo dużo zespołów z aspiracjami. Przed meczem z trenerem Kaszowski rozmawialiśmy, że nawet jest ich trzynaście, a ci którzy nie awansują do play-off będą bardzo zawiedzeni. Ten poziom jest bardzo wysoki i my celujemy wysoko. Ja nie będę uciekał od odpowiedzi. Tak, chcemy grać w finale, chcemy wygrać ligę.


PRZECZYTAJ TEŻ: Koszykarskie XXVI Mistrzostwa Podkarpacia w Stalowej Woli

Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar

Udostępnij

FacebookTwitter