Anglia brązowym medalistą po wygranej w niesamowitym meczu z Francją (wideo)

Anglia pokonała Francję 6-4 w meczu o trzecie miejsce piłkarskich mistrzostw świata, który został rozegrany w Miami. W niedzielnym finale w East Rutherford koło Nowego Jorku Hiszpania zagra z broniącą tytułu Argentyną.
PIŁKA NOŻNA. MISTRZOSTWA ŚWIATA
W tzw. finale pocieszenia w Miami Gardens Anglicy po wspaniałym i emocjonującym widowisku pokonali 6:4 Francuzów. Wyspiarze przegrali wcześniej spotkania o trzecie miejsce w 1990 oraz 2018 roku i dopiero trzecie podejście okazało się skuteczne. To był mecz z największą liczbą bramek na tych mistrzostwach. Było to także 187., a jednocześnie pożegnalne spotkanie w roli selekcjonera „Trójkolorowych” Didiera Deschampsa. Blisko 58-letni trener prowadził zespół narodowy 14 lat, sięgnął z nim po tytuł mistrza świata w 2018 roku, a cztery lata później przegrał w finale po rzutach karnych z Argentyną. Jest jedną z trzech osób, po Mario Zagalo i Franzu Beckenbauerze, które w mistrzostwach świata triumfowały w roli piłkarza i trenera. W 1998 roku Deschamps był kapitanem zwycięskiej drużyny w swojej ojczyźnie
W sobotę obaj szkoleniowcy nie zdecydowali się wystawić najsilniejszych składów. We Francji z podstawowych zawodników zabrakło chociażby Julesa Kounde, Dayota Upamecano oraz autora pięciu trafień Ousmane’a Dembele. Bardziej radykalny w zmianach był trener Anglii Thomas Tuchel. Na ławce zasiedli bowiem bramkarz Jordan Pickford oraz zdobywcy sześciu bramek Jude Bellingham i Harry Kane. Pomimo absencji swoich najlepszych strzelców Wyspiarze nie mieli problemów ze skutecznością i po pierwszej połowie prowadzili 4-0. Francuzi mieli kilka sytuacji do zdobycia bramek ale zawodziła ich skuteczność, albo na drodze stawał golkiper Angli. Po przerwie „Trójkolorowi” ruszyli do odrabiania strat i byli bliscy doprowadzenia do remisu. Anglicy również mieli kilka sytuacji do strzelenia bramek. Wykorzystali dwie i nie dali sobie odebrać zwycięstwa.
Dziesięć strzelonych goli to największa liczba w meczu piłkarskich mistrzostw świata od 1982 roku, kiedy w fazie grupowej Węgry wygrały z Salwadorem 10-1. Do tej pory w blisko stuletniej historii mundialu rozegrano 1067 meczów, a tylko w sześciu – łącznie z dogrywką – odnotowano dwucyfrową liczbą bramek. Rekord należy do spotkania z 1954 roku, kiedy Austria zwyciężyła Szwecję 7-5. Po 11 goli strzelono w potyczkach Brazylii z Polską w 1938 roku, którą „Canarinhos” wygrali po dogrywce 6-5, Węgier z ekipą RFN (8-3) w 1954 oraz Węgier z Salwadorem w 1982 roku. Konfrontacja Anglii z Francją (6-4) była drugą, w której padło 10 goli. W 1958 roku „Trójkolorowi” pokonali zespół Paragwaju 7:3.
Francuz Kylian Mbappe zdobywając w meczu o trzecie miejsce dwie bramki – swoją 21. i 22. w karierze w mistrzostwach świata – wyprzedził Argentyńczyka Lionela Messiego w klasyfikacji strzelców wszech czasów tej imprezy. Messi, który dorobek będzie mógł poprawić w niedzielnym finale z Hiszpanią, ma 21 goli. Obaj w czasie tegorocznego turnieju w USA, Kanadzie i Meksyku zdystansowali Niemca Miroslava Klosego, który wcześniej był liderem tego zestawienia z 16 trafieniami.
Francja – Anglia 4-6 (0-4)
0-1 Declan Rice (3.), 0-2 Ezri Konsa (18.), 0-3 Bukayo Saka (37.), 0-4 Bukayo Saka (45+1), 1-4 Kylian Mbappe (48.), 2-4 Bradley Barcola (54.), 3-4 Kylian Mbappe (66), 3-5 Bukayo Saka (87. karny), 4-5 Ousmane Dembele (90+6), 4-6 Jude Bellingham (90+8).
https://www.youtube.com/watch?v=SR3KOr7lMNw
PRZECZYTAJ TEŻ: Szachowe święto na Podpromiu z podkarpackimi sukcesami
