
Wzmocniona zawodnikami pierwszej drużyny Legia II Warszawa, mimo problemów w końcowej fazie spotkania, pokonała goniącą wynik Resovię. Przyjezdni przespali pierwszą połowę, dość szybko dali się zaskoczyć po przerwie, a odrabianie strat rozpoczęli zbyt późno. To już 14. ligowy mecz z rzędu bez zwycięstwa „Pasiaków”.
PIŁKA NOŻNA. BETCLIC 2 LIGA
Drugi zespół Legii w starciu z Resovią mógł liczyć na wsparcie aż siedmiu piłkarzy pierwszej drużyny w wyjściowym składzie. Rezerwy ekstraklasowicza od pierwszego gwizdka przejęły inicjatywę. Legia zepchnęła Rzeszowian do głębokiej defensywy, a goście dopiero w 9. minucie przedostali się z piłką na połowę legionistów. W pierwszej części spotkania Resovia, która chciała rozgrywać piłkę głównie po ziemi, była bardzo bierna w ataku i nie oddała ani jednego strzału.
Legia, mimo dużej przewagi, także nie błyszczała w ofensywie. „Wojskowi” oddali jednak aż sześć celnych strzałów na bramkę Jakuba Tetyka, który niewątpliwie uchronił swój zespół przed stratą gola jedną fantastyczną interwencją po uderzeniu z dystansu. Jak się okazało, ta skuteczna obrona na niewiele się zdała, bo gospodarze tuż po tej akcji trafili do rzeszowskiej siatki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Tetyk tym razem tak niefortunnie piąstkował piłkę, że ta wpadła do jego bramki.
Po zmianie stron inicjatywę przejęli resoviacy. Przyjezdni ruszyli do przodu, a aktywny Piotr Krawczyk próbował szczęścia w polu karnym, lecz strzelał niecelnie. Mimo animuszu gości to miejscowi cieszyli się z kolejnego trafienia. Po rzucie rożnym piłkę otrzymał Cyprian Pchełka i technicznym strzałem podwyższył prowadzenie. Rezerwy Legii miały mecz pod kontrolą. W pewnym momencie mocno przycisnęły Rzeszowian i gdy wydawało się, że „Pasiaki” są w tarapatach, ci książkowo wyszli spod wysokiego pressingu. Piłka trafiła na lewe skrzydło do Nikodema Kuzery, a jego dośrodkowanie strzałem głową na gola zamienił Krawczyk. Dla napastnika Resovii było to pierwsze trafienie w barwach klubu z Wyspiańskiego.
Po kontaktowej bramce gospodarze nastawili się praktycznie wyłącznie na grę z kontry i kilkakrotnie groźnie zrobiło się pod rzeszowską bramką. Defensywa przyjezdnych nie dała się już zaskoczyć, ale z kolei w ofensywie Resovia nie stworzyła kolejnej równie klarownej okazji i poniosła ósmą ligową porażkę.
LEGIA II Warszawa – RESOVIA 2-1 (1-0)
1-0 Tetyk (43. – samob.), 2-0 Pchełka (55.), 2-1 Krawczyk (77.)
LEGIA II: Brkić – Fukuda, Arsenić, Gliwa, Korżyński, Lauryn, Reca, (46. Pchełka), Stępniewski (61. Saletra), Gliwa (72. Możdżeń), Arreiol, Kuchta (61. Ryczkowski), Čolak (88. Bicki)
RESOVIA: Tetyk – Stępiński, Banach, Oko (84. Silny), Romanowski (46. Mida), Rębisz, Letniowski, Szwoch (62. Chojecki), Krawczyk, Szkiela (76. Kuzera), Ortiz (62. Jaroch).
Sędziował Paweł Maćkowiak (Szczecin). Żółte kartki: Arsenić, Gliwa – Rębisz, Oko.