Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

czw. 29 lutego 2024

Stal Mielec chce zaskoczyć najlepszą obronę ligi

W poniedziałek mielczanie zakończą tegoroczne występy w PKO BP Ekstraklasie. (Fot. Stal Mielec)

Meczem w Gliwicach piłkarze PGE Stal Mielec zakończą tegoroczne występy ligowe. Podopieczni Kamila Kieresia chcąc zdobyć komplet punktów, będą musieli w poniedziałek znaleźć sposób na pokonanie najlepszej obrony w całej PKO BP Ekstraklasie, jaką dysponuje Piast.

PKO BP EKSTRAKLASA

Wprawdzie Piast w tabeli plasuje się niżej od PGE Stali, mając jeden punkt mniej, to jednak tak szczelnej defensywy, jaką posiada klub z Gliwic, na próżno szukać w całej lidze. Gliwiczanie w 17 meczach stracili zaledwie 14 goli, co daje średnią na jedno spotkanie 0,82 (dla porównania PGE Stal średnio traci 1,53 gola na mecz).

Tak skuteczna defensywa odbija się niestety na ofensywnych poczynaniach podopiecznych Aleksandara Vukovicia, którzy zdobyli zaledwie 15 bramek (gorszy wynik ma tylko ŁKS – 12). Piast jest też w tym sezonie specjalistą od remisów. Na 17 jego spotkań, aż 12 zakończyło się nierozstrzygniętymi wynikami. Tak było chociażby w pierwszy meczu tego sezonu w Mielcu, który zakończył się rezultatem 0-0.

– Przed nami jeszcze jeden ważny mecz, taki z gatunku za 6 punktów. Musimy zrobić wszystko, aby dobry dla nas rok udanie zakończyć na swoim stadionie – podkreśla opiekun gliwiczan przed poniedziałkową potyczką.

Zagrają na dwóch napastników?

Chrapkę na zgarnięcie pełnej puli mają również mielczanie, którzy ostatnio są w gazie. PGE Stal w ostatnich 5 meczach ligowych zdobyła 10 pkt, wygrywając z Legią Warszawa, Górnikiem Zabrze i Pogonią Szczecin. Zwycięstwo w Gliwicach pozwoliłoby jej przezimować przerwę pomiędzy rundami w górnej części tabeli.

Największą bolączką mielczan w ostatnich spotkaniach jest ich słaby początek, przez co później muszą oni gonić wynik. Tak było chociażby w niedawnym meczu z Cracovią, kiedy to PGE Stal przegrywając 0-2, kończyła mecz z dwoma napastnikami i ostatecznie wyszarpała remis.

– Biorę pod uwagę grę dwoma napastnikami przeciwko Piastowi. Pewne jest, że po meczu z Cracovią ten układ sprawdził się w roli koła ratunkowego – analizował pojedynek pod Wawelem trener Kiereś.

W Krakowie mielczanie musieli się zadowolić remisem, teraz liczą na pełną pulę.

– Jeżeli spojrzymy na cały 2023 rok, to Piast z 35 meczów przegrał tylko 4 razy. To zatem najrzadziej przegrywająca drużyna w PKO BP Ekstraklasie w tym roku kalendarzowym, która traci też najmniej bramek – analizuje poniedziałkowego rywala swojej drużyny trener Kiereś. – Piast ma jednak kłopot z napastnikiem, bo kontuzjowany jest Kamil Wilczek. Ostatnio grał z Tomasiewiczem i Szczepańskim czyli klasycznymi „9”. Nie przeszkodziło mu to jednak wygrać z Lechem. Generalnie to drużyna trudna do pokonania. Mało przegrywa ale to nie jest tak, że my jedziemy tam i nie myślimy o zwycięstwie. My też chcemy skutecznie zakończyć ten rok – zapewnia opiekun PGE Stali.

W mieleckim zespole w poniedziałkowym spotkaniu nikt nie pauzuje za kartki.

– Jedynym kontuzjowanym zawodnikiem jest Marco Ehmann. W tym roku kalendarzom już go nie zobaczymy. Liczymy, że 8 stycznia rozpocznie on z nami przygotowania do rundy wiosennej. Takiej są przynajmniej rokowania – dopowiada szkoleniowiec ekipy z Mielca.

Aleksandar Vuković: Stal Mielec stać na więcej

– Stal od kilku lat pokazuje i udowadnia na przekór wszystkim, że stać tę drużynę na więcej. W Mielcu mają nie tylko kilku solidnych zawodników, którzy gwarantują wymagany poziom, ale też trafiają z bramkarzem, a to jest pozycja newralgiczna. Mają też bardzo wartościowego, będącego w dobrej formie napastnika. Mnie to nie dziwi, że Stal utrzymuje się w Ekstraklasie – mówi o ekipie z Podkarpacia trener Aleksandar Vuković.

W przeciwieństwie do Kamila Kieresia, ma on zdecydowanie większy ból głowy, związany z sytuacją kadrową swojego zespołu.

– Niestety daleka jest ona od ideału, ale mamy jeszcze trochę czasu do poniedziałku. Na pewno nie zagra Katranis, który w pucharowym meczu nabawił się kontuzji. Pod znakiem zapytania są też Mosór, Pyrka i Czerwiński. Wilczek i Hateley już wrócili i być może będą w składzie, ale na nich liczę już w tej drugiej części sezonu. Pozytyw jednak jest taki, że na pewno wyjdziemy jedenastką zdrowych zawodników – mówił na przedmeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec Piasta, który ostatni raz zszedł z boiska pokonanym 23 września br. kiedy to przegrał we Wrocławiu ze Śląskiem 0-1.

PIAST Gliwice – PGE STAL Mielec

poniedziałek, godz. 19 (transmisja Canal+ Sport)

Udostępnij

Super Nowości - Wolne Media!

Popularny dziennik w regionie. Znajdziesz tu najciekawsze, zawsze aktualne informacje z województwa podkarpackiego.

Reklama

@2008 – 2024 – supernowosci24.pl Gravamen Media sp. z o.o. Super Nowości Wszelkie prawa zastrzeżone. All Rights Reserved. Polityka prywatności Regulamin