REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

wt. 18 czerwca 2024

Szymon Grabowski, trener Lechii Gdańsk: w meczu z Resovią kompromisu nie będzie

Szymon Grabowski, wychowanek Resovii
Szymon Grabowski, trener Lechii Gdańsk. (Fot. Michał Ryniak / Agencja Wyborcza.pl)

Rozmowa z SZYMONEM GRABOWSKIM, wychowankiem Resovii, obecnie trenerem Lechii Gdańsk, która w niedzielę zagra przeciwko „Pasiakom”.

PIŁKA NOŻNA, FORTUNA I LIGA

– Truizmem jest twierdzić, że mecz z Resovią będzie dla pana nader szczególny. Serce z pewnością zabije ze zdwojoną siłą…

– Tak, nie ma co ukrywać. Na pewno czekam na to spotkanie, pewnie mocniej, niż na każde inne. Jestem bardzo zadowolony, że będę mógł wrócić do Rzeszowa i zagrać przeciw Resovii.

Z ludźmi związanymi z Resovią cały czas mam kontakt

– Od dawna odbiera pan SMS-y i telefony od ludzi związanych z Resovią w sprawie tego meczu?

– Już po samym ogłoszeniu terminarza odbierałem pierwsze telefony, a teraz jest ich trochę więcej. Akurat z kibicami, z ludźmi związanymi z Resovią mam cały czas kontakt, tak że to nie jest dla mnie coś dziwnego.

– Prowadząc zespół trzeba być jednak profesjonalistą, więc pewnie nie da się pan przekonać na kompromis w postaci remisu? 

– Nie (uśmiech). Sentyment sentymentem, wiadomo, jak ważnym klubem jest dla mnie Resovia, ale przyjadę jako trener Lechii Gdańsk z mocnym postanowieniem, żeby z Rzeszowa wywieźć 3 pkt.

– Resovia nie wystartowała najlepiej, ale w końcu złapała wiatr w żagle. Spodziewacie się zapewne mocno zdeterminowanego rywala, który od początku będzie chciała wywierać na was presję.

– Myślę, że Resovia zawsze jest zdeterminowana i sądzę, że to długo się nie zmieni. Ostatnie spotkania sprawiły, że zespół jest na fali wznoszącej. Widać to po pewności w zachowaniach poszczególnych piłkarzy, ale też całego zespołu. Wygląda to zdecydowanie lepiej niż na początku sezonu. Zdajemy sobie sprawę, że Resovia będzie chciała napsuć nam sporo krwi. „Pasiaki” lubią takie mecze, gdzie przejeżdża fajna marka, ludzie się tym nakręcają. Tak że będziemy przygotowani na dobrą postawę Resovii i mam nadzieję, że będziemy dobrze odpierali ataki oraz okażemy się skuteczniejsi w wyprowadzaniu swoich.

– Mówi pan o odpieraniu ataków, a ja sądzę, że to jednak wy będziecie chcieli narzucić swoje warunki gry. 

– Tym bardziej, tylko jedno z drugim się nie wyklucza. Resovia na pewno będzie szukała swoich szans i myślę, że będzie je miała. Kwestia, jak będzie ich dużo i jak będziemy w stanie neutralizować te okazje, które będę się pojawiać. Na pewno mamy swój plan i bardziej skupiamy się na swoich zadaniach, bo też jesteśmy w trakcie budowania zespołu. Przed nami bardzo dużo pracy.

Resovia musi obawiać się całej Lechii

– Resovia najmocniej powinna obawiać się Luisa Fernandeza?

– Myślę, że nie. Resovia musi obawiać się całej Lechii. Luis – OK, jest najskuteczniejszym graczem ligi, ale on sam nie zrobi za wiele. Mamy sporo mocnych ogniw, które pracują dla tego zespołu, a wisienką na torcie jest właśnie Hiszpan, który ma bardzo wysokie umiejętności i na pewno każdy przeciwnik musi na niego uważać.

– To fantastyczny piłkarz. Trenował pan lepszego?

– Ciężkie pytanie. Natomiast mam w szatni tylu zawodników na bardzo wysokim poziomie indywidualnym, że to jest dla mnie fajne wyzwanie, by odnaleźć się w tym wszystkim i kierować tymi ludźmi. Mimo to, że pewnie lepszych piłkarzy nie trenowałem, to jednak, jak każdy gracz, potrzebują dobrego prowadzenia i odpowiedniego pomysłu na wkomponowanie ich w zespół. Bardzo się cieszę, że mogę z nimi pracować. Bo nie tylko mecz z Resovią, ale też codzienna praca na treningu daje mi, jak dotychczas, najwięcej radości.

– W Resovii sporo się zmieniło. Pan jednak chyba bardzo dobrze wie, co dzieje się w pańskim macierzystym klubie. „Pasiaki” rozpracowane są więc od A do Z?

– Kontaktu z klubem praktycznie nie mam. Czasem jestem na rozmowach z trenerem Hajdą, więc można powiedzieć, że kontakt, jeśli chodzi o ludzi wewnątrz klubu, zanikł. Mam zaś kontakt z ludźmi, którzy tworzą ten klub, czyli z kibicami i to jest dla mnie największy wyznacznik wielkości Resovii.

Większość meczów „Pasiaków” jednak oglądałem, więc myślę, że znam pomysł trenera, znam charakter drużyny, który cały czas jest widoczny. I mam nadzieję, że Resovia jest rozpracowana. Mam też masę ludzi w sztabie, którzy już przeanalizowali Resovię, dlatego uważam, że Lechia przyjedzie bardzo dobrze przygotowana.

Szymon Grabowski: jestem dumny, że jestem w Lechii

– Jak pan ocenia poczynania swojej ekipy? Jest nieźle, ale chyba odczuwacie pewien niedosyt.

– Nie zgodzę się. Mamy punktów tyle, ile zasłużyliśmy mieć i myślę, że miesiąc temu nikt nie spodziewałby się, że Lechia będzie miała tyle punktów, ile ma. Dlatego podchodzimy do naszego dorobku spokojnie, z zadowoleniem, że wykonujemy dobrą pracę. Sztuką jest w tak krótkim czasie poskładać jakąkolwiek drużynę.

Patrząc również, jak rywale nastawiają się na markę Lechii, to myślę, iż jest to pozytyw i dla mnie, i dla całego zespołu. Natomiast też jesteśmy ambitni i zdajemy sobie sprawę, że moglibyśmy mieć 1 lub 2 pkt więcej. Ale jest dobrze i mam nadzieję, że w niedzielę będzie jeszcze lepiej.

– Wybór pańskiej osoby przez Lechię, traktuje pan jako największe jak dotąd wyróżnienie?

– Patrząc na to, gdzie teraz jestem, to tak. Każde zainteresowanie moją osobą, które było przy tym okienku transferowym, to już było wyróżnienie. Naprawdę odzywały się do mnie ciekawe marki, a ja jestem dumny, że jestem w Lechii. Mało klubów w Polsce jest tak rozpoznawalnych i z taką masą kibiców.

Trójmiasto jest piękne do życia

– Znalazł się pan w pięknym mieście. Uroki Trójmiasta robią chyba większe wrażenie, niż piękna Warmia, gdzie pan ostatnio pracował (jako trener Stomilu Olsztyn – red.).

– Nie ma co ukrywać. Warmia to jest piękne miejsce i bardzo dobrze mi się tam mieszkało, ale to, co dzieje się w Gdańsku, jak urokliwe jest to miasto czy całe Trójmiasto, które dopiero niedawno zobaczyłem, gdy miałem chwilę wolnego. Mogłem wówczas z córkami i z żoną zaczerpnąć morza czy pozwiedzać starówkę tych trzech miast. Tak że Trójmiasto do życia jest piękne, tak jak Lechia jest piękna do pracy. Mam nadzieję, że tu trochę popracuję.

– Tego panu życzę i zapytam, czego jeszcze życzyć?

– Tego, co dzisiaj (rozmawiamy w środę – red.) czyli słońca na niebie i zdrowia, a wówczas myślę, że z układaniem puzzli w Lechii sobie poradzę, a klub cały czas będzie na fali wznoszącej.

_____

Resovia kontra spadkowicz

Podbudowana wygraną w Sosnowcu Resovia podejmie na Stadionie Miejskim w Rzeszowie spadkowicza z PKO BP Ekstraklasy, jednego z faworytów do awansu. Lechia Gdańsk po degradacji przeszła sporą rewolucję – zarówno kadrową, jak i organizacyjną. Z zespołem pożegnał się m.in. Łukasz Zwoliński, który obecnie strzela bramki dla mistrza Polski, Rakowa Częstochowa, a do Gdańska trafił najlepszy gracz minionego sezonu w Fortuna I Lidze, Luis Fernandez. Hiszpan z marszu stał się gwiazdą biało-zielonych, a z czterema golami przewodzi klasyfikacji strzelców I ligi. Latem do drużyny dołączył też trener Szymon Grabowski. Lechia pod jego wodzą zdobyła 7 pkt i zajmuje 6. lokatę.

RESOVIA – LECHIA GDAŃSK

NIEDZIELA, GODZ. 18

Udostępnij

FacebookTwitter

Super Nowości - Wolne Media!

Popularny dziennik w regionie. Znajdziesz tu najciekawsze, zawsze aktualne informacje z województwa podkarpackiego.

Reklama

@2024 – supernowosci24.pl Oficyna Wydawnicza „Press Media” ul. Wojska Polskiego 3 39-300 Mielec Super Nowości Wszelkie prawa zastrzeżone. All Rights Reserved. Polityka prywatności Regulamin