
Asseco Resovia wygrywając z InPostem ChKS Chełm przedłużyła zwycięską serię w meczach na Podpromiu. Na własnym obiekcie w tym sezonie poniosła tylko dwie porażki.
SIATKÓWKA. PLUSLIGA
– Zrealizowaliśmy ten cel, jakim były trzy punkty, ale rywale faktycznie „kopali” serwisem. Niektóre zagrywki naprawdę były ponad 120 km na godzinę, czy raz nawet widziałem na radarze 128 km na godzinę, więc w trzecim secie trochę nas tym swoim serwisem stłamsili. Najważniejsze, że wywalczyliśmy trzy punkty i z tego się cieszymy – mówił w rozmowie z portalem plusliga.pl, Artur Szalpuk, przyjmujący zespołu z Rzeszowa.
Asseco Resovię teraz czekają dwa wyjazdowe mecze w środę w ramach Ligi Mistrzów w Lizbonie ze Sportingiem, i w niedzielę w Bełchatowie z PGE GiEK Skrą.
– Myślę, że jeżeli poprzednio przydarzyły nam się dwie porażki na wyjeździe, to wyciągniemy z tego lekcję i wiemy, że musimy jechać podwójnie skoncentrowani do Lizbony, a potem podwójnie skoncentrowani do Bełchatowa po to, żeby wygrać oba spotkania. Wiemy, że w takich momentach gramy gorzej, więc trzeba się temu przeciwstawić i być bardziej skoncentrowanym albo starać się grać jeszcze lepiej, choć chyba każdy z nas i tak chce dawać z siebie sto procent – stwierdził Szalpuk.
PRZECZYTAJ TEŻ: Karol Butryn, atakujący Asseco Resovii: jak najwyżej piąć się w tabeli
