
Na pewno się nie poddajemy i mam nadzieję, że to spotkanie w Ankarze będzie wyglądało dużo inaczej niż w Rzeszowie – mówi Artur Szalpuk, przyjmujący Asseco Resovii przed wtorkowym (godz. 18) rewanżem w ćwierćfinale LM z Ziraatem Bankkart. Resoviacy chcąc awansować do Final Four LM muszą zwyciężyć 3-0 lub 3-1, a następnie także w „złotym secie”.
SIATKÓWKA. LIGA MISTRZÓW
Podopiecznym trenera Massimo Bottiego będzie niezwykle trudno odwrócić losy rywalizacji z jednym z dwóch zespołów, które w tej edycji LM jeszcze nie doznały porażki, a w fazie grupowej stracił tylko trzy sety. Ziraat Bankkart Ankara sezon zasadniczy w rodzimej lidze (Efeler Ligi) zakończył na pierwszym miejscu z bilansem 22-2. Obie porażki poniósł z drużynami z Ankary, 1-3 z Sport Toto (gra tam Marko Ivović) i 0-3 z Halkbankiem (Aleksander Śliwka).
– Trudno jest grać przeciwko drużynie, która ma tak stabilną linię w przyjęciu, że nawet kiedy wywieramy na nich presję, to na nich to nie działa. W Ankarze będzie nam jeszcze trudniej. Na pewno ich atakujący – Nimir Abdel-Aziz zagra lepiej niż w Rzeszowie. W przyjęciu też pewnie będą mieli taką samą stabilność. Musimy być na to lepiej przygotowani i dać z siebie wszystko, grając z pozycji zespołu, który nie ma już nic do stracenia, ale może sprawić jakąś niespodziankę – mówił Yacine Louati, przyjmujący zespołu z Rzeszowa naprzeciwko któremu znow stanie jego rodak Trevor Clevenot. – Bardzo go szanuję i jesteśmy ze sobą w bliskich relacjach. Zawsze cieszę się, kiedy mogę z nim grać. Oczywiście nie do końca podoba mi się to, że przeciwko mojej drużynie on gra tak dobrze. No cóż, bardzo go lubię, szanuję i wiem, że on potrafi wszystko. Jest świetnym graczem dla zespołu, który wnosi do drużyny dużo stabilności. Podobnie jak Tomek Fornal, na pozycji przyjmującego potrafi wszystko. Razem tworzą świetną drużynę, tak jak kilka lat temu w Jastrzębiu. Po prostu trudno ich wyprowadzić z równowagi i sprawić, by mieli trudności, zwłaszcza w przyjęciu. No cóż, będzie ciężko, ale przynajmniej spróbujemy znaleźć jakąś lukę w ich grze, aby stworzyć sobie szansę w tym spotkaniu – stwierdza francuski przyjmujący Asseco Resovii.
Zespół z Rzeszowa w niedzielę rano wyruszył do Ankary, gdzie staje przed nie lada wyzwaniem, a margines błędu praktycznie nie istnieje… – Na pewno się nie poddajemy, nie położymy na parkiecie i mam nadzieję, że to spotkanie w Ankarze będzie wyglądało dużo inaczej niż to w Rzeszowie. Choć też z doświadczenia wiem, że akurat na tamtej hali też gra się dość nietypowo. Myślę też, że jesteśmy dobrze przygotowani do tego, żeby grać co trzy dni, co też w konfrontacji z Olsztynem mam nadzieję trochę pokazaliśmy, bo wyglądaliśmy zupełnie inaczej niż trzy dni temu w meczu z Ziraatem. Jesteśmy gotowi do grania na wysokim poziomie co trzy dni – stwierdzi ADIDAS Originals SL72 OG sneakers in blue ł Artur Szalpuk.
Zespół z Ankary jest o kok od awansu do Final Four LM w Turynie. – Mam nadzieję, że załatwimy sprawę w pierwszych dwóch setach. Oczywiście Rzeszów nie odpuści, bo to też są profesjonaliści, którzy przyjadą i będą chcieli walczyć. To nie jest tak, że się położą, ale my całkiem dobrze u siebie gramy. Wiem, że zespołom spoza Turcji gra się ciężko w naszej hali. Tak więc mamy dosyć duży handicap i będziemy starali się go wykorzysta Nike Air Force 1 '07 LV8 ribbon sneakers in white and pink ć – mówił po pierwszym meczu Tomasz Fornal, przyjmujący Ziraatu Bankkart.
Ziraat Bankkart Ankara – Asseco Resovia, wtorek godz.18 (transmisja Polsat Sport1)
PRZECZYTAJ TEŻ: Pierwszy krok siatkarzy Asseco Resovii w stronę półfinału
