REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

niedz. 8 lutego 2026

Asseco Resovia w trzech setach wygrywa z PGE Projektem

Fot. Fb Asseco Resovia Rzeszów

Siatkarze Asseco Resovii pokonali w meczu na szczycie PlusLigiPGE Projekt Warszawa 3-0. Poza emocjonującym pierwszym setem pozostałe dwa były mocno jednostronne.

SIATKÓWKA. PLUSLIGA

– To było dobre spotkanie w naszym wykonaniu. Cieszymy się z trzech punktów, chcemy wygrywać jak największą liczbę meczów, żeby mieć jak najlepsze miejsce w play-offach – mówił przyjmujący Asseco Resovii, Artur Szalpuk, którego zespół w pierwszym secie prowadził 7:2 czy 10:5, ale rywale w końcówce zniwelowali straty i wygrywali 20:18. Choć siatkarze ze stolicy popełnili w inauguracyjnej partii tylko jeden błąd to i tak przegrali tego seta.

– Warszawa słynie z tego, że robi bardzo mało błędów. Wywieraliśmy bardzo dużą presję na zagrywce i tak chcemy też grać, dużo na tym pracujemy. Możemy być zadowoleni, ale od wtorku wracamy do roboty bo zaraz kolejne granie w Lidze Mistrzów – mówił przyjmujący Asseco Resovii,

W ub. tygodniu oba zespoły rywalizowały ze sobą w półfinale Pucharu Polski, gdzie również górą był zespół 3-0, podobnie jak w meczu ligowym w Warszawie. – Nie przywiązywałbym do tego większej uwagi, bo na przykład graliśmy dwa mecze z Zawierciem, gdzie dostaliśmy bardzo mocno w „nos” i nie było czego szukać. Później pojechaliśmy do nich na ćwierćfinał Pucharu Polski i wygraliśmy. Warszawa mogła zrobić dokładnie to samo. Dlatego jak się spotkamy jeszcze gdzieś w sezonie to wcale tak być nie musi – stwierdził Szalpuk.

Jak przyznaje przyjmujący zespoły z Rzeszowa o przegranym finale Pucharu Polski już nie pamięta.

– Taki jest sport i nie można rozpamiętywać tego co było, bo nic by nam to nie dało gdybyśmy rozpamiętywali cały czas i się gnębili. Nie bylibyśmy w stanie grać. Trzeba myśleć o tym co przed nami. Myślę, że w dużej ilości meczów pokazujemy, że jesteśmy w stanie grać bardzo dobrą siatkówkę – podkreślił Szalpuk.

Siatkarze PGE Projektu w kiepskich nastrojach wyjeżdżali w Rzeszowa, z Asseco Resovią przegrali trzecie spotkanie bez wygranego choćby seta.

– W tym sezonie nie mamy szczęścia i patentu na drużynę z Rzeszowa. We wcześniejszych latach, jak wygrywaliśmy z nimi brązowe medale czy inne medale to on był. Trzeba to znaleźć i trzeba zacząć dobrze grać. Zaczęliśmy tyle co drugą rundę, zaraz Liga Mistrzów i kolejne mecze. Myślę, że było to dobre przetarcie przed ważnym środowym meczem z Cucine Lube Civitanova. Resovia grała na wysokim poziomie i na pewno drużyna z Włoch również taki poziom będzie prezentowała – zakończył libero PGE Projektu.

Asseco Resovia – PGE Projekt Warszawa 3-0
(25:23, 25:21, 25:14)

Asseco Resovia: Janusz 3, Cebulj 12, Demyanenko 7, Butryn 20, Szalpuk 12, Sapiński 4 oraz Shoji (libero), Zatorski, Bucki, Louati.

PGE Projekt: Firlej, Bednorz 7, Semeniuk 4, Weber 7, Tillie 7, Kłos 4 oraz Wojtaszek (libero), Kozłowski, Gomułka 5, Firszt, Koppers 1, Strulak

Sędziowali: P. Król i M. Weiner. MVP: Karol Butryn. Widzów: 4150.

PRZECZYTAJ TEŻ: Mistrzy Polski z Rzeszowa, PGE Fibrain AZS Politechnika zagra o ćwierćfinał Ligi Mistrzyń z zespołem z Sardynii

Udostępnij

FacebookTwitter