
Siatkarki ITA TOOLS Stali przez dwa sety zdecydowanie dyktowały warunki gry w Mogilnie. Niestety nie potrafiły postawić kropki nad i, co wykorzystały rywalki wygrywając po tie-breaku.
SIATKÓWKA. TAURON LIGA
W dwóch pierwszych setach przewaga mielczanek, które w ostatnich dniach zmagały się z grypą żołądkową (mielecki klub zwrócił się nawet z prośbą o przełożenie meczu) nie podlegała dyskusji. Zespół trenera Miłosza Majki z dużą łatwością punktował rywalki, sukcesywnie powiększając przewagę. Wydawało się, że przyjezdne są na dobrej drodze do zamknięcia meczu w trzech setach.
W trzeciej partii prowadziły 9:6 ale rywalki nie dawały za wygraną i niwelowały straty. W końcu wyszyły na prowadzenie 12:11 i nie oddały go już do końca. Natomiast ekipa z Mielca zupełnie nie przypominała tej z dwóch pierwszych setów. Miejscowe złapały wiatr w żagle i wykorzystały bezlitośnie słabość mielczanek w partii numer cztery doprowadzając do tie-breaka. W nim siatkarki byłego trenera mieleckiego zespołu Mateusza Grabdy zaczęły od prowadzenie 3:0 i powiększały dystans. Wygrywały 10:4 czy też 12:7 i… stanęły. Przyjezdne zdobyły z rzędu pięć punktów doprowadzając do remisu. W nerwowej końcówce więcej zimnej krwi wykazały siatkarki z Mogilna i po 141 minutach zwycięsko zakończyły mecz.
Sokół & Hagric Mogilno – ITA TOOLS Stal Mielec 3-2
(15:25, 15:25, 25:20, 25:15, 15:13)
Sokół & Hagric:Priante, Tsitsigianni 21, Nowak 12, Kowalska 25, Stronias 3, Cygan oraz Pancewicz (libero), Stachowicz 4, Świętoń 7, Pinczewska, Brzoska 5, Cur-Słomka.
ITA TOOLS Stal: Bączyńska 13, Moszyńska 9, Calkins 14, Kazała 16, Nesimović 6, Bińczycka 3 oraz Dąbrowska (libero), Adamczyk 1, Sobiczewska 8, Ponikowska 2.
Sędziowali: M. Bartłomiejczak i A. Szydełko.MVP: Karolina Pancewicz. Widzów: 980.
PRZECZYTAJ TEŻ: Wielkie rozczarowanie w Paryżu. DevelopRes przegrywa z mistrzem Francji (WIDEO)
