
W kiepskich nastrojach w niedzielę krakowską Tauron Arenę opuszczali siatkarze Asseco Resovii. Rzeszowianie w trzech setach przegrali finałową rywalizację o TAURON Puchar Polski z Bogdanką LUK Lublin.
SIATKÓWKA. FINAL FOUR TAURON PUCHARU POLSKI
– W pewnym stopniu gdybyśmy zagrali tak jak w półfinale to myślę, że ten mecz był całkiem inaczej wyglądał – mówił po meczu Karol Butryn, atakujący Asseco Resovii. – Niestety dzisiaj każdy z nas chyba za dużo nie pokazał na boisku i to trzeba przeanalizować, bo już rozumiem jedna, dwie osoby, ale tu cały zespół nie funkcjonował. Jak popatrzymy to nasze mecze nam się takie zdarzają, że raz gramy fenomenalnie, później następny mecz gramy średnio i przegrywamy. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale to spokojnie musimy przeanalizować i porozmawiać sobie w szatni i wyciągnąć jakieś wnioski – mówił atakujący Asseco Resovii.
Final Four TAURON Pucharu Polski w wykonaniu zespołu z Rzeszowa przypominał dotychczasowe mecze w PlusLidze, gdzie po świetnym przychodzi dużo słabszy. Jak można zatem wytłumaczyć taki brak stabilizacji na półmetku sezonu ?
– Dobre pytanie, może warto zadać je trenerowi czy całemu sztabowi. My sami nie wiemy, a musimy wyciągnąć wnioski, bo już w czwartek gramy kolejne spotkanie. Musimy coś z tym zrobić i mamy jeszcze kilka miesięcy na poprawę tego – zakończył Butryn.
PRZECZYTAJ TEŻ: Wielkie rozczarowanie. Asseco Resovia wciąż bez Pucharu Polski
