REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

czw. 12 lutego 2026

Michał Potera, siatkarz Asseco Resovii: w najważniejszym momentach zachowaliśmy zimną krew

Fot. Fb Asseco Resovia Rzeszów

Rozmowa z MICHAŁEM POTERĄ, libero Asseco Resovii Rzeszów

SIATKÓWKA. LIGA MISTRZÓW

– Pokonaliście Sporting Lizbona bez straty seta, choć w drugiej partii byliście w sporych opałach…

– Chyba troszeczkę uśpił nas ten pierwszy set, a przeciwnicy w drugim zaczęli odważnie zagrywać, lepiej przyjmować i troszkę uporządkowali swoją grę. Przegrywaliśmy już nawet 15:19, ale widzieliśmy, że na pewno potrafią chwilowo na wyższy poziom wskoczyć. Oglądałem mecz z Lizbony, gdzie grali z Zawierciem i tam też mieli bodaj dwie piłki setowe. Całe szczęście w najważniejszym momentach zachowaliśmy zimną krew i zdobyliśmy te najważniejsze punkty. Natomiast ten pierwszy i trzeci set to już był do jednej bramki, więc cieszymy się, że w miarę bez problemów ten mecz wygraliśmy.

– Po drugiej stronie siatki była nietuzinkowa postać w świecie siatkówki, rozgrywający Sergiej Grankin. Poświęciliście mu jakoś szczególnie dużo uwagi?

– Oczywiście patrzyliśmy na niego, ale jak na każdego rozgrywającego przeciwko któremu gramy. Po prostu był rozpisany przez nasz sztab i to myślę, że całkiem nieźle. Jakoś jednak tutaj specjalnie nie zwracaliśmy uwagi, na to kto tam jest po drugiej stronie. Po prostu chcieliśmy wiedzieć, co oni robią i w zasadzie robili to, czego się po nich spodziewaliśmy. To był mecz jak każdy inny i rozgrywający jak każdy inny.

– Nazwa Sporting Lizbona budzi respekt, choć głównie dzięki piłce nożnej…

– No tak, siatkarską nacją raczej nie są szczególnie. Sporting u siebie wygrywa chyba wszystko, a tutaj faktycznie widać różnicę poziomów. Mimo wszystko walczyli w drugim secie i chwała im za to. Wiem, że na pewno mecz, który zagrają u siebie będzie miał troszeczkę inne oblicze, bo tam na pewno grają bardziej żywiołowo. Było to widać też po reakcjach na meczu który grali z Zawierciem. To był troszeczkę inny zespół niż dzisiaj, więc trzeba się będzie przygotować na trudniejszy mecz.

– Teraz przed wami wyjazdowy mecz w Kędzierzynie-Koźlu, gdzie poprzeczka będzie zawieszona znacznie wyżej. ZAKSA to zupełnie inny kaliber wyzwania.

– Dokładnie i wiemy, że ZAKSA też zaczęła grać jeszcze lepiej niż grała w pierwszej rundzie. Będziemy musieli się zrewanżować za ten mecz przegrany mecz 2-3 na Podpromiu. Na pewno jedziemy tam skoncentrowani. Czeka nas łączona podróż, bo teraz potem jedziemy prosto do Niemiec, gdzie we wtorek czeka nas kolejny ważny mecz Ligi Mistrzów. Też trzeba go będzie wygrać, żeby się być jak najwyżej w tabeli. Mamy więc przed sobą dwa ciężkie spotkania.


PRZECZYTAJ TEŻ: Drugie zwycięstwo w LM siatkarzy Asseco Resovii

Udostępnij

FacebookTwitter