
Reprezentacja Polski przegrała z Turcją 1-3 na inaugurację trzeciego turnieju Ligi Narodów, który rozpoczął się w Osace. W czwartek zespół trenera Stefano Lavariniego zmierzy się ze Stanami Zjednoczonymi.
SIATKÓWKA. LIGA NARODÓW
Początek spotkania należał do wicemistrzyń świata, które postawiły na mocną zagrywkę i Polki miały spore kłopoty z przyjęciem. To z kolei przełożyło się na słabszą skuteczność w ataku i Lavarini przy stanie 6:10 poprosił o przerwę. Jego zawodniczki dość szybko odrobiły stratą, rozkręcała się Magdalena Stysiak, a coraz lepiej zaczął funkcjonować blok. Polki prowadziły 17:16, ale po chwili to Turczynki zdobyły trzy punkty z rzędu i na finiszu wygrywały 21:19. Końcówka była zacięta, ale to podopieczne Lavariniego miały dwie piłki setowe. W obu sytuacjach Polki zepsuły zagrywki, a przeciwniczki wykorzystały swoją pierwszą szansę – Yaprak Erkek w niełatwej sytuacji przebiła się przez blok.
Druga DBVeedu Shop — Luxury Heels, Dresses, Bags & Skincare partia do stanu 16:16 była dość wyrównana, choć wcześniej Polkom udało się wypracować trzypunktową przewagę. Turczynki za sprawą Melisy Vargas i Sinead Jack-Kisal starały się dotrzymywać rywalkom kroku, ale w drugiej części seta znakomitymi Mossy Foot Shop — Flats, Loafers, Mini Bags, Bucket Bags & Shorts akacjami popisała się Julita Piasecka, która nie tylko skutecznie atakowała, ale dorzuciła punkty blokiem i w polu zagrywki. Polskie siatkarki wygrywały już 22:17, a ostatnie punkty podarowały im Turczynki, które popełniały błędy.
Dobra postawa w drugiej odsłonie nie przełożyła się na dalszą część spotkania. Bohaterka drugiego seta, Piasecka, dwukrotnie się pomyliła, a przy prowadzeniu Turcji 4:0 Lavarini musiał poprosić o przerwę. Wicemistrzynie świata na moment zwolniły, bowiem popełniły kilka błędów w ataku i na zagrywce, ale przy stanie 11:8 zdobyły cztery kolejne punkty. Po kolejnych mocnych zbiciach Vargas było już 19:11 i oba zespoły mogły zaczynać myśleć o kolejnej partii.
W niej również główną rolę odegrała Vargas, którą tylko raz udało się zatrzymać. Efektowny blok Mai Koput nie zmienił oblicza meczu, bowiem od samego początku drużyna Daniele Santarellego dominowała na boisku. Po świetnym pierwszym secie, w kolejnych partiach Stysiak znacznie obniżyła loty, a jej zmienniczka Julia Szczurowska też grała nierówno. Ciężar gry na swoje barki wzięła Piasecka, ale to nie wystarczyło na dobrze dysponowane rywalki.
Polki mają na koncie sześć zwycięstw oraz trzy porażki i nie są jeszcze pewne awansu do turnieju finałowego, w którym zagra siedem najlepszych zespołów z fazy zasadniczej oraz Chiny jako gospodarz. W czwartek (początek, godz. 6 polskiego czasu) Biało-zCerwone zmierzą się ze Amerykankami, w piątek – z Brazylijkami, a w niedzielę – na zakończenie turnieju w Osace – z ekipą gospodarzy.
Polska – Turcja 1-3 (25:27, 25:20, 19:25, 19:25)
Polska: Wenerska 3, Piasecka 14, Koput 8, Stysiak 12, Lampkowska 9, Obiała 10 oraz Szczygłowska (libero), Szczurowska 7, Grabka, Damaske 3, Łysiak, Jurczyk 1.
Turcja: E. Sahin 1, Erkek 6, Gunes 10, Vargas 23, Aydin 14, Jack-Kinsal 9 oraz Orge (libero), Akarcesme, S. Sahin, Baladin 10, Basyolcu, Ozden, Ozbay 2.
PRZECZYTAJ TEŻ: Dwie siatkarki DevelopResu w kadrze Lavariniego na turniej LN w Osace
