REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

wt. 18 czerwca 2024

Palce diabła i judaszowe uszy. Sceny jak z horroru w bieszczadzkich lasach

Okratek australijski, czyli palce diacła
Okratek australijski, czyli palce diabła, ma nie tylko charakterystyczny wygląd ale i oryginalny zapach. (Fot. Krzysztof Firlej/Nadleśnictwo Ustrzyki Dolne)

Palce diabła, palce umarlaka i judaszowe uszy. – Jak idziemy przez las, to czasem napotykamy sceny jak z horroru – żartuje Maciej Szpiech, nadleśniczy z Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne. Co ciekawe – mówi o znajdujących się w Bieszczadach grzybach.

Leśniczy nadleśnictwa Brzegi Dolne, Krzysztof Firlej, natknął się ostatnio w lesie na nietypowe grzyby. Wyglądają jak ośmiornica – są różowe i posiadają wyjątkowy zapach. 

To okratek australijski – grzyb, który do Europy trafił wraz z ziemią przywiezioną do ogrodów botanicznych. W Polsce pierwsze egzemplarze tego grzyba zauważono w latach 70., a ze względu na jego nietypowa urodę nazwano go palcami diabła. 

Okratek ma wyjątkowy wygląd i zapach

Okratek czuje się u nas wyjątkowo dobrze i co raz częściej można go spotkać nie tylko w niższych ale też i wyższych partiach Bieszczadów. 

– Charakteryzuje się nietypowym wyglądem. Żaden z naszych rodzimych grzybów się w ten sposób nie rozkłada, a na dodatek posiada tak intensywny zapach, że nie można go pomylić z niczym innym. Ponoć jest jadalny i jak ktoś lubi potrawy o zapachu padliny, to trafił idealnie – dodaje z uśmiechem nadleśniczy Szpiech.

Grzyb charakterystyczny zapach zawdzięcza temu, że pochodzi z rodziny sromotnikowatych, a wszystkie sromotniki opierają się na tym, że próbują zwabić muchy. 

– Muchy przylatując i zjadając te grzyby roznoszą ich zarodniki, wiec to obopólna korzyść – i mucha się naje i grzyb się rozsiewa – dodaje nadleśniczy.

Grzyb w Bieszczadach obcy, ale nie groźny

Naukowcy nie stwierdzili jeszcze inwazyjnego wpływu okratka na środowisko. Na naszym terenie jest szereg roślin inwazyjnych, które są groźne zarówno dla ludzi jak i dla unikalnej bieszczadzkiej przyrody. Należy do nich chociażby mogący poparzyć człowieka barszcz Sosnowskiego czy piękna, żółta nawłoć. 

– Okratek jest gatunkiem obcym, ale zdaje się, że nie wyrządza wielkiej krzywdy środowisku. Można powiedzieć, że gatunki inwazyjne z królestwa roślin są bardziej groźne niż te z królestwa grzybów – przekonuje Maciej Szpiech.

Ale w Bieszczadach mamy też sporo innych oryginalnych, rodzimych grzybów jak chociażby palce umarlaka (grzyb z rodzaju Próchnilec) czy judaszowe uszy (uszak bzowy). 

– Jeśli ktoś chce się poczuć w trakcie leśnego spaceru jak w horrorze, to zapraszamy do Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne – żartuje nadleśniczy.

Udostępnij

FacebookTwitter

Super Nowości - Wolne Media!

Popularny dziennik w regionie. Znajdziesz tu najciekawsze, zawsze aktualne informacje z województwa podkarpackiego.

Reklama

@2024 – supernowosci24.pl Oficyna Wydawnicza „Press Media” ul. Wojska Polskiego 3 39-300 Mielec Super Nowości Wszelkie prawa zastrzeżone. All Rights Reserved. Polityka prywatności Regulamin