REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

czw. 20 czerwca 2024

Zabił matkę i przy zwłokach czekał, aby zabić ojca. Co działo się w domu w Sławęcinie?

Aresztowanie 20-latka podejrzanego o zabójstwo matki.
20-latek został aresztowany. Podczas przesłuchania nie przyznał się do zabójstwa matki. (Fot. archiwum policji)

We wsi mówili o nim, że był „cwaniakiem”, że „ćpał i pił”. Ludzie wiedzieli też o przemocy w rodzinie W. Jednak nikt nie spodziewał się, że syn pozbawi życia rodzoną matkę i będzie chciał zabić ojca.

Bogusława i Tomasz w oczach sąsiadów byli „poczciwym małżeństwem”. Mieli dwójkę dzieci. Córkę i syna. Ona pracowała w sklepie, jako ekspedientka, a on w jasielskiej fabryce armatur „Jafar”. Córka jest studentką w Rzeszowie, a syn był piłkarzem w LKS Skołyszyn. Ich dom w Sławęcinie stoi na osiedlu koło kościoła.

Sąsiedzi od kilku dni nie mogą uwierzyć w to, co się stało w środę, 18 października. 20-letni Jakub W. rano chwycił za nóż kuchenny i wbijał go kilkadziesiąt razy w swoją matkę.

Po zabójstwie, przy zwłokach matki, syn czekał na ojca, który jak każdego dnia, poszedł do pracy. Kiedy wrócił, Jakub W. zaatakował i jego. Mimo sporych obrażeń, mężczyźnie udało się uciec do krewnych mieszających niedaleko. To oni wezwali policję, która urządziła obławę na 20-latka. Złapano go późnym wieczorem w sąsiedniej wsi na przystanku autobusowym.

Jakub W. został przesłuchany. Nie przyznał się do zabójstwa

W piątek rano Jakubowi W. przestawiono zarzuty.

– Zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem matki i usiłowania zabójstwa ojca – przekazała Grażyna Krzyżanowska Prokurator Rejonowa jasielskiej prokuratury.

Mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zbrodni. Odmówił też składania wyjaśnień i nie chciał odpowiadać na pytania.

– Takie uprawnienia mu przysługują zgodnie z przepisami – tłumaczy prokurator.

Prokuratura skierowała już wniosek do sądu o tymczasowy areszt dla Jakuba W. na okres trzech miesięcy. Jeszcze w piątek odbyło się posiedzenie aresztowe. Mężczyźnie grozi dożywocie.

Kilkadziesiąt ran na ciele matki. To zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem

A jak zachowywał się mężczyzna podczas przesłuchania?

– Nie mówił nic i nie okazywał żadnych emocji, co może wskazywać, że nie zdaje sobie sobie sprawy z tego, co zrobił. Ale nie wykluczam, że ma taki charakter – opisuje jasielska prokurator rejonowa.

Również w piątek odbyła się sekcja zwłok matki Jakuba W. Na ciele kobiety patolog doliczył się kilkudziesięciu ran.

– Z tego też powodu przyjęliśmy kwalifikację czynu jako zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem – precyzuje prok. Grażyna Krzyżanowska.

Dla śledczych jasne jest, co doprowadziło do śmierci kobiety.

– Tych ciosów było na tyle, że przyczyna zgonu jest oczywista. Lekarze dookreślą, które z nich były śmiertelne. Zadawane były po całym ciele. Po nogach, po tułowiu, wszędzie – wymienia.

Ćpał, pił i bił

W domu Jakub W. miał urządzać rodzicom piekło.

– Cały czas ćpał, pił i poniewierał rodziców – mówi nam mieszkaniec Sławęcina.

W jego ocenie rodzice nie mogli nigdzie doprosić się o pomoc.

– Kiedyś Tomek mi się żalił, że gdzie nie pójdzie, tam jest zbywany – opowiada.

Według jego wiedzy rodzina W. miała mieć Niebieską Kartę, ale tylko na trzy miesiące. Miała zostać założona na przełomie kwietnia i maja. Potem zespół interdyscyplinarny GOPS-u ją zakończył. Komisja miała skierować mężczyznę na dobrowolne leczenie odwykowe, ale Jakub W. sam z niego zrezygnował. Więc sąd miał wydać decyzję o leczeniu przymusowym.

Od narkotyków Jakub W. miał podobno uzależnić się w Holandii, z której wrócił w tamtym roku. Pojechał tam do pracy. W Polsce pracą się za bardzo nie przejmował. Chodził tam, kiedy chciał.

Prokuratura nie potwierdza informacji o Niebieskiej Karcie

Prokuratura na razie nie potwierdza informacji o Niebieskiej Karcie dla rodziny W.

– Nie jestem w stanie ani tego potwierdzić, ani temu zaprzeczyć. Ta kwestia pojawia się w śledztwie. Będziemy to wyjaśniać. Sprawdziliśmy w systemie i w prokuraturze nie była prowadzona żadna sprawa jeśli chodzi o znęcanie, czy jakąkolwiek sprawę przemocową w tej rodzinie. Czy Niebialska Karta, czy były interwencje policji, czy odpowiednie służby reagowały prawidłowo na zgłoszenia była, to będziemy ustalać. To jest jednak dalszy etap postępowania – wyjaśnia prok. Grażyna Krzyżanowska.

O Bogusławie słyszymy, że była „poczciwą kobietą”.

– Oni szukali pomocy. Trzeba było im pomóc, anie zasłaniać się procedurami – nie może zrozumieć mieszkaniec wsi. – Ludzie są tym wszystkim wstrząśnięci, ale nie zaskoczeni. Kiedyś ten chłopak na Orlenie mówił, że zabije ojca i matkę. Czemu wtedy nikt nie zareagował? – pyta.

Udostępnij

FacebookTwitter

Super Nowości - Wolne Media!

Popularny dziennik w regionie. Znajdziesz tu najciekawsze, zawsze aktualne informacje z województwa podkarpackiego.

Reklama

@2024 – supernowosci24.pl Oficyna Wydawnicza „Press Media” ul. Wojska Polskiego 3 39-300 Mielec Super Nowości Wszelkie prawa zastrzeżone. All Rights Reserved. Polityka prywatności Regulamin