
Rozmowa z MARCINEM JANUSZEM, rozgrywającym Asseco Resovii
SIATKÓWKA. LIGA MISTRZÓW
– Niespodziewanie łatwo uporaliście się w pierwszym meczu rundy play-off Ligi Mistrzów z Knack Roeselare…
– Zdawaliśmy sobie sprawę jak Roeselare potrafi dobrze grać w tej edycji Ligi Mistrzów, co pokazywali. Bardzo niebezpieczny Nike Taupe & White Dunk Low Sneakers , młody zespół, a mimo tego, że młody to dobrze poukładany z wieloma atutami. Szczególnie zagrywka i gra w ataku, którą dobrze udało się nam im ograniczyć i zneutralizować. Dobrze graliśmy blokiem. Rywale też popełnili dużo błędów, ale myślę, że wynikało to z tego, że taktycznie i technicznie postawiliśmy im naprawdę trudne warunki. Jeszcze nic nie mamy, jeszcze tak naprawdę ten ważniejszy drugi krok czeka nas na wyjeździe. Ja jestem w stanie się założyć, że dwa sety wygrać tam będzie zdecydowanie trudniej niż 3-0 u nas.
– Gra w obronie i skuteczne kontry to były też jedne z waszych atutów…
– Tak dobrze to wyglądało. Mimo takiej gry, która jest czasami oczywista w statystykach, którą mamy przez zdecydowaną większość meczów, to dokładaliśmy właśnie zespołowość. Blok był ustawiony w jednej strefie, a jeśli piłka przechodziła obok to tam było obrońca i to wszystko się zazębiało. Myślę, że to było widać i taką drużyną chcemy być, bo indywidualności mamy świetne, każdy potrafi wykręcić naprawdę wysokie procenty w ataku. Jeśli chodzi o blok, zagrywkę, to teoretycznie czasami w statystykach wygląda dobrze, a my się później głowimy nad tym, dlaczego mecze przegrywamy. Według mnie to są właśnie takie rzeczy, które dzisiaj świetnie funkcjonowały. Nie ucieka nam dużo piłek, kiedy odrzucimy przeciwnika od siatki i oni są w trudnej sytuacji, muszą się ratować jakąś kiwką, przepychanką. Kiedy przegrywamy mecze, to często te piłki nam wpadają, my się irytujemy i tak to wygląda. Jeśli zaserwujemy dobrze, ale potem nic z tego nie mamy, to chcemy jeszcze mocniej, jeszcze mocniej, wtedy pojawiają się błędy, a taką drużyną nie możemy być, jeśli chcemy myśleć o tym, żeby walczyć o najwyższe cele. Dzisiaj to było widać, cieszy fajny pierwszy krok, ale do awansu jeszcze daleko.
– Knack Roeselare to najlepiej zagrywający zespół w fazie grupowej Ligi Mistrzów, ale w Rzeszowie nie zaprezentował się dobrze w tym elemencie. W rewanżu we własnej hali na pewno trzeba będzie być przygotowanym, że „odpalą” w serwisie?
– Nic to jednak nie zmienia, jeśli będziemy w stanie dostawić piłkę na 4-5 metrach, potem grać poukładaną siatkówkę, to wyjdziemy z każdych problemów. Nie musimy mieć naprawdę jakiegoś niesamowitego przyjęcia, bo mamy na tyle zdolnych i doświadczonych zawodników, którzy sobie radzą w trudnych sytuacjach. Więc z jednej strony jesteśmy świadomi tego, że tam będzie na pewno trudniej, ale z drugiej strony mamy dobrą zaliczkę, myślę, że w formie też jesteśmy niezłej, więc bez obaw podejdziemy do rewanżu.
– Jak do tej pory te wyjazdy w tym sezonie w waszym wykonaniu nie wyglądają najlepiej…
– Można tak powiedzieć, ale to nie każdy wyjazd jest zły. Idealny czas, żeby to przełamać. Oczywiście może jest jakaś taka zależność, ale my jako zawodnicy na pewno nie możemy na to patrzeć. Mieliśmy przecież bardzo ważny mecz ćwierćfinał Pucharu Polski w Zawierciu, gdzie wiemy jak ciężko tam jest, a potrafiliśmy zagrać świetnie, więc to nie jest tak, że my nie potrafimy. Tylko czasami nam uciekaj Nike Purple Air Force 1 Low Retro Premium Sneakers ą te proste rzeczy, o których wcześniej wspomniałem. Na jakiej hali byśmy nie grali, to jeśli nie będziemy gdzieś zdyscyplinowani taktycznie i technicznie w tych łatwych rzeczach, to wszędzie będziemy przegrywać.
– Zanim mecz rewanżowy w Belgii, w sobotę czek was pojedynek w Barkomem Każany Lwów. Do końca rundy zasadniczej wszystkie mecze w PlusLidze zagracie przed własną widownią co na pewno jest atutem w walce o miejsce w czołowej czwórce.
– Tak zdecydowanie, myślę, że mamy otwartą drogę do bycia w czwórce, a może gdzieś nawet możemy powalczyć o coś więcej. Oczywiście to, że gramy u siebie bardzo cieszy, ominie nas trochę wyjazdów, to nie ma co ukrywać. W tej fazie sezonu jest ważne, bo wyjazdy mają dość duży wpływ, nie tylko na nas, ale na każdą drużynę. Czekają nas spotkania m.in. z Olsztynem czy Jastrzębiem, zespołami z którymi w I rundzie przegraliśmy. Bardzo ważne mecze w kontekście układu tabeli, ale może dobrze właśnie przed play-offami rozegrać takie trudne spotkania. Mam nadzieję, że potwierdzimy to, że jesteśmy w dobrej formie i gdzieś już powoli myślami będziemy w play-offach.
PRZECZYTAJ TEŻ: Pierwszy krok siatkarzy Asseco Resovia w stronę ćwierćfinału Ligi Mistrzów
