
W pewnym momencie świąt wielkanocnych piłkarze Stali Rzeszów będą musieli wstać od świątecznego stołu, bo czekają ich obowiązki. „Żurawie” w Poniedziałek Wielkanocny zagrają na własnym stadionie z Odrą Opole i jeśli poważnie myślą o powrocie do czołówki, muszą odprawić gości z kwitkiem.
PIŁKA NOŻNA. BETCLIC 1. LIGA
Po przerwie reprezentacyjnej Stal ma chrapkę, by wrócić do najlepszej szóstki. Przełamanie w meczu ze Zniczem Pruszków pozwoliło w Rzeszowie na nowo skierować myśli w kierunku baraży. Obecnie biało-niebiescy tracą do czołowych miejsc dwa punkty, dlatego remis z Odrą zostałby nad Wisłokiem przyjęty z niedosytem.
Aby pokonać Odrę, Stal musi wykorzystać swój ofensywny potencjał, a w defensywie nie dać się zaskoczyć – zwłaszcza przy stałych fragmentach gry, po których opolanie zdobywają ostatnio najwięcej bramek.
– Odra punktuje po takich akcjach, dlatego zwracamy na to uwagę. Najlepsze przygotowanie do stałych fragmentów gry jest takie, żeby działać tak, by ich nie było ze strony rywala. Ale jeśli już się zdarzą, to wiemy, co stara się robić Odra i mamy środki, żeby temu zapobiegać – mówi Marek Zub, trener rzeszowian, zwracając też uwagę na inny atut przeciwnika, którym jest szeroka kadra.
– Wiem, że Odra bardzo dużo dośrodkowuje, chcę jak najwięcej pomóc drużynie – mówi z kolei bramkarz Stali, Swiatosław Waniwśkyj, który – mimo że ma za sobą tylko pięć meczów w biało-niebieskich barwach – od trzech kolejek jest podstawowym zawodnikiem „Żurawi” i spisuje się bardzo solidnie.
– Myślę, że wykorzystałem szansę otrzymaną od trenera. Są elementy do poprawy, ale czuję, że jest dobrze. Chcę jednak być w jeszcze wyższej formie – dodaje ukraiński golkiper.
O rzeszowskiej drużynie z uznaniem wypowiada się trener Odry, Piotr Plewnia, który dobrze wie, jak jego ekipa musi zagrać w świąteczny poniedziałek.
– Stal to bardzo młody, kreatywny, odważnie grający zespół, wchodzący w dużo pojedynków jeden na jeden. Jeśli zagramy z odwagą, świadomością i wiedzą, jak poruszać się w tych obszarach, w których Stal ma deficyty, to jestem spokojny – może nie o wynik, ale o to, co najważniejsze w meczu, czyli akcje ofensywne i rzetelną obronę. Wynik niech będzie konsekwencją tej gry – powiedział szkoleniowiec Odry.
STAL Rzeszów – ODRA Opole
Poniedziałek, godz. 12 (Transmisja TVP Sport.pl)
