
ZKS Stal Rzeszów jest wciąż niepokonana w tym sezonie prze własną publicznością W niedzielę podopieczni Krzysztofa Kasprzaka pokonali nie bez problemów zespół z Ostrowa Wlkp. i – przynajmniej na tę chwilę – awansowali do górnej połówki tabeli Meltakas 2. Ekstraligi.
ŻUŻEL. METALKAS 2. EKSTRALIGA
Rzeszowianie przystępowali do niedzielnego meczu po dwóch wyjazdowych porażkach w Poznaniu i Rybniku. Jeszcze gorsze nastroje panowały w ekipie z Wielkopolski, która do tej pory tylko raz mogła cieszyć się z ligowego zwycięstwa.
Daleka podróż i dwóch debiutantów
Gospodarzom kolejny raz nie sprzyjały okoliczności, w których przyszło im się przygotowywać do tego niezwykle ważnego spotkania. Z racji rozgrywania meczów piłkarskich, stadion przy ul. Hetmańskiej był zajęty zarówno w piątek, jak i sobotę. Jednak nawet i bez tego, „Żurawie” w te dni nie mogłyby trenować, bowiem już w czwartek wieczorem na tor położono plandekę, która skutecznie chroniła go aż do niedzielnego południa.
W noc poprzedzającą mecz było z kolei sporo nerwów związanych z dotarciem do Rzeszowa Francisa Gusta. Ten jeszcze w sobotę o godz. 21 rozpoczął rywalizację w eliminacjach SEC w oddalonym od Rzeszowa o ponad 2200 km Lamothe-Landerron. Łotysz z powodu kłopotów sprzętowych wycofał się jednak z tych zwodów już po pierwszym starcie, a potem ruszył w blisko 7-godzinną podróż do Paryża, skąd przyleciał do Polski i w południe zameldował się przy Hetmańskiej.
Tu obecny był już najnowszy nabytek Stali Josh Pickering. Debiutanta miała w swoich szeregach mieli także goście. Był nim Jonas Seifert-Salk, który zastąpił jednego z dwóch były indywidualnych mistrzów świata w ekipie z Ostrowa Wlkp., a mianowicie Chrisa Holdera. W Rzeszowie zameldował się za to Tai Woffinden, który jak się później okazało, zawiódł w decydujących momentach.
Bez próby toru i prezentacji
Mecz, który rozpoczął się z 20-minutowym opóźnieniem, bez prezentacji i próby toru, żużlowcy zainaugurowali remisem 3-3. Chwilę później rzeszowscy młodzieżowcy dość niespodziewanie pokonali dubletem swoich rówieśników z Ostrowa Wlkp., zaliczanych do ścisłej czołówki Metalkas 2. Ekstraligi. Jednak w przeciwieństwie do poprzednich dwóch domowych meczów – z Łodzią i Krosnem, Rzeszowie w pierwszej fazie zawodów nie potrafili sobie wypracować kilku punktowej przewagi. Co więcej, zdecydowanie lepiej na torze przy Hetmańskiej czuli się goście, którzy po wygranym podwójnie 6. biegu, wyszli na prowadzenie (17-19), które chwilę później jeszcze powiększyli (19-23). Sygnał do odrabiania strat dała gospodarzom para Szczepaniak – Gusts. To właśnie ona wygrała 5-1 wyścig nr 10. i w całym meczu doprowadziła do remisu po 30. Taki też stan (39-39) utrzymywał się do wyścigów nominowanych.
Szarża meczu Pickeringa
W pierwszym z nich dał znać o sobie zmysł taktyczna Krzysztofa Kasprzaka, który oprócz Oskara Fajfera, desygnował do niego również Pickering. O ile kapitan Stali prowadził w ty biegu od startu, o tyle mocno walczyć o swoje musiał Australijczyk. A walczył skutecznie, wychodząc na trzecim okrążeniu na 2. miejsce i dowożąc do mety wraz z Fajferem podwójne zwycięstwo. W tym momencie Stal prowadziła już 44-40 i miała końcowy triumf na wyciągnięcie ręki.
W ostatnim biegu bardzo długo prowadził Szczepaniak, ale zaciekłe ataki Gleba Czugunowa przyniosły skutek. Na szczęście dla miejscowych nie miało to już większego znacznie, bowiem całą stawkę niespodziewanie zamykał Frederik Jakobsen, a 3 pkt zdobyte w tym wyścigu przez Szczepaniaka i Jensena w zupełności wystarczyły miejscowym do przypieczętowania końcowego sukcesu.
ZKS STAL Rzeszów – MOONFIN MAGNUS Ostrów Wlkp. 47-43
ZKS STAL: 9. Rasmus Jensen 11+1 (2,2,3,3,1*), 10. Josh Pickering 5+2 (1*,w,0,2,2*), 11. Mateusz Szczepaniak 10+1 (1*,2,3,2,2), 12. Francis Gusts 5+2 (2,1*,2*,0), 13. Oskar Fajfer 8+1 (0,1,3,1*,3), 14. Franciszek Majewski 5 (3,2,0), 15. Maksym Borowiak 3+2 (2*,0,1*), 16. Krzysztof Sadurski ns
MOONFIN MAGNUS: 1. Tai Woffinden 5+2 (0,2*,1*,2,0), 2. Frederik Jakobsen 11 (3,3,2,3,0), 3. Nikodem Łuczak ns (-,-,-,-), 4. Jonas Seifert-Salk 6+2 (0,3,1*,1*,1), 5. Gleb Czugunow 10 (1,3,0,3,3), 6. Paweł Sitek 7 (1,3,2,1), 7. Filip Seniuk 1 (0,1,0), 8. Jakub Krawczyk 3 (3,0,t,0)
BIEG PO BIEGU
- 1. (67,32) Krawczyk, Jensen, Szczepaniak, Woffinden – 3:3 – (3:3)
- 2. (67,33) Majewski, Borowiak, Sitek, Seniuk – 5:1 – (8:4)
- 3. (66,48) Jakobsen, Gusts, Czugunow, Fajfer – 2:4 – (10:8)
- 4. (66,97) Sitek, Majewski, Pickering, Seifert-Salk – 3:3 – (13:11)
- 5. (66,19) Seifert-Salk, Szczepaniak, Gusts, Krawczyk – 3:3 – (16:14)
- 6. (66,78) Jakobsen, Woffinden, Fajfer, Borowiak – 1:5 – (17:19)
- 7. (67,55) Czugunow, Jensen, Seniuk, Pickering (w) – 2:4 – (19:23)
- 8. (67,34) Fajfer, Sitek, Seifert-Salk, Majewski – 3:3 – (22:26)
- 9. (67,58) Jensen, Jakobsen, Woffinden, Pickering – 3:3 – (25:29)
- 10. (67,90) Szczepaniak, Gusts, Sitek, Czugunow – 5:1 – (30:30)
- 11. (67,34) Jensen, Woffinden, Seifert-Salk, Gusts – 3:3 – (33:33)
- 12. (67,34) Jakobsen, Szczepaniak, Borowiak, Seniuk – 3:3 – (36:36)
- 13. (67,62) Czugunow, Pickering, Fajfer, Krawczyk – 3:3 – (39:39)
- 14. (67,32) Fajfer, Pickering, Seifert-Salk, Woffinden – 5:1 – (44:40)
- 15. (67,93) Czugunow, Szczepaniak, Jensen, Jakobsen – 3:3 – (47:43)
- NC: 66,19 s – Jonas Seifert-Salk (5. bieg). Sędziował Bartosz Ignaszewski. Widzów 3200

