Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

niedz. 14 kwietnia 2024

Odra Opole pokonana. „Pasiaki” zmazały plamę

Gdy Ruben Hoogenhout (na pierwszym planie) zdobył bramkę, w ekipie „Pasiaków” nastąpiła eksplozja radości. (Fot. Wit Hadło)

Apklan Resovia pomyślnie zakończyła misję za „6 punktów”, pokonując przed własną publicznością sąsiadującą w tabeli Odrę Opole. „Pasiaki” zagrały niezłą pierwszą połowę meczu, w której zdobyły bramkę po bardzo ładnej akcji. Triumf przypieczętowany został w ostatniej akcji meczu, a swojego premierowego gola w biało-czerwonych barwach strzelił Ruben Hoogenhout.

FORTUNA I LIGA

– Był to bardzo ważny mecz w kontekście tabeli, a przede wszystkim, chcieliśmy pokazać i udowodnić, że to, co wydarzyło się w Gdyni, to był przypadek – powiedział nam po meczu kapitan Apklan Resovii, Bartłomiej Wasiluk.

Rzeszowianie nie zamierzali więc kalkulować, dlatego postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce i narzucić Odrze swój styl gry. Gospodarze opanowali środek pola, a goście na tle dobrze zorganizowanej Resovii wyglądali na mocno zagubionych, o co pretensję miał trener opolan.

– Wyraźnie przespaliśmy pierwszą połowę – utyskiwał Adam Nocoń. – Wyglądało to tak, jakbyśmy czekali na stratę bramki – dodawał.

Jego podopieczni nie radzili sobie z atakiem pozycyjnym resoviaków, którzy wyszli na prowadzenie po bardzo ładnej, kombinacyjnej akcji. Piłka na prawym sektorze chodziła, jak po sznurku, futbolówkę wymienili między sobą Łukasz Seweryn, Marek Mróz i Rafał Mikulec, który zamienił podanie Mroza i strzałem w długi róg sfinalizował piękną akcję. Odra odgrażała się jedynie w kilku kontrach i zasłużenie zeszła na przerwę przegrywając.

– Byliśmy takim zespołem, jaki pracował w tygodniu przed meczem, czyli z zębem, z charakterem – twierdzi Bartłomiej Wasiluk, dodając, że jego zespół kontrolował wydarzenia na boisku w pierwszej połowie.

Niecodzienny gol Hoogenhouta

Po zmianie połów scenariusz uległ zmianie i to gracze Adama Noconia dyktowali warunku na murawie. Opolanie mocno naciskali zwłaszcza w pierwszych 20 minutach, a biało-czerwoni zupełnie nie przypominali zespołu z premierowej odsłony spotkania. Odra, co prawda była groźna, ale nie stworzyła sobie na tyle dogodnej sytuacji, żeby obrona gospodarzy musiała liczyć na szczęście.

Warto też dodać, że czujny w bramce był zastępujący kontuzjowanego Branislava Pindrocha Paweł Łakota, dla którego był to pierwszy występ w sezonie. Broniący wyniku rzeszowianie przeczekali napór przyjezdnych i sami zadali decydujący cios.

W ostatniej minucie doliczanego czasu Odra rzuciła na szalę zdobyczy punktowej wszystkich swoich zawodników. Pod pole karne rywali zawędrował nawet bramkarz Artur Haluch. Resovia jednak wyszła obronną ręką z rzutu wolnego opolan, piłka trafiła do Pedro Vieiry, ten minął przeciwnika, a dalej futbolówkę przejął Ruben Hoogenhout i rajdem przez niemal całe boisko wbiegł z piłką do pustej bramki, bo między słupki nie zdążył wrócić Haluch.

Ważniejsze są punkty niż piękna gra

Po meczu Resovii z Odrą Opole odetchnąć z ulgą mógł trener Mirosław Hajdo.

– Tak się składa, że każdy mecz gramy o życie. Mierzyliśmy się z naprawdę dobrym zespołem, który do tej pory naprawdę dobrze punktował i świetnie jest zorganizowany w defensywie. Ma rosłych zawodników i wykonuje bardzo dobrze stałe fragmenty gry. A my po naszej klęsce z Arką Gdynia, chcieliśmy swoim stylem gry, operowaniem piłką narzucić tempo rywalizacji. Do przerwy wyglądało to bardzo dobrze – mówił szkoleniowiec „Pasiaków”.

Dodał, że po zmianie stron, jego zespół starał się grać tak samo.

– W szatni powiedzieliśmy sobie, że było 0-0. Odra uzyskała dość dużą przewagę, ale nie stwarzała sobie dogodnych sytuacji. Uważam, że to był dla nas najtrudniejszy, jak do tej pory przeciwnik. Chciałbym bardzo podziękować moim zawodnikom, bo dali z siebie tyle, ile mogli, zresztą to było widać w szatni, gdzie nie cieszyliśmy się od razu, jak po niektórych meczach, tylko musiała upłynąć jakaś chwila, żeby ktoś zaczął śpiewać – podsumował Mirosław Hajdo, zaznaczając, że zespół wciąż jest w trudnej sytuacji i ważniejsze są punkty niż piękna gra.

APKLAN RESOVIA – ODRA

2-0

(1-0)

1-0 Mikulec (29.), 2-0 Hoogenhout (90.)

APKLAN RESOVIA:

  • Łakota
  • Seweryn
  • Komor
  • Hoogenhout
  • Kałahur
  • 66. Adamski
  • Mikulec
  • 84. Antonik
  • Wasiluk
  • Lehaire
  • Mróz
  • 71. Kanach
  • Eizenchart
  • 65. Vieira
  • Górski
  • 71. Sylvestr

ODRA:

  • Haluch
  • Spychała
  • 87. Szrek
  • M. Kamiński
  • Żemło
  • Pikk
  • Nowak
  • 75. Makuszewski
  • W. Kamiński
  • 87. Urbańczyk
  • Niziołek
  • Czapliński
  • Galán
  • Guzdek
  • 75. Klimek

Sędziował Piotr Idzik(Poznań). Żółte kartki: Komor, Seweryn, Lehaire, Antonik – Żemło.

APKLAN RESOVIA – ODRA w liczbach

48    Posiad. piłki (%)        52

3      Strzały celne     3

3      Strzały niecelne 5

5      Rzuty rożne       8

1      Spalone    2

15    Faule        12

1.     Ruch 23    45    31-19

2.     ŁKS 22    44    40-22

3.     Termalica 22    39    34-23

4.     Wisła        23    39    36-26

5.     Puszcza    22    38    32-24

6.     Arka 22    37    41-29

7.     Podbeskidzie     23    35    34-27

8.     Chrobry    23    34    37-41

9.     Stal  22    32    36-30

10.   Katowice  23    30    26-26

11.   Tychy       23    27    35-35

12.   Zagłębie   22    25    25-31

13.   Resovia    23    24    24-37

14.   Górnik      22    23    29-32

15.   Odra 23    22    28-39

16.   Skra 23    21    13-31

17.   Chojniczanka    23    19    25-38

18.   Sandecja   23    19    20-34

W następnych meczach: GKS Katowice -Apklan Resovia(18.03. godz. 20), Stal – Termalica (19.03. godz. 18).

Udostępnij

Super Nowości - Wolne Media!

Popularny dziennik w regionie. Znajdziesz tu najciekawsze, zawsze aktualne informacje z województwa podkarpackiego.

Reklama

@2024 – supernowosci24.pl Oficyna Wydawnicza „Press Media” ul. Wojska Polskiego 3 39-300 Mielec Super Nowości Wszelkie prawa zastrzeżone. All Rights Reserved. Polityka prywatności Regulamin