REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

czw. 18 lipca 2024

Stal Rzeszów popsuła święto Wiśle

Marek Zub, trener Stali Rzeszów, podczas meczu z Wisłą Kraków
Plan Marka Zuba na mecz z Wisłą powiódł się, a Stal Rzeszów może z większym optymizmem patrzeć w przyszłość. (Fot. Stal Rzeszów)

Bardzo cenny punkt przywiozła z Krakowa Stal Rzeszów. Biało-niebiescy nie dali się potentatowi ligowemu Wiśle Kraków i popsuli nieco święto fanom „Białej Gwiazdy”, którzy przy okazji pożegnania Jakuba Błaszczykowskiego, liczyli na pewny triumf swoich ulubieńców. „Żurawie” zaprezentowały jednak ogromny charakter w działaniach defensywnych.

PIŁKA NOŻNA. FORTUNA I LIGA

Stal Rzeszów miała niesamowitą przyjemność wziąć udział w ceremonii pożegnania legendy Wisły Kraków oraz reprezentacji Polski, jaką bez wątpienia jest Jakub Błaszczykowski. 37-latek, który jeszcze w ubiegłym sezonie zagrał dwa mecze w barwach Wisły, w bieżącej kampanii zawiesił buty na kołku, a klub, z którym kiedyś zdobywał mistrzostwo Polski, zgotował mu godne pożegnanie.

Przed pierwszym gwizdkiem obie drużyny wykonały dla byłego reprezentanta kraju szpaler, oklaskując jego pojawienie się na murawie. Popularny „Kuba” odebrał z rąk prezesa klubu specjalną tablicę upamiętniającą jego 117 występów w zespole „Białej Gwiazdy”.

– Takich rzeczy nie da się kontrolować, jest zbyt dużo emocji, które najzwyczajniej w świecie biorą górę nad człowiekiem. I tak jest też dzisiaj – przyznał przed kamerami Polsatu Sport główny bohater.

Po wstępnych ceremoniach dla legendy, nie było już miejsca na sentymenty. Piłkarze stanęli do walki, a kreowana jako zdecydowany faworyt Wisła, była wręcz zobligowana, by nie zawieść pożegnanego kolegi, a zwłaszcza ponad 30 tysięcznej publiczności.

Podopieczni Radosława Sobolewskiego od pierwszego gwizdka rozpoczęli oblężenie bramki Jakuba Wrąbla. Stal przez kilka minut miała spore problemy, aby zastopować bardzo dobrze zorganizowaną w ataku pozycyjnym Wisłę. Miejscowi, nawet gdy stracili futbolówkę, szybko ją odbierali, i cierpliwie przeprowadzali kolejne akcje. Obrona biało-niebieskich musiała mieć się cały czas na baczności, bo gospodarze dość swobodnie przedostawali się w ich pole karne.

Jakość w bramce Stali

Napędzana głośnym dopingiem „Biała Gwiazda”, gdy już dochodziła do dobrych pozycji strzeleckich, na wysokości zadania stawali defensorzy Stali Rzeszów na czele ze wspomnianym Jakubem Wrąblem. Rzeszowska obrona nieźle blokowała strzały wiślaków, a gdy już obrońcy nie byli w stanie zastopować uderzeń krakowian, w sukurs przychodził im golkiper.

Tak było m.in. po próbie nader aktywnego Mikiego Villara. Prawoskrzydłowy gospodarzy uwolnił się w polu karnym spod krycia rywala, po czym oddał strzał z lewej nogi, ale jego precyzyjne uderzenie fantastycznie obronił bramkarz. Z dobitką czyhał już Angel Rodado, ale Wrąbel go uprzedził, łapiąc piłkę.

Stal ograniczała się do sporadycznych kontrataków. Nasz zespół zdobył nawet gola, po tym, gdy zagranie wzdłuż bramki krakowian Andreji Prokicia samobójczym trafieniem zakończył David Junca. Radość biało-niebieskich nie była jednak długa, bo analiza VAR wykazała, że „Proki” był na pozycji spalonej.

Dwie stuprocentowe sytuacje Wisły zmarnowane

Przed zejściem do szatni wiślacy stworzyli dwie stuprocentowe sytuacje. Rodado spudłował będąc kilka metrów przed bramką, natomiast jeszcze lepszej okazji nie wykorzystał rozgrywający miejscowych Joan Roman „Goku”. Po kontrataku Hiszpan stanął oko w oko z Wrąblem, zdecydował się na strzał po ziemi w kierunku dalszego słupka, lecz kapitalna interwencja byłego gracza Widzewa uchroniła przyjezdnych od straty gola.

Po zmianie połów Wisła nadal nacierała, a gdy bramkarz gości nie był w stanie udanie interweniować, to świetnie zastępowali go koledzy z formacji defensywnej. 13-krotny mistrz Polski w drugiej odsłonie spotkania stanął przed najlepszą okazją po strzale Kacpra Dudy. Na szczęście naszej drużyny, piłka lecąca pod poprzeczkę, została wybita głową przez Łukasza Górę.

W tej części gry, już w doliczonym czasie, przejezdni mieli kapitalną szansę na gola. Ogromny błąd Villara dał podopiecznym Marka Zuba okazję na szybką, klarowną kontrę. Grający po raz pierwszy w Stali Jesus Diaz wpadł w pole karne, oddał strzał, ale tylko w boczną siatkę. Gdyby jednak Kolumbijczyk podawał do niekrytego Bartłomieja Poczobuta, Stal mogłaby znacznie popsuć święto „Białej Gwiazdy”.

– Żałuję tej sytuacji Jesúsa, który jest tego typu zawodnikiem, bo bardzo nieobliczalnym – zarówno dla przeciwników i jeszcze trochę dla nas – komentował zmarnowaną szansę trener Stali, Marek Zub.

Podsumowując – wywalczony punkt na terenie głównego pretendenta do awansu, również daje satysfakcje i nadzieje, że Stal w końcu zacznie piać się w górę tabeli.

Plan zdał egzamin

– Chciałem podziękować Wiśle Kraków przede wszystkim za to, że dała nam możliwość uczestniczenia w takim evencie. Sam jestem trochę wzruszony myśląc o klubie, myśląc zwłąszcza o Kubie, o Wiśle, bo mam sentyment do tego klubu i do tego miasta – nie ukrywał Marek Zub, opiekun Stali Rzeszów.

– Cieszę się, że nasz mecz przypadł akurat na dzień, w którym żegnamy Kubę. Zdaję sobie sprawę, że może trochę zepsuliśmy to całe wydarzenie. Nie było pełnego zadowolenia Wisły, ale my też mamy swoje cele. I cieszę się bardzo, że przy takiej publiczności, w takiej atmosferze i w takiej aurze, mogliśmy budować swój zespół dalej, i konsolidować przed kolejnymi meczami. To było bardzo istotne, zważywszy na to, że nasz start w tym sezonie nie wyglądał zbyt okazale. Ta cała sytuacja, która się tutaj dzisiaj wydarzyła, to kwintesencja tego, do czego młody piłkarz powinien dążyć – dodawał na pomeczowej konferencji trener rzeszowian.

– Mecz wyglądał w pewnych momentach bardzo jednostronnie, ale nie mieliśmy możliwości, ani takiego potencjału, żeby próbować innej piłki, natomiast absolutnie mieliśmy swój plan na ten mecz i myślę, że było go widać – zauważył coach „Żurawi”.

– Tak naprawdę zabrakło jednego, ale najważniejszego, tego, żeby umieścić piłkę w bramce rywala. Stworzyliśmy dużo sytuacji do zdobycia gola. 94 niebezpieczne ataki, to naprawdę jest bardzo dużo, natomiast brakło skuteczności – powiedział zaś Radosław Sobolewski, szkoleniowiec Wisły. – Pomimo tego, że czasami nie do końca nam wszystko wychodziło, to i tak byliśmy mnóstwo razy w polu karnym przeciwnika. Zabrakło po prostu jednego, skutecznego strzału – uzupełniał trener 13-krotnych mistrzów Polski.

WISŁA KRAKÓW – STAL RZESZÓW 0-0

WISŁA:

  • Raton
  • Jaroch
  • Łasicki
  • Satrustegui
  • Junca
  • 79. Krzyżanowski
  • Villar
  • Basha
  • 73. Gogół
  • Duda
  • 89. Sapała
  • Goku
  • 89. Baena
  • Jesus
  • Rodado
  • 79. Sobczak

STAL:

  • Wrąbel
  • Warczak
  • 86. Pena
  • Góra
  • Kościelny
  • Oleksy
  • 58. Wachowiak
  • Poczobut
  • Danielewicz
  • Piątek
  • Kłos
  • 90. Diaz
  • Prokić
  • 86. Łyczko
  • Sadłocha
  • 86. Yavorskyi

Sędziował Jacek Małyszek(Lublin). Żółte kartki: Satrústegui, Gogół, Krzyżanowski, Jaroch, Alfaro – Prokić, Danielewicz, Sadłocha, Wrąbel, Poczobut, Yaworśkyj. Widzów 31916.

WISŁA KRAKÓW – STAL RZESZÓW w liczbach

68     Posiad. piłki (%)        32

8       Strzały celne      2

7       Strzały niecelne 4

16     Rzuty rożne       2

2       Spalone     3

17     Faule        12

W innych meczach: Znicz Pruszków – Zagłębie Sosnowiec 1-0, Wisła Płock – Lechia Gdańsk 1-1, Miedź Legnica – Górnik Łęczna 0-0, Chrobry Głogów – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 0-5, Motor Lublin – GKS Katowice (15). Odra Opole – GKS Tychy zakończył się po zamknięciu numeru. Arka Gdynia – Polonia Warszawa (poniedziałek, godz. 18).

1.     Miedź       3       7      5-1

2.     Znicz        3       7      4-1

3.     Odra 2       6       8-2

4.     Tychy       2       6      5-3

5.     Motor        2       6      4-2

6.     Wisła K.   3       5      5-4

7.     Termalica  3       4      8-6

8.     Lechia       3       4      5-4

9.     Katowice  2       3      3-2

10.    Wisła P.    3       3      3-3

11.    Górnik      3       3      2-2

12.    Arka 2       2       2-2

Podbeskidzie     2      2       2-2

14.    Zagłębie    3       1      3-5

15.    Stal   3       1       3-7

16.    Polonia     2       0      4-6

17.    Resovia     2       0      0-5

18.    Chrobry    3       0      3-12

W następnej kolejce: Zagłębie – Resovia (12.08. – godz. 20), Stal – Arka (13.08. – godz. 15).

Udostępnij

FacebookTwitter

Super Nowości - Wolne Media!

Popularny dziennik w regionie. Znajdziesz tu najciekawsze, zawsze aktualne informacje z województwa podkarpackiego.

Reklama

@2024 – supernowosci24.pl Oficyna Wydawnicza „Press Media” ul. Wojska Polskiego 3 39-300 Mielec Super Nowości Wszelkie prawa zastrzeżone. All Rights Reserved. Polityka prywatności Regulamin