REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

pt. 12 czerwca 2026

Wieczysta przy Hetmańskiej. Czy młoda Stal zatrzyma naszpikowaną gwiazdami ekipę?

Stal w ostatnim meczu przy Hetmańskiej chce sprawić niespodziankę. Zadanie będzie jednak wyjątkowo trudne, bo do Rzeszowa przyjeżdża mająca sporo jakości Wieczysta Kraków. (Fot. Robert Skalski/Stal Rzeszów)

Stal Rzeszów w ostatnim domowym meczu sezonu zmierzy się ze znaną w całej Polsce Wieczystą Kraków. Goście to obecnie trzeci zespół ligi, który wciąż ma szansę na bezpośredni awans. Stal, która przełamała się w Siedlcach, przystąpi do tego spotkania osłabiona brakiem kilku kluczowych zawodników ofensywnych.

PIŁKA NOŻNA. BETCLIC 1. LIGA

Ostatnio w klubie z Hetmańskiej sporo się dzieje. Od początku tygodnia media obiegły informacje, że Szymon Kądziołka został przesunięty do rezerw, a Jakub Kucharski do zespołu U-19. Konsekwencją gry tego pierwszego w drugim zespole miała być jego wypowiedź przed kamerą TVP Sport, kiedy po spotkaniu z Wisłą Kraków stwierdził, że powodem jego odejścia do Polonii Bytom są m.in. kwestie sportowe.

– Po prostu chodzi o rozwój osobisty. Wydaje mi się, że na treningach nie jest już tak jak kiedyś, gdy byli starsi zawodnicy. Wtedy rozwój był większy, a teraz poziom treningów spadł i w pewnym momencie kariery trzeba zrobić krok do przodu – mówił wówczas Kądziołka.

I rzeczywiście, wychowanek klubu zagrał w dwóch ostatnich meczach rezerw w klasie okręgowej. Jego młodszy kolega RokyShop — Premium Fashion, Delivered , który był jednym z najlepszych zawodników na boisku w zwycięskim starciu z Pogonią Siedlce (dwie asysty – przyp. red.), miał z kolei zostać przesunięty do juniorów ze względu na brak chęci podpisania kontraktu zaproponowanego przez klub.

– Według informacji TVPSPORT.PL kryje się za tym sprawa z negocjacjami kontraktowymi. Kucharski nie przyjął propozycji przedłużenia umowy do 30 czerwca 2029 roku. Jego obecna umowa jest jeszcze ważna przez ponad rok. Klubowe władze w efekcie postanowiły odsunąć gracza od treningów z pierwszym zespołem – czytamy w artykule TVP Sport.

Najważniejszy jest klub

O komentarz do nagłośnionych spraw poprosiliśmy trenera Stali Marka Zuba.

– Za dużo jest hałasu wokół tej sytuacji. Nie jest to proste, bo były to trudne decyzje. Niemniej w tej całej przestrzeni najważniejszy jest klub. Nie trener, zawodnik, agent, a nawet właściciel. Wszyscy się zmieniają, a klub zostaje. Po trzech latach realizowania dobrej strategii Stali Rzeszów powinniśmy już zaczynać widzieć tego efekty – jeśli nie w postaci awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej, to przynajmniej odpowiedniej promocji zawodników, którzy funkcjonowali tutaj przez te trzy lata. Doszło jednak do sytuacji, w której nie umiemy tego odpowiednio wykorzystać. Z mojej perspektywy wynika to z braku odpowiedniego balansu – tłumaczy szkoleniowiec biało-niebieskich.

Opiekun „Żurawi” nie ukrywa, że najbardziej szkoda mu zwłaszcza 17-letniego Kucharskiego.

– Nie ma wielkiej presji, żeby Szymon zagrał. Nie obraziłem się na niego, życzę mu jak najlepiej. W jego przypadku to był najwyższy czas, żeby zmienił klub. Najbardziej mi szkoda Kuby. Niezależnie od tego, jak z tej sytuacji wyjdziemy – klub, on, rodzina czy agencja – to właśnie Kuba odczuje to najmocniej i nie chciałbym, żeby miało to wpływ na jego karierę. Patrząc na jego perspektywy i charakter, absolutnie na to nie zasługuje. Jest ofiarą piłkarskiej polityki – uważa Marek Zub.

Wieczysta przyjedzie jak po swoje

Do dyspozycji trenera Stali w dwóch ostatnich meczach sezonu, oprócz Kądziołki, nie będą także Szymon Łyczko, Oliwier Sławiński, Krystian Wachowiak, Darvin Jabłoński i Seif Darvish (nie wiadomo jeszcze, czy do końca sezonu definitywnie odsunięty został również Jakub Kucharski, który ma kontrakt do 2027 roku – przyp. red.). Wymienieni zawodnicy również nie będą reprezentować klubu w kolejnym sezonie. Na mecz z Wieczystą gotowy do gry – po raz pierwszy od dłuższego czasu – ma być wracający do zdrowia Sebastien Thill.

Stalowców w starciu z Wieczystą Kraków bez wątpienia czeka trudna przeprawa. Zespół spod Wawelu imponuje ofensywą, znajduje się w czołówce wielu statystyk dotyczących gry w ataku, a więcej bramek od drużyny Kazimierza Moskala zdobyła jedynie Wisła Kraków. Wobec istotnych roszad w rzeszowskiej kadrze murowanym faworytem będą przyjezdni, którzy wciąż mają o co walczyć. Na dwie kolejki przed końcem sezonu tracą pięć punktów do drugiego miejsca i przy porażkach Śląska Wrocław nadal mogą wywalczyć bezpośredni awans. Jednocześnie muszą bronić trzeciej lokaty, bo siódmy Ruch Chorzów traci do nich tylko trzy punkty.

– Nie spodziewam się, że będą umierać za wynik, natomiast na pewno pokażą dużo jakości i będą chcieli wygrać ten mecz w sportowy sposób. Jestem przekonany, że w naszym ostatnim meczu u siebie, biorąc pod uwagę aktualną kadrę, będzie to ciekawe widowisko – przewiduje trener rzeszowskich piłkarzy.

Zapytany o to, czy jego zespół będzie zmuszony mocno cierpieć w defensywie wobec jakości Wieczystej, odpowiada:

– Zdecydowanie tak. Cierpienie zależy od tego, na ile jesteś przygotowany do takiego meczu, ale też od tego, jak mocno przeciwnik cię naciska. To będzie piłkarskie spotkanie, ale oczywiście trzeba je wybiegać, uczestniczyć w walce, nie odstawiać nogi, ale też nie robić niczego na 200 procent – zaznacza szkoleniowiec.

Junior z chrapką na kolejne bramki

Bronią Stali w ostatnim domowym meczu ma być m.in. Jonathan Junior. Snajper biało-niebieskich przełamał się w Siedlcach, trafiając po raz 12. do siatki. Jak sam przyznaje, jego dorobek powinien być jednak większy.

– Mam 13 goli (śmiech). Próbują mi ukraść jedną bramkę – uśmiecha się Brazylijczyk, nawiązując do sytuacji z meczu z Górnikiem Łęczna, gdy początkowo trafienie zapisano na jego konto, a później przypisano je Krystianowi Wachowiakowi.

Mimo problemów ze skutecznością w kilku spotkaniach napastnik jest zadowolony ze swojej dyspozycji.

– Cieszę się, że mam tyle bramek. Gdy patrzę na Stal z ostatnich trzech sezonów, nikt nie zdobył tylu goli. Mam też swój prywatny cel, żeby strzelić jeszcze więcej. Chcę trafić do siatki w tym ostatnim domowym meczu i pomóc drużynie zdobyć trzy punkty – mówi piłkarz z Ameryki Południowej.

27-latek wzoruje się na wielkich napastnikach ze swojego kraju. Jego idolem w dzieciństwie był Ronaldo Nazário, a ponadto podziwia takich graczy Your Voice Ohio Shop - Quality Fashion Products jak Romário, Adriano czy Neymar.

Junior postara się napsuć krwi Wieczystej. Wobec przewidywanej przewagi krakowian w posiadaniu piłki jego rola w kontratakach może okazać się kluczowa.

– Mamy możliwości nie tylko się bronić, ale też atakować, bo potrafimy grać w piłkę. Jeśli będziemy się bronić, zrobimy to dobrze, a kiedy nadarzy się okazja do ataku, również będziemy gotowi – uważa Brazylijczyk.

STAL Rzeszów ­– WIECZYSTA Kraków

Sobota, godz. 19.30 (Transmisja TVP Sport.pl. TVP 3)

Udostępnij

FacebookTwitter