
Rozmowa z ALEKSANDRĄ SZCZYGŁOWSKĄ, libero DevelopResu Rzeszów
SIATKÓWKA. FINAL FOUR TAURON PUCHARU POLSKI
– Można powiedzieć, że bardzo dobrym sprawdzianem o duża stawkę do Elbląga był dla was mecz Ligi Mistrzyń z zespołem ze Schwerina. Co można jeszcze poprawić w kontekście tego sobotniego półfinału Pucharu Polski?
– Myślę, że każdy mecz jest inny i do każdego przygotowujemy się też z osobna, więc możemy wyciągnąć jakieś wnioski. Myślę, że dużo zależy też od hali, od rywalek, także nie ma też czasu za bardzo na poprawę. Myślę, że ten okres, który miałyśmy do przepracowania już jest za nami i teraz po prostu skupimy się na każdym pojedynczym spotkaniu. Tego grania jest bardzo dużo i za bardzo też nie ma czasu na to, żeby potrenować dłużej. Wyciągamy wnioski po każdym z meczów i na pewno coś zauważymy, ale zdradzić się nie mogę.
– Zespół z Łodzi jako jedyny do tej pory pokonał was w TAURON Lidze…
– To może być bardzo dobre spotkanie i możemy spodziewać się wszystkiego. Na pewno wygra lepszy tego dnia i myślę, że na to musimy być gotowe, bo rywalki na pewno przyjadą do Elbląga po zwycięstwo.
– Kto wygra ten półfinał to w niedzielę sięgnie po Puchar Polski?
– Zobaczymy. Siatkówka pokazała już wiele scenariuszy. Myślę, że w każdym meczu, czy tym półfinałowym, czy finałowym, każdy zespół musi być skoncentrowany. Na pewno pojawiają się dodatkowe emocje w tej walce o trofeum. Tak więc każdy mecz trzeba traktować tak samo.
– Czy odczuwacie, że jesteście w najlepszej z możliwych dyspozycji na tę cześć sezonu?
– Wydaje mi się, że na ten Final Four jesteśmy gotowe. Wiemy też, jak dziewczyny z Łodzi grają, czy też inne przeciwniczki. Na pewno w tym ostatnim meczu Ligi Mistrzyń zespół z Niemiec nie postawił nam aż takich warunków, jakie oczekujemy, że mogą zaprezentować siatkarki Budowlanych. Na pewno więc będziemy wymagać od siebie dużo więcej i myślę, że ten półfinał może się układać też dużo lepiej, gdzieś tam nawet dla kibica do oglądania. Tak zawsze jest w meczach o dużą stawkę i myślę, że tego możemy się spodziewać.
– Siatkarki z Łodzi w środę grały w Stambule i czeka ich długa podróż do Polski. Czy to może mieć jakiś wpływ na grę?
– My do Elbląga wyjeżdżamy w czwartek rano i myślę, że podróż potrwa z 7-8 godzin. Tak więc my też nie mamy żadnych „luksusów”, bo jednak też jest podróż, myślę, że mamy podobne warunki. Dziewczyny z Budowlanych samolotem pewnie polecą do Gdańska, a stamtąd do Elbląga już nie daleko. Każdy sobie po prostu radzi jak może. Dużo jest tych meczów, trzeba to wszystko układać tak jak się da najlepiej. Musimy się z tym liczyć, że na razie tak to wygląda i myślę, że nie ma co też gdybać kto ma lepiej, kto gorzej, tylko po prostu każdy będzie chciał wyjść i wygrać.
– Patrząc na Final Four TAURON Pucharu Polski z ub. roku w pani rodzinnym Elblągu, można być pewnym, że większość kibiców na trybunach będzie wspierało DevelopRes?
– Tak, ja bardzo dobrze wspominam ubiegłoroczny turniej. Atmosfera była wspaniała i też czułyśmy to wsparcie. Z jednej strony gdzieś tam moja rodzina, która faktycznie licznie przybyła na ten turniej czy właśnie nasi kibice, którzy też licznie zjechali do Elbląga. Na pewno możemy się spodziewać, że wsparcie będzie duże. Z tego co widziałam wszystkie bilety są już chyba wyprzedane, więc fajne będzie widowisko.
PRZECZYTAJ TEŻ: Jelena Blagojević: wierzę, że możemy awansować do Final Four Ligi Mistrzyń
