REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

pon. 20 kwietnia 2026

Artur Szalpuk, siatkarz Asseco Resovii: jak mamy trudny moment, to potrafimy z niego wychodzić

Fot. FB Asseco Resovia Rzeszów 

W hitowym meczu PlusLigi Asseco Resovia pokonała Bogdankę LUK Lublin 3:2. Po raz siódmy w tym sezonie statuetkę MVP otrzymał Artur Szalpuk., który stwierdził, że takie wyróżnienie sporo jednak kosztuje.

SIATKÓWKA. PLUSLIGA

W nieoficjalnym regulaminie Asseco Resovii zawodnik wybrany MVP meczu losuje później nagrodę dla zespołu, którą musi później zafundować).

– Drogi dodatek to wyróżnienie, tak więc nie są to tanie rzeczy,ale to jest chyba taki rewanż dla drużyny. Wiadomo, że najważniejsze są zwycięstwa zespołu i wszyscy pracujemy na ten wspólny sukces, Najwięcej daje mi frajdy gdy drużyna wygrywa, bo jak grasz dobrze a przegrywasz to uczucie jest delikatnie mówiąc słabe – stwierdził przyjmujący Asseco Resovii, Artur Szalpuk. Jego zespół drugi raz w tym sezonie w rozgrywkach ligowych pokonał Bogdankę LUK Lublin.

Jestem zadowolony, że wygraliśmy ciężkie spotkanie z dobrą drużyną, która ma dobrą moc na zagrywce i bardzo dobry blok, a jeszcze nadmienię, że to mistrz Polski i zwycięzca Pucharu Polski. Super była atmosfera na wypełnionej po brzegi hali. Na pewno kibice nam bardzo pomogli. Teraz odpoczniemy i potem wracamy do roboty, bo sezon dalej pędzi – mówił Szalpuk, którego zespół powrócił do wygrywania po ostatnich dwóch z rzędu porażkach. Czy wygrana nad mistrzem Polski oznacza, że w końcu Asseco Resovia ustabilizuje formę?

– Wydaje mi się, że każda drużyna faluje i gdzieś tam mam takie swoje teorie, dlaczego to wynika. Też na pewno chcielibyśmy być bardziej stabilni i grać tak jak teraz. Myślę, że na pewno do poprawy jest to, że nawet jeżeli nie mamy dnia, to trzeba walczyć i naprawdę dawać z siebie 110 procent i wtedy nawet można przezwyciężyć te jakieś, że tak powiem, to za duże słowo, ale przeciwności losu. Miejmy nadzieję, że tak będzie, że to zwycięstwo da nam kopa, ale następny mecz jest kolejnym wymagającym bo jedziemy do wicemistrza Polski, do hali w Zawierciu, jednej z ulubionej w PlusLidze dla drużyn przyjezdnych. A jeszcze tylko dodam, a propos tego mojego całego wywodu, to w tym wszystkim chyba też jest taki plus, że nawet jak mamy trudny moment, to potrafimy gdzieś z niego wychodzić. Tak jak mówimy, że falujemy, to są też zwyżki, więc to też myślę, że jest okej – stwierdził Szalpuk.


PRZECZYTAJ TEŻ: Magda Kubas, siatkarka DevelopResu: w siatkówce nie można być niczego pewnym

Udostępnij

FacebookTwitter