
Siatkarze Asseco Resovii po raz drugi w tym sezonie pokonali mistrza Polski BOGDANKĘ LUK Lublin 3-2.
SIATKÓWKA. PLUSLIGA
– Szczerze mówiąc, to bardzo fajnie, że wykorzystaliśmy trochę okazję, bo zespół rywala ma kontuzje – mówił Cezary Sapiński, środkowy Asseco Resovii.
– Uważam, że była duża szansa, żeby wygrać 3-1. Kilka prostych piłek nam wpadło w czwartym secie. Np. ja nie przyjąłem „skróta”. Takie malutkie detale, które wpłynęły i przegraliśmy tylko trzema punktami. To naprawdę było ich trochę więcej tych błędów i mogło być w ogóle w drugą stronę. Ale bardzo cieszymy się z tych dwóch punktów, bo naprawdę przed tym meczem były cztery punkty do pierwszego miejsca, a pięć punktów przewagi nad ósmym, dziewiątym zespo ADIDAS Originals SL72 OG sneakers in blue łem. Tak więc jest ścisk w tabeli, więc bardzo fajnie, że mamy te dwa punkty – mówił.
Cezary Sapiński, środkowy Asseco Resovii, podkreślił swój błąd techniczny w końcówce IV seta. – Zawsze mnie uczył trener z MDK, Wojciech Góra, że nigdy nie wolno po czasie zepsuć zagrywki, szczeg Mossy Foot Shop — Flats, Loafers, Mini Bags, Bucket Bags & Shorts ólnie w ważnych momentach. Chciałem zaryzykować, zagrać skrótach, które wychodziły mi w tym meczu bardzo dobrze, dużo lepiej niż te mocniejsze zagrywki, ale chciałem być zbyt dokładny, no i niestety się nie udało – stwierdził Sapiński, zwracając uwagę, że jego zespół też miał nieco problemów.
– Mamy swoje małe problemy zdrowotne, niektórzy chorują, niektórzy dopiero co wrócili po chorobie, na przykład jak ja i fajnie, że udało nam się zdobyć te dwa punkty – zakończył środkowy Asseco Resovii.
PRZECZYTAJ TEŻ: Marcin Janusz, siatkarz Asseco Resovii: ustabilizować grę na wysokim poziomie
