REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

pon. 9 lutego 2026

Marcin Janusz, siatkarz Asseco Resovii: ustabilizować grę na wysokim poziomie

Fot. Fb Asseco Resovia Rzeszów

Siatkarze Asseco Resovii po raz drugi w tym sezonie w rozgrywkach PlusLigi pokonali BOGDANKĘ LUK Lublin 3-2.

SIATKÓWKA. PLUSLIGA

– To był niesamowicie ważny dla nas mecz – mówił Marcin Janusz kapitan Asseco Resovii. – Oczywiście, jedna sprawa to rewanż za Puchar Polski, bo tamta porażka nam siedzi w głowie. Może nie sam rezultat, czyli przegrana, tylko bardziej styl, bo gdzieś mieliśmy piękną drogę do tego finału w Pucharze Polski. Ograliśmy dwa razy świetne zespoły, które równie dobrze mogły się znaleźć w finale, a ten finał nam troszkę to wszystko popsuł. I tak, to siedziało w głowie, ale myślę, że tym ważniejsze było zwycięstwo w momencie, w którym jesteśmy. Po ciężkich dwóch wyjazdach, które nie potoczyły się po naszej myśli, tutaj przyjeżdżamy z powrotem do Rzeszowa. Wiemy, że będzie pełna hala, wiemy, że będzie świetny rywal, będzie niesamowicie ciężko i różnie to się może potoczyć. To, co cenne, to to, że mieliśmy wiele trudnych momentów, które się udało przezwyciężyć. Szczególnie myślę o czwartym secie, bo tak mi w głowie siedzi, że tam dużo takich prostych piłek nam powpadało. Mimo to wyszliśmy na tie-breaka nabuzowani, gdzieś odskoczyliśmy już na początku, później kontrolowaliśmy i przewagę do końca powiększaliśmy. Taką cechę mają te zespoły, które wygrywają później trofea. Oczywiście droga jest bardzo długa, ale tego się musimy nauczyć – mówił rozgrywający Asseco Resovii. Jak podkreślił, nie zawsze będzie tak „kolorowo”.

– Czasami nam coś może nie będzie wychodziło, czasami nie będziemy mieć dnia, w którym będziemy grali na swoje 100 procent, ale musimy się uczyć zmagać z tymi problemami i z tych 100 procent nie zjeżdżać do 50, tylko trzymać się gdzieś tam na 80-90 i to zdecydowanie większość zespołów potrafi. A jeśli już przyjdą mecze właśnie o trofea, czy w play-off, no wtedy już trzeba grać na najwyższym poziomie. Ten poziom mamy, pokazaliśmy w wielu meczach, to też bardzo cieszy, bo dla niektórych jest on nieosiągalny, a my musimy myśleć o tym, żeby tę grę ustabilizować na tym wysokim poziomie – zakończył Marcin Janusz.


PRZECZYTAJ TEŻ: Marcin Komenda, siatkarz BOGDANKI LUK Lublin: Resovia zagrała lepszą siatkówkę

Udostępnij

FacebookTwitter