REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

sob. 14 marca 2026

Mateusz Poręba, siatkarz Asseco Resovii: wróciła mi ogromna chęć do gry

Fot. CEV

Rozmowa z MATEUSZEM PORĘBĄ, środkowym Asseco Resovii Rzeszów

SIATKÓWKA. LIGA MISTRZÓW

– W efektownym stylu pokonaliście zespół z Zawiercia…

– Podjęliśmy ryzyko, szczególnie w polu serwisowym, i to nam wychodziło. Odrzuciliśmy drużynę z Zawiercia od siatki, co ułatwiło nam zadanie. Na naszą korzyść zadziałał też fakt, że w ekipie rywali nie mógł zagrać Mateusz Bieniek. Jest on niezwykle mocnym ogniwem, nie tylko jako postać na boisku, ale przede wszystkim w ataku z piłek dogranych na trzeci metr. Bez niego znacznie łatwiej było nam „czytać” grę przeciwnika, co ostatecznie pomogło nam wygrać to spotkanie.

– Wspomniał pan o ataku, w dwóch pierwszych setach wasza skuteczność przekraczała 60 procent. Czy to był kluczowy czynnik do zwycięstwa?

– Tak, jesteśmy drużyną, która ma bardzo dobre statystyki w ataku i potwierdzamy to w każdym meczu. Dzisiaj rewelacyjne spotkanie zagrał Artur Szalpuk, który kończył niemal każdą piłkę. Jestem dumny z całego zespołu, że dowieźliśmy to zwycięstwo, bo choć przez moment zrobiło się nerwowo, ostatecznie możemy cieszyć się ze spokoju i wygranej.


– Na pięć meczów rozegranych w tym sezonie z zespołem z Zawiercia wygraliście dwa i za każdym razem bez straty seta…

– To faktycznie ciekawa sytuacja. Mamy takie momenty, że gdy wchodzimy w mecz z odpowiednią energią, jesteśmy niemal nie do zatrzymania , gramy wtedy bezbłędnie i jesteśmy bardzo groźni. Zdarzają się jednak i takie dni, kiedy trudno nam przebić piłkę przez siatkę. Dzisiaj na szczęście był ten lepszy dzień.

– Dostał pan dziś szanse gry w wyjściowym składzie i chyba może być zadowolony z występu (70 proc. skuteczności ataku i 3 bloki – przyp. red)?

Tak, bardzo długo czekałem na powrót na boisko. Ta przerwa była mi potrzebna, pozwoliła mi zatęsknić za siatkówką. Wcześniej różne sytuacje sprawiały, że na treningach brakowało mi pełnego skupienia. Trener jednak trochę mnie „przetrzymał” w rezerwie, dzięki czemu wróciła mi ogromna chęć do gry i radość z każdego punktu. Właśnie o to mi chodziło, gra z takim nastawieniem to po prostu coś pięknego.

PRZECZYTAJ TEŻ: Siatkarki DevelopResu zagrają awansem w Mogilnie

Udostępnij

FacebookTwitter