REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

niedz. 2 sierpnia 2026

Asseco Resovia zaczyna walkę w play-off z Indykpolem AZS Olsztyn

Fot. Fb Asseco Resovia Rzeszów

W sobotę (godz. 14.45) siatkarze Asseco Resovii zmierzą się w pierwszym meczu ćwierćfinałowym play-off z Indykpolem AZS Olsztyn. Mecze obu zespołów to dawna klasyka polskiej siatkówki, które w latach 70 decydowały o najważniejszych trofeach, w tym o mistrzostwie Polski.

SIATKÓWKA. PLUSLIGA

W I rundzie gra się do dwóch wygranych. Drugi mecz rozegrany zostanie w Olsztynie 4 kwietnia (godz. 14.45), natomiast ewentualne trzecie spotkanie 7 kwietnia na Podpromiu (godz. 17.30).

– Myślę, że jesteśmy dobrze przygotowani na najważniejszą fazę sezonu – mówi Massimo Botti, trener Asseco Resovii. – Jestem trochę smutny, że w PlusLidze play-offy są takie krótkie, bo moim zdaniem gra jedynie do dwóch zwycięstw w ćwierćfinale i w półfinale to za mało jak na tak dobrą ligę, o tak wyrównanym poziomie. Myślę, że lepiej byłoby rozegrać więcej meczów w fazie play-off, bo to jest najlepszy moment dla wszystkich, nie tylko dla zawodników, ale też dla kibiców, którzy oglądają mecze i śledzą te rozgrywki z dużym zainteresowaniem. Formuła rozgrywek jest jednak taka jaka jest i musimy to zaakceptować. Teraz podobnie jak inne zespoły z czołowej ósemki musimy jak najlepiej przygotować się do fazy play-off. Momentami w tym sezonie ciężko było nam oddychać, ale teraz jesteśmy gotowi do rywalizacji – stwierdził włoski szkoleniowiec zespołu z Rzeszowa, który w fazie zasadniczej ma gorszy bilans bezpośrednich meczów w rywalizacji z ekipą z Olsztyna. W Uranii resoviacy przegrali 1-3, natomiast na Podkpromiu nie tak dawno wygrali 3-2. – Przegraliśmy rzeczywiście w Olsztynie, ale to było w grudniu, kiedy ogólnie wszystkim trudno się grało. Bardziej w pamięci mam ostatnie spotkanie z Indykpolem w Rzeszowie, kiedy wygraliśmy, ale po ciężkiej batalii. Bardzo trudno było nam grać z tym zespołem, więc musimy teraz odpowiedzieć co najmniej takim samym występem, a właściwie postarać się zagrać jeszcze lepiej, jeśli chcemy awansować do półfinału – mówi Botti.

Z dużym respektem o Indykpolu AZS wypowiada się z kolei Danny Demyanenko, środkowy Asseco Resovii. – Zespół z Olsztyna gra bardzo równo na przestrzeni sezonu. Rywale mają chociażby takich ważnych zawodników jak Moritz Karlitzek i Paweł Halaba, którzy grają naprawdę dobrze i poświęcają się mocno dla drużyny. W przypadku Karlitzka, który prezentuje się znakomicie w tym sezonie, musimy znaleźć sposób, żeby go trochę powstrzymać. Wiemy o tym jak powinniśmy grać z Olsztynem, ale ważne jest, żebyśmy podejmowali mądre decyzje na boisku i trzymali się naszego planu gry, zwłaszcza, gdy wynik będzie bardzo zacięty i pojedyncze akcje będą miały znaczenie – stwierdził Kanadyjczyk.

Indykpol AZS Olsztyn, prowadzony przez trenera Daniela Plińskiego, jest największym objawieniem tego sezonu. Zespół z Warmii i Mazur zbilansem 16-10zająłczwarte miejsce po rundzie zasadniczej, a w ub. sezonie zakończył rozgrywki nadziewiątym miejscu. Siatkarze z Olsztynanajwiększe sukcesy osiągali w latach 70. i 90. ubiegłego wieku, gdy pięciokrotnie zdobyli mistrzostwo Polski. Przed tym sezonem doszło do sporych zmian w zespole, odeszło siedmiu siatkarzy, a pojawiło się sześciu nowych Paweł Halaba, Karol Borkowski, Seweryn Lipiński, Niemiec Johannes Tille, Kanadyjczyk polskiego pochodzenia Arthur Szwarc i wychowanek AKS Resovii, Łukasz Kozub. Mimo licznych roszad zespół spisuje się bardzo dobrze.

Moritz Karlitzek, niemiecki przyjmujący ekipy z Olsztyna, podobnie jak Artur Szalpuk ma po rundzie zasadniczej najwięcej – 7 statuetek MVP.

– Nie skupiam na jakichś wewnętrznych rywalizacjach. Chcę, żeby moja drużyna wygrała i to jest dla mnie najważniejsze. Nie jest ważne jak, ale liczy się to, żebyśmy ten sobotni mecz po prostu wygrali. Nie obrażę się jak któryś z moich kolegów zdobędzie 30 punktów i wygra jakąś rywalizację z zawodnikiem po drugiej stronie siatki. Myślę, że szanse są 50 na 50. Ogromną bronią rywali jest zagrywka, bo Olsztyn jest chyba najlepiej zagrywającą drużyną w PlusLidze. Moritz Karlitzek gra bardzo dobrze, Paweł Halaba gra dobrze. Mam nadzieję, że nasza gra w tym meczu będzie wyglądała inaczej niż ostatnio z Ziraatem. Olsztynianie mają swoje atuty, ale my też przez pryzmat tego przegranego meczu w Lidze Mistrzów nie możemy zapominać, że mamy swoje atuty. Na pewno wyjdziemy się bić o zwycięstwo i mam nadzieję, że awansujemy do strefy medalowej– mówił Artur Szalpuk, przyjmujący Asseco Resovii.

Asseco Resovia – Indykpol AZS Olsztyn, sobota, godz. 14.45 (transmisja Polsat Sport1)

PRZECZYTAJ TEŻ: Tomasz Fornal i Marcin Janusz po pierwszym ćwierćfinale Ligi Mistrzów

Udostępnij

FacebookTwitter