REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

sob. 5 września 2026

Daleka, ale arcyważna podróż Resovii. Drużyna z Wyspiańskiego zagra w Chojnicach o pierwsze ligowe zwycięstwo

Resovia nie wyobraża sobie powrotu z „Grodu Tura” bez premierowego zwycięstwa. (Fot. Paweł Golonka/CWKS Resovia S.A.)

Pogrążona w kryzysie Resovia w sobotę zagra o przełamanie w wyjazdowym meczu z Chojniczanką. Rzeszowianie wiedzą, że muszą zapunktować za trzy. – Nie wyobrażamy sobie, że nie wygracie w Chojnicach – krzyczeli kibice do piłkarzy po porażce w Pucharze Polski z Arką Gdynia.

PIŁKA NOŻNA. BETCLIC 2 LIGA

Za Resovią dwie wysokie porażki przed własną publicznością. Najpierw przegrana 0-3 z Sandecją Nowy Sącz, a następnie 0-4 z Arką Gdynia. O ile ten drugi mecz nie ma większego znaczenia, o tyle kibice, którzy oglądali to spotkanie, mogą być pełni obaw przed powrotem do gry o ligowe punkty.

– Przychodzą nam takie naprawdę bardzo proste błędy, które przy piłce szybkiej i dobrze zorganizowanej nie są wybaczane i kosztują utratę bramek – powiedział po porażce z Arką trener „Pasiaków” Kamil Kuzera.

Po drugiej wysokiej przegranej morale w ekipie biało-czerwonych nie mogą być dobre. Z Sandecją Rzeszowianie zagrali tylko jedną niezłą połowę, druga jest do zapomnienia, podobnie jak potyczka z wyżej notowanymi Gdynianami, którzy i tak w Rzeszowie stawili się w większości w rezerwowym składzie.

Po tych niepowodzeniach zapytaliśmy szkoleniowca Resovii, co przede wszystkim jest do poprawy przed meczem w Chojnicach.

– Oczywiście pierwszą rzeczą jest wynik, tylko że wynik jest składową wielu działań. Wychodzimy od takiej najprostszej rzeczy, która napędza przeciwnika, czyli przyjęcie piłki, podanie. O ile w treningu udaje nam się to kontrolować i jest to na dobrym poziomie, o tyle jeżeli pojawia się przeciwnik, który jest naprawdę dobrym zespołem, to gdzieś to nam po prostu ucieka – odpowiada Kamil Kuzera.

Najbliższy rywal resoviaków jeszcze niedawno był w podobnej sytuacji co oni. Klub z Pomorza przegrał trzy pierwsze spotkania, ale w kolejnych trzech meczach zdobył siedem punktów, pokonując rezerwy Śląska Wrocław i Stal Stalowa Wola. Podopieczni Marka Brzozowskiego plasują się tuż nad strefą baraży o utrzymanie, Resovia zaś jest przedostatnia, tracąc do chojnickich piłkarzy pięć „oczek”. Przy Wyspiańskiego doskonale wiedzą, że margines błędu definitywnie się skończył.

– Jeżeli to dalej będzie tak wyglądało, to ktoś nas brutalnie oceni z tej naszej pracy. Tak, niestety, dzisiaj wygląda profesjonalna piłka, że tu nie ma czasu na sentymenty, tu nie ma czasu na głaskanie się, tylko jest pełna selekcja. Musimy być świadomi tego i ja sobie z tego zdaję sprawę, że ten czas ucieka. W końcu może się ta cierpliwość skończyć. To jest normalne w piłce i każdy oczekuje wyniku – mówi trener „Pasiaków”.

CHOJNICZANKA – RESOVIA

Sobota, godz. 17

Udostępnij

FacebookTwitter