REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

pon. 26 października 2026

„Górale” wzięli rewanż za Puchar Polski. Stal zatrzymana w Bielsku-Białej

Podbeskidzie walczyło do końca i w samej końcówce odebrało Stali zwycięstwo. „Żurawie” straciły dwie bramki w ostatnich minutach spotkania. (Fot. Stal Rzeszów)

Do 88. minuty meczu Stal Rzeszów prowadziła z Podbeskidziem Bielsko-Biała 1:0 po trafieniu Vladislava Krasouskiego, ale to nie ona cieszyła się po ostatnim gwizdku. Gospodarze w samej końcówce zdołali wyrównać, a następnie strzelić zwycięskiego gola. Tym samym Bielszczanie powetowali sobie wrześniową porażkę ze Stalą w STS Pucharze Polski.

PIŁKA NOŻNA. BETCLIC 1 LIGA

Mimo zwycięstwa nad Pogonią Siedlce w poprzedniej kolejce Stal nie była w pełni zadowolona ze swojego występu. W Bielsku-Białej „Żurawie” chciały nie tylko wygrać, ale też udowodnić swoją wyższość na boisku.

A że Rzeszowianie w delegacji czują się jak ryba w wodzie, stawiano ich w roli faworyta starcia z Podbeskidziem, które znajdowało się w strefie spadkowej. Gospodarze jednak nie zamierzali ustępować pola wyżej notowanym rywalom. Choć Stal na początku nieźle radziła sobie z piłką przy nodze, z czasem coraz częściej przy niej utrzymywali się również zawodnicy Podbeskidzia.

Pierwszą, bardzo groźną okazję stworzyli jednak goście. Stal przejęła piłkę na połowie Bielszczan, Marvin Rittmüller zagrał w tempo do Aleksandra Buksy, a napastnik wracający do podstawowego składu trafił w słupek. Szczęście nie odwróciło się jednak od „Żurawi”. W kolejnej akcji błąd popełnił bramkarz gospodarzy, który nie złapał piłki po dośrodkowaniu Seana Gossa z rzutu wolnego. Do futbolówki dopadł Vladislav Krasouski i z bliska skierował ją głową do siatki.

Bielszczanie, choć po stracie bramki nieco się pogubili, próbowali odpowiadać. Jeszcze przed przerwą stworzyli dwie dobre sytuacje, ale piłka najpierw przeleciała obok słupka, a przy kolejnej próbie ich strzał został zablokowany.

Po zmianie stron mecz stał się jeszcze bardziej zacięty, ale to Podbeskidzie było lepiej zorganizowaną drużyną. Okazje miały obie jedenastki. Po stronie Rzeszowian kilkukrotnie pudłował Goss, natomiast klarowniejsze sytuacje stwarzali sobie „Górale”. Piłkarze Marcina Włodarskiego zmarnowali trzy bardzo dobre okazje, lecz tuż przed końcowym gwizdkiem dopięli swego.

Najpierw Michał Rakoczy zaskoczył bramkarza Stali strzałem z rzutu wolnego, a chwilę później niepilnowany przed bramką Dalibor Takáč zdobył zwycięskiego gola.

– Prawdę mówiąc, nie wiem, co mam powiedzieć – stwierdził na konferencji prasowej trener biało-niebieskich Marek Zub.

– Można by powiedzieć, próbując wymyślić coś mądrego, że kluczem dla nas było zdobycie drugiej bramki. Mieliśmy ku temu sytuacje, szczególnie na początku drugiej połowy, ale też w końcówce. Nie chcę liczyć i porównywać sytuacji bramkowych obu drużyn ani zastanawiać się, co z nich powinno wyniknąć. Niemniej z jednej strony byliśmy chyba za mało skuteczni, bo druga bramka ułatwiłaby zdobycie jakichkolwiek punktów. Trzeba też oddać przeciwnikowi, że było widać, jak bardzo chce wygrać. Porównując nastawienie obu drużyn, ich dążenie do stworzenia sytuacji i wygrania meczu, można powiedzieć, że w pewnych fragmentach Podbeskidzie na pewno nas przebijało – powiedział trener przyjezdnych.

Zanim Stal rozegra kolejny mecz ligowy, w czwartek przystąpi do następnej rywalizacji w STS Pucharze Polski. Biało-niebiescy zmierzą się na wyjeździe z Arką Gdynia.

PODBESKIDZIE Bielsko-Biała – STAL Rzeszów 2-1 (0-1)

0-1 Krasouski (22.), 1-1 Rakoczy (88.), 2-1 Takáč (90.)

PODBESKIDZIE: Brańczyk – Kasperkiewicz, Biernat, Sochań, Pietraszkiewicz (67. Martosz), Urynowicz (46. Sewerzyński), Iwańczyk (57. Smoliński), Hirosawa, Słomka (67. Takac), Rakoczy, Klisiewicz (79. Shykauka)

STAL: Waniwśkyj – Thiede (72. Madej), Krasouski, Kaczor, Kukułka, Pukała (56. Wiśniowski), Goss, Leniart, Brzęk (56. Listkowski), Rittmüller, Buksa (71. Salamon).

Sędziował Piotr Rzucidło(Warszawa). Żółte kartki: Kasperkiewicz, Klisiewicz – Krasouski. Widzów 2214.

Graf. Betclic 1 Liga

Udostępnij

FacebookTwitter