
Siatkarki PGE Budowlanych Łódź po raz trzeci w historii sięgnęły po Puchar Polski. W meczu finałowym w Elblągu pokonały BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała 3-0 (25:13, 25:22, 25:13). Wcześniej triumfowały w tych rozgrywkach w 2010 i 2018 roku.
SIATKÓWKA. FINAL FOUR TAURON PUCHARU POLSKI
PGE Budowlani mieli bardzo trudną drogę na szczyt, jakim było zwycięstwo w wypełnionej kibicami hali w Elblągu. W pierwszym spotkaniu – w 1/8 – musiały rozegrać derbowy pojedynek z ŁKS-em Commercecon, wygrywając 3-2, następnie w ćwierćfinale pokonały LOTTO Chemika Police, by w półfinale trafić na KS DevelopRes, lidera TAURON Ligi. Mówiono, że był to przedwczesny finał, ale tak zdecydował los…
Łódzka drużyna zagrała znakomicie, pokonując obrońcę tytułu 3-1. Jej przeciwnikiem był BKS BOSTIK ZGO, zdobywca pucharu w 2024 roku. Decydujące spotkanie było jednostronne, bo siatkarki PGE Budowlanych miały dużą przewagę. Nie przeszkodził im uraz Rodicy Buterez już w pierwszej akcji drugiego seta. W jego końcówce przydarzył im się przestój i straciły kilka punktów z rzędu. Rumuńska przyjmująca wróciła do gry w trzeciej partii, po której jej zespół cieszył się ze zwycięstwa. Trener BKS-u BOSTIK ZGO próbował zmian, ale nie miał argumentów. Być może spotkanie byłoby bardziej wyrównane, gdyby nie pech bielskiego zespołu. Nie mogła zagrać Wiktoria Szewczyk, podstawowa rozgrywająca, a tylko z kwadratu dla rezerwowych koleżanki wspierała podstawowa libero Adriana Adamek.
Trener PGE Budowlanaych Marek Biernat nie krył słów uznania dla swoich podopiecznych.
– Jestem niesamowicie dumny z tej grupy ludzi. To, co zrobiliśmy w Elblągu, może nie do końca przerosło moich oczekiwań. Natomiast poziom emocjonalny, jaki osiągnęliśmy w półfinale i w dzisiejszym meczu, to jest coś niesamowitego. Zagraliśmy świetne mecze i jestem pełen podziwu dla moich dziewczyn – mówił opiekun łódzkiej drużyny.
Jego zdaniem, triumf w Pucharze Polski może dodatkowo pomóc drużynie w walce o mistrzostwo Polski. – To jest zespół stworzony po to, żeby wygrywać. Ten turniej pokazał, że jesteśmy w stanie góry przenosić, mimo trudności, z którymi się mierzymy. Mam nadzieję, że zwycięstwo w Elblągu będzie niesamowitym bodźcem do pracy na dalszą część sezonu. To najlepszy zespół, z jakim przyszło mi pracować – zaznaczył.
Rozgrywająca PGE Budowlanych Alicja Grabka przyznała, że jest to jej pierwszy znaczący sukces wywalczony na krajowych boiskach.
– Wcześniej udało mi się tylko wygrać mecze o brązowy medal, a ten puchar traktuję jako pierwsze złoto zdobyte w seniorskiej karierze. Uważam, że wykonałyśmy kawał świetnej roboty i tylko my wiemy, ile nas to kosztowało, by wygrać ten finał. A ja nie mogłam sobie wymarzyć lepszej drużyny do zdobycia Pucharu Polski. Zagrałyśmy solidne spotkanie i to wystarczyło, by pokonać zespół z Bielska. Nie za często udawało nam się dotychczas rozegrać dwa bardzo dobre mecze po sobie. Myślę, że kibicom pokazaliśmy, że ta walka o czołowe lokaty w lidze może być bardziej wyrównana – powiedziała.
Łodzianki otrzymały większość indywidualnych nagród. Na najlepszą zawodniczkę turnieju wybrano Maję Storck, która kapitalnie zagrała w półfinale, kiedy atakowała z doskonałą, 56-procentową skutecznością. Najlepszą rozgrywającą została Alicja Grabka, przyjmującą – Paulina Damaske, atakującą – Storck, a libero – Justyna Łysiak. Jedyną bielszczanką, która została wyróżniona, była Aleksandra Gryka, najlepsza środkowa.
PRZECZYTAJ TEŻ: Julita Piasecka, siatkarka DevelopResu: za dużo było chaotycznej gry


