
Po dwuipółmiesięcznej przerwie do rywalizacji ligowej wraca Resovia. Piłkarze Pawła Młynarczyka drugą część sezonu zainaugurują meczem z Hutnikiem Kraków. Faworytem będą gospodarze, jednak rywale zimą nie próżnowali i nad Wisłokiem powalczą o oddalenie się od strefy spadkowej.
PIŁKA NOŻNA. BETCLIC 2. LIGA
Resovia, która tuż przed końcem pierwszej części sezonu jakby dostała drugie życie, wygrywając ostatnie spotkanie w 2025 roku z Zagłębiem Sosnowiec, przystępuje do drugiej rundy z dużymi nadziejami. Po siedmiu meczach bez zwycięstwa pewna wygrana 3-0 dodała „Pasiakom” dodatkowej motywacji do solidnego przepracowania przerwy w rozgrywkach.
– Pojawiła się pozytywna energia. Zespół szedł za sobą w ogień, nie było odstawiania nóg – to było czuć, to było widać. Jestem bardzo dumny z tego, jak to wszystko wyglądało – mówił wówczas naszej redakcji Dawid Bałdyga, który we wspomnianym meczu ustrzelił dublet.
Napastnik rzeszowian zwracał uwagę, że zimą kluczowe będą aspekty mentalne.
– Utrzymanie dobrej energii, uśmiechu oraz tego, żeby piłka sprawiała nam radość – wskazywał 23-latek.
Rzeszowianie w trakcie okresu przygotowawczego szlifowali formę m.in. na sześciodniowym obozie w Kleszczowie. Dyspozycję meczową sprawdzali w sześciu sparingach, w których spisali się przeciętnie, pokonując tylko niżej notowanych rywali – Siarkę Tarnobrzeg i JKS Jarosław.
Zima była również dla „Pasiaków” czasem transferów. Z zespołem pożegnał się podstawowy zawodnik, a zarazem najlepszy strzelec Radosław Bąk, który wybrał ofertę Chrobrego Głogów. Do drużyny dołączyło natomiast czterech piłkarzy, a przy Wyspiańskiego najwięcej obiecują sobie po Kolumbijczyku Javierze Mateo Ortizie. 22-letni napastnik przeszedł do „Pasiaków” z Czarnych Połaniec, dla których na trzecioligowych boiskach jesienią zdobył aż 15 bramek w 14 meczach.
Mówiąc o zmianach, nie można zapomnieć o trenerze Pawle Młynarczyku, który przejął zespół od zwycięskiego starcia z Zagłębiem.
Powtórka mile widziana
Jeśli Resovia zagra tak dobry mecz jak jesienią na Suchych Stawach, jej kibice powinni być spokojni o wynik. Wówczas goście, choć przegrywali, zakończyli spotkanie pewnym zwycięstwem 3-1. Hutnik jednak, który w poprzednim sezonie do końca bił się o udział w barażach o 1. ligę, bieżącą kampanię ma znacznie słabszą. Krakowianie plasują się tuż nad strefą spadkową, wyprzedzając Rekord Bielsko-Biała jedynie korzystniejszym bilansem bramek.
Przed wznowieniem gry o ligowe punkty do krakowskiego zespołu dołączyli głównie młodsi zawodnicy, ale na jego czele stoi nowy, doświadczony pomocnik Marcin Budziński. 35-latek znany jest z występów w Ekstraklasie, gdzie rozegrał 223 mecze. Podopieczni Krzysztofa Świątka zimą rozegrali także najwięcej sparingów wśród drugoligowców. W dziewięciu grach kontrolnych, podobnie jak Resovia, pokonywali wyłącznie niżej notowanych przeciwników.
Faworytem spotkania będą gospodarze, ale forma obu zespołów na starcie rundy pozostaje sporą niewiadomą.
RESOVIA – HUTNIK Kraków
Niedziela, godz. 12 (Transmisja TVPSport.pl)
