
Mimo pokonania mocnej kadrowo Polonii Warszawa w Rzeszowie przekonują, że najbliższy mecz z Odrą Opole wcale nie będzie łatwiejszym spotkaniem. – Traktujemy każdy zespół jako lepszy od nas i to jest punkt wyjścia do tego, żeby przygotowywać się do kolejnego spotkania – mówi Marek Zub, trener miejscowej Stali. Jego piłkarze mają za rywala zespół, który nie przegrał od ponad miesiąca, a wielu widzi w nim czarnego konia rozgrywek.
PIŁKA NOŻNA. BETCLIC 1 LIGA
– Zakładamy, że każdy mecz jest trudniejszy, ponieważ przeciwnik jest lepiej przygotowany, miał też więcej czasu, żeby robić jakieś korekty – przekazuje nam Marek Zub, który po raz kolejny przyjął narrację, że każdy kolejny przeciwnik to trudniejsze wyzwanie dla jego zespołu.
W niedzielę na wyjeździe Stal zagra z Odrą Opole. Rywali Rzeszowian od tego sezonu prowadzi młody, perspektywiczny trener Łukasz Tomczyk, który jeszcze niedawno prowadził Rakowa Częstochowa, a wcześniej z sukcesami trenował Polonię Bytom, z którą awansował do 1. ligi i w poprzedniej kampanii na półmetku rozgrywek zajmował z nią pozycję wicelidera. W Opolu pod jego wodzą miejscowi piłkarze po siedmiu kolejkach zajmują 10. miejsce, ale ostatni raz przegrali 8 sierpnia z Puszczą Niepołomice. Sam fakt zatrudnienia Tomczyka świadczy o tym, że Odra z tym szkoleniowcem chce stać się drużyną aspirującą do czołówki 1. ligi.
– Przygotowujemy się bardzo skrupulatnie, bo wiemy, jakiego rodzaju meczu się spodziewać. Na pewno będzie on inny niż spotkanie z Polonią Warszawa. Myślę, że podobny do meczu z Arką Gdynia. Gospodarze będą bardzo agresywni, intensywni – zwraca uwagę trener Zub.
Charakterystyczną rzeczą, która cechuje Odrę, jest wysoka próba odbioru piłki. Taki pressing to jedno z DNA zespołu z Opola, więc Stal będzie musiała mu stawić czoła.
– Odra próbuje to robić często i agresywnie. Natomiast jest to podłoże do tego, żeby zbudować coś, co przeciw temu zadziała, a jeżeli uda się coś takiego stworzyć, to droga do bramki przeciwnika jest łatwiejsza. W związku z tym wysoki pressing rywala to nie zawsze problem, a chciałbym przekonać zawodników, nad czym też pracujemy, żeby także dla nas była to mocna strona. Nie możemy się tego bać i trzeba to wykorzystać – analizuje nasz rozmówca, wskazując także na inne aspekty przeciwnika.
– Odra gra zarówno wysokim pressingiem, ale też w niskiej obronie i próbuje kontratakować. Raczej nie ma u nich średniej bazy. Atakują agresywnie, odbierają piłkę wysoko, a potem się wycofują. Musimy być też przygotowani na atak pozycyjny, kiedy oddadzą nam piłkę – dodaje.
O skuteczności powyższych elementów przekonała się ostatnio choćby Wisła Kraków. Klub spod Wawelu został wyeliminowany przez Odrę z Pucharu Polski.
Stal ma swobodę i radość z gry
Odra nie zaznała porażki od ponad miesiąca, u siebie będzie bardzo groźna, ale to Stal stawi się na Itaka Arenie naładowana serią zwycięstw. Trzy triumfy z rzędu napawają do optymizmu, a biało-niebiescy swoją nieobliczalnością powinni być niewygodną ekipą dla gospodarzy.
– Rywale przebijają nas doświadczeniem, ale jestem przekonany, że my przebijamy ich swobodą i radością z gry – uśmiecha się Marek Zub.
Co zrobić, by wrócić do Rzeszowa z korzystnym rezultatem, wie Wojciech Brzęk. 18-latek w starciu z Polonią zdobył debiutancką bramkę w pierwszej drużynie, czym dał jasny sygnał trenerowi, że tym razem także warto postawić na niego od pierwszej minuty.
– Nie możemy im odpuścić, bo to bardzo agresywna drużyna. Odra lubi też przerywać akcje, gdy wychodzi się z kontrą, dlatego musimy korzystać z tych momentów. Na pewno, tak jak w ostatnich meczach, musimy kontynuować to, co nam wychodzi i co chcemy wprowadzać w każdym meczu. Myślę, że to może nam przynieść kolejne zwycięstwo – uważa środkowy pomocnik.
W Opolu zaś wiedzą, że przyjedzie zespół, który jest w gazie, stąd mobilizacja w Odrze jest spora.
– Jeśli nie utrzymamy czujności, nie wygramy – przekonuje Łukasz Tomczyk.
– Spodziewam się, że to będzie kompleksowy mecz. Stal trochę pobroni, zaatakuje, musimy być czujni na kontrataki, uderzenia z dystansu. Musimy utrzymać pressing, dobrą defensywę, stałe fragmenty i wierzę, że pod kątem realizacji planu i jakości indywidualnej zdobędziemy trzy punkty – mówi szkoleniowiec rywali Rzeszowian.
ODRA Opole – STAL Rzeszów
Niedziela, godz. 17 (Transmisja TVPSport.pl)
