
Lek. Magdalena Marciniszyn zwraca uwagę, że otyłość dziecięca ma znacznie bardziej złożone przyczyny niż tylko nadmiar kalorii i brak ruchu. Jak przekazuje w rozmowie z Medonetem, duże znaczenie mają naturalne etapy rozwoju dziecka, zmiany organizacji dnia oraz kolejne etapy edukacji.
Ekspertka przypomina, że szczególnie istotny jest okres do 5. roku życia. W tym czasie ilość tkanki tłuszczowej powinna naturalnie się zmniejszać.
– Jeśli dziecko ma nadmiar masy ciała do 5. roku życia, czyli wtedy, kiedy ilość tkanki tłuszczowej powinna naturalnie się obniżyć, mamy dużo większe ryzyko, że pozostanie z nadmiarem masy ciała w kolejnych latach – wyjaśnia.
Jak można przeczytać w Medonecie, momentami zwiększonego ryzyka są także przejścia między etapami edukacji. Rozpoczęcie szkoły, przejście do czwartej klasy czy nauka w liceum często wiążą się z utratą stałego rytmu dnia i większą samodzielnością w wyborach żywieniowych.
– Około drugiej klasy, czyli rok po rozpoczęciu nauki, dzieci stają się okrąglejsze. Mają większą ilość tkanki tłuszczowej i większą masę ciała. Bardzo często wynika to właśnie z chaosu organizacyjnego, który pojawia się po pójściu do szkoły – mówi lekarka.
Specjalistka podkreśla również znaczenie genów i środowiska rodzinnego. Nie istnieje jeden gen odpowiedzialny za otyłość, ale określone predyspozycje mogą zwiększać ryzyko nadmiernej masy ciała, szczególnie jeśli dziecko powiela niekorzystne wzorce żywieniowe i styl życia obserwowane w domu.
Zdaniem pediatry rodzice często bagatelizują problem. Wielu z nich mówi o „lekkiej nadwadze”, podczas gdy analiza BMI wskazuje już na otyłość. Sygnałem alarmowym bywają nie tylko kilogramy, ale także zmiany zachowania dziecka, wycofanie z życia towarzyskiego czy spadek samooceny.
Leczenie opiera się przede wszystkim na edukacji, zmianie nawyków żywieniowych, aktywności fizycznej i wsparciu emocjonalnym.
– Chciałabym, żeby wybrzmiało jedno: leczenia otyłości u dzieci nigdy nie zaczynamy od zastrzyków – podkreśla lekarka.
Farmakoterapia jest stosowana dopiero wtedy, gdy uda się uporządkować podstawowe obszary życia dziecka. Jak zaznacza ekspertka, nowoczesne leki mogą być pomocne, ale nie zastąpią trwałej zmiany stylu życia.
– To nie lek leczy, tylko zmiana stylu życia – podsumowuje. – My jako specjaliści idziemy w kierunku edukowania, a nie wprowadzania kolejnym grupom dzieci leków. Tylko skuteczna edukacja żywieniowa i ruchowa może naprawdę ograniczyć falę zachorowań na otyłość wśród dzieci i nastolatków.
