
Asseco Resovii do zakończenia rundy zasadniczej zostały do rozegrania dwa mecze z Jastrzębskim Węglem i Ślepskiem Malow Suwałki. Oba na Podpromiu. Rzeszowianie w tabeli PlusLigi zajmują piąte miejsce z punktem straty do Indykpolu AZS Olsztyn, który ostatni pokonali 3-2. Zespół z Warmii i Mazur ma jedna jeden mecz więcej rozegrany.
SIATKÓWKA. PLUSLIGA
– Ten mecz z Olsztynem pokazał, jak wielki charakter ma nasza drużyna. Wiedzieliśmy, że mamy kłopoty w grze, bo niektóre elementy nam dobrze nie funkcjonowały, więc musieliśmy znaleźć inne rozwiązania – mówił w rozmowie z portalem plusliga.pl, Danny Demyanenko środkowy Asseco Resovii Rzeszów. Dlatego tak ważne było dla nas zachowanie walecznej postawy do samego końca. Pokazaliśmy, że niezależnie od okoliczności i problemów możemy znaleźć sposób, żeby osiągnąć nasz cel. Jestem więc dumny z tego, jak cała drużyna zaprezentowała się w tym meczu – mówił Kanadyjczyk, który wybrany został MVP meczu z Indykpolem AZS Olsztyn.
– Naprawdę ważne jest, żeby utrzymać taki dobry rytm gry, zwłaszcza w tej części sezonu. Jeśli uda mi się zapewnić Marcinowi Januszowi te wszystkie możliwości w ataku, jakie mamy i dać mu pełen komfort, żeby grał też ze mną niezależnie od sytuacji, to będę z tego bardzo zadowolony. Jeśli Marcin ma do mnie zaufanie, to moja skuteczność na środku siatki pozwala nam tworzyć też inne możliwości gry. Tak więc naprawdę staram się grać dla drużyny, a także oczywiście samemu osiągać dobre wyniki. Przede wszystkim chcę dać innym chłopakom z zespołu możliwość większej swobody w grze, atakowania na pojedynczym bloku, czy znacznie więcej zagrań z drugiej linii, które będziemy w stanie wykonać jeśli każda opcja ataku będzie wchodziła w grę. Myślę więc, że to naprawdę ważne, zwłaszcza jeśli mamy grać przeciwko tak mocnym i wymagającym drużynom jak Olsztyn, które będą walczyć i serwować w naszym kierunku naprawdę trudne piłki.
W czwartek Asseco Resovia zmierzy się u siebie z Jastrzębskim Węglem, zespołem, z którym nie wygrała od siedmiu lat. – Wiemy, że to dobra drużyna. W pierwszej rundzie rywale zagrali z nami naprawdę agresywnie w zagrywce i byli bardzo skuteczni. Myślę więc, że będzie to wymagało od nas dużego wysiłku, aby utrwalić to, nad czym pracowaliśmy w meczu z Olsztynem, czyli zachowanie cierpliwości, dbanie o dobrą grę w bloku i w obronie, umiejętność wykorzystywania piłek na kontrach i przełamywania przeciwnika, ponieważ uważam, że to również jest jedną z mocnych stron Jastrzębia – stwierdził Demyanenko, którego zespół teraz czeka prawdziwy maraton meczów, wliczając spotkanie LM z Ziraatem Ankara, zagrają w ciągu dziesięciu dni cztery mecze. – Myślę, że najlepsze w tej sytuacji jest takie podejście, żeby skupiać się tylko na każdym kolejnym dniu i meczu. Najpierw zajmiemy się więc regeneracją po Olsztynie, treningami, pracą na siłowni, ale też analizą gry rywali. Nie ma sensu wybiegać za bardzo do przodu i myśleć od razu o całym tygodniu. Trzeba podejść do tego, jak do każdego kolejnego etapu i skupić się tylko na tym, co musimy zrobić w danym momencie, a nie w perspektywie przyszłości. Jeśli tego nie zrobimy, to możemy dać się ponieść emocjom i zagubić się w swoich myślach. Bardzo ważne jest skupienie i zdyscyplinowanie, a wtedy, miejmy nadzieję, uda nam się zakończyć rundę zasadniczą u siebie w naprawdę dobrym stylu – zakończył Danny Demyanenko, środkowy Asseco Resovii.
PRZECZYTAJ TEŻ: Asseco Resovia wygrywa z Indykpolem AZS Olsztyn
