REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

niedz. 8 lutego 2026

Jan Miszczak: Hejterzy – internetowi gangsterzy

Jan Miszczak (Fot. Archiwum)

To dla mnie duża przyjemność i satysfakcja, że niniejszy felieton ukazuje się w dniu, gdy już po raz 34. gra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, której wspaniała idea i dokonania znane są i doceniane na całym świecie.

Osiągnięcia i zasługi tego imponującego przedsięwzięcia są tak ewidentne, że pisanie o nich staje się wręcz banalne. Wszak wszyscy doskonale wiemy o tysiącach pacjentów, którym sprzęt zakupiony ze zbiórek orkiestry Jurka Owsiaka uratował zdrowie i życie, wyposażając nasze placówki medyczne w nowoczesne aparatury. Ponadto ogromne i wyjątkowe znaczenie ma też zrodzona z idei WOŚP solidarność w niesieniu pomocy ludziom jej potrzebującym, a nade wszystko bezcenna lekcja miłości i dobroci dla młodych ludzi, która spowodowała, że coraz liczniejsze rzesze nastoletnich wolontariuszy otwierają swe młodzieńcze serca dla innych. To bezcenny walor i nic zatem dziwnego, że według sondaży także w tym roku WOŚP zamierza wesprzeć ponad 70 proc. Polaków.

Tymczasem Instytut Monitorowania Mediów opublikował raport, z którego wynika, że w mediach społecznościowych brutalnie narasta machina hejtu na WOŚP oraz na Jurka Owsiaka. Najczęstsze zarzuty dotyczą braku przejrzystości finansowej, co jest ewidentną bzdurą i bezzasadnym oskarżeniem, wynikającym wyłącznie ze złej woli i jakiejś dewiacyjnej wrogości spowodowanej zapewne obsesją, że Owsiak nie przepada za PiS-em. Kiedy na początku działalności WOŚP krytykowali ją np. niektórzy proboszczowie, to można się było domyślać, że obawiają się finansowej konkurencji. Widząc wolontariuszy w pobliżu swych kościołów lękali się, że wierni wrzucą pieniądze do puszek orkiestry, przez co mniej dadzą na tacę. Więc znając owych „niektórych proboszczów” można to jeszcze jakoś zrozumieć, choć z wielkim trudem, ale hejt, który rozlewa się teraz jest tak obrzydliwy, że nie określę go w sposób na jaki zasługuje tylko dlatego, iż unikam w tych tekstach wulgarnych określeń. Poza tym sprawa jest tak oczywista, że oczywiście nie trafi do tych, do których trafić powinna.

Hejterzy, jako internetowi gangsterzy, tchórzliwi i nienawistni, atakują przecież także w wielu innych dziedzinach. Stąd też resort sprawiedliwości przygotowuje zmiany w prawie, które mają zakończyć seryjne umorzenia spraw dotyczących hejtu w Internecie. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiedział powołanie wyspecjalizowanych jednostek prokuratury, które mają zajmować się ściganiem mowy nienawiści. Trwają już prace nad rozporządzeniem wyznaczającym nowe jednostki, które będą specjalizować się w ściganiu szeroko rozumianego hejtu. Ma być 16 takich prokuratur, m. in. w moim rodzinnym Przemyślu. Ale przecież wcale nie powinno to oznaczać, że teraz jesteśmy bezsilni wobec rozpasanych hejterów. Polskie prawo wyraźnie bowiem stanowi, że hejt jest przestępstwem, gdy dotyczy zniesławienia, zniewagi, mowy nienawiści, stosowania gróźb karalnych itp. Jest to wyraźnie zapisane w kodeksie karnym i za popełnienie takiego przestępstwa można trafić za kraty nawet na kilka lat. Karane są także działania hejterów związane z propagowaniem faszyzmu, totalitaryzmu czy rasizmu i znieważenie Rzeczypospolitej Polskiej oraz innych państw.

A na razie wyjdźmy z domu i wrzućmy do puszki WOŚP tyle, na ile nas stać na tegoroczny cel zbiórki pod szlachetnym hasłem „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”.

Udostępnij

FacebookTwitter