REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

niedz. 2 sierpnia 2026

Jan Miszczak: Rozmowy przy ławeczce Szwejka

Jan Miszczak (Fot. Archiwum)

Gdy ktoś mnie pyta, które miasto warto odwiedzić podczas wakacji, to polecam m. in. Przemyśl. I to nie tylko dlatego, że jest to moje rodzinne miasto. Gród ten ma bowiem niezwykłą historię i niezwykłe zabytki, a niekiedy dochodzi tam także do niezwykłych zdarzeń, z których jedno dziś opiszę.

Rzecz działa się na przemyskim staromiejskim Rynku, na którym znajdują się aż trzy pomniki: Adama Mickiewicza, Jana III Sobieskiego oraz dobrego wojaka Szwejka, zwany powszechnie „Ławeczką Józefa Szwejka”. Choć może to wydać się dziwne, najwięcej turystów odwiedzających ponad 1000-letni Przemyśl nie zbiera się przy Mickiewiczu ani Sobieskim, lecz właśnie przy Szwejku i ostatnio doszło tam do komicznego zdarzenia, które ma jednak bezpośredni związek z obecną polityką, głównie zaś z cyrkowym serialem dotyczącym rozłamu w PiS.

Niedawno przy tej ławeczce, na której siedzi główny bohater słynnej książki Jaroslava Haška „Przygody Dobrego Wojaka Szwejka”, zebrała się spora grupka ludzi z różnych stron kraju i nie wiedzieć czemu rozpoczęła… dyskusję polityczną! Wówczas okazało się, że wśród obecnych jest niejaki pan Adam, wielki miłośnik Haška oraz tej właśnie jego powieści, którą czytał tyle razy, że mógł cytować z pamięci liczne fragmenty wypowiedzi Dobrego Wojaka, co też czynił.

Ktoś powiedział, że Polacy coraz mniej lubią nawet tych polityków, którzy jeszcze niedawno byli ich idolami. A na to pan Adam, oczywiście cytując Szwejka: „Tylko kompletni idioci mogą kochać władzę, która wszystkich uważa za idiotów”. Jakaś miłośniczka PiS krzyknęła wtedy, że wśród pisowców też są przecież ludzie mądrzy. „Gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego” – przytoczył kolejny cytat pan Adam, zaś jakiś zdecydowany przeciwnik tej partii dorzucił wtedy od siebie, że przecież PiS ostro kradł przez osiem lat swych rządów.

„I złodziejstwo musi być – skonstatował miłośnik Szwejka jego słowami. – Gdyby wszyscy ludzie życzyli sobie nawzajem dobrze, toby sobie niedługo łby pourywali”.

Po chwili zaś dodał, że „ w ogóle dużo jest na świecie takich rzeczy, których robić nie wolno, ale można. Najważniejsze, żeby to spróbować, czy zakazanej rzeczy zrobić nie można”. Do rozmowy włączyła się młoda dziewczyna, która stwierdziła, że część żrących się teraz polityków PiS sprawia wrażenie, jakby nie była całkiem trzeźwa.

Mężczyznę cytującego Szwejka mile to podłechtało i odparł słowami wojaka: „Ja się na tych rzeczach znam, bo pewnej nocy byłem w dwudziestu ośmiu lokalach. Ale muszę się pochwalić, że nigdzie nie zamawiałem więcej niż trzy piwa”.

Ludzie ryknęli śmiechem, a wtedy pan Adam objaśnił, że politycy, o których mowa, nigdy nie przyznają się do błędów. „Człowiek by chciał być kimś, a jest gównem.” – mawiał Szwejk. I wyznawał wesoło: „Bardzo mi przykro, ale w wojsku urzędowo zostałem przez nadzwyczajną komisję lekarską uznany za idiotę. Ja jestem idiota z urzędu”.

Nagle ktoś zmienił temat i zapytał, jak długo może jeszcze potrwać ta wojna za naszą wschodnią granicą. I tu pan Adam też przytoczył słowa Szwejka, choć ten mówił o I wojnie światowej: „Piętnaście lat. To całkiem jasne, ponieważ już raz była wojna 30-letnia, a teraz jesteśmy o połowę mądrzejsi niż dawniej, więc trzydzieści podzielić przez dwa równa się piętnaście”. Czyli teraz, w 2026 roku, powinniśmy być jeszcze mądrzejsi, bo czas pracuje na nas. Ale do czasu.

Udostępnij

FacebookTwitter