REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

niedz. 6 września 2026

Jan Miszczak: Przyszłość niejedno ma imię

Jan Miszczak (Fot. Archiwum)


Niemal równocześnie zorganizowano w naszym kraju dwa spotkania prezydenckie z młodzieżą. Po raz piąty z inicjatywy prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego odbył się Campus Polska Przyszłości, tym razem w Olsztynie i po raz pierwszy Kancelaria Prezydenta RP Karola Nawrockiego urządziła w jego letniej rezydencji w Juracie imprezę „Przyszłość.pl”. Oczywiście podobieństwo obu tych nazw jest czystym przypadkiem, a nie polityczną konkurencją, o którą głowę państwa mogliby podejrzewać nieżyczliwi mu przeciwnicy.

Trudno ocenić, które spotkanie było bardziej udane, choćby z tego powodu, że w Juracie dziennikarze mieli mocno ograniczone przez organizatorów możliwości dostępu i tym samym przekazu, w przeciwieństwie do Olsztyna, skąd płynęły bieżące wiadomości, a nawet bezpośrednie transmisje. Z tego, co wiemy, to w Juracie młodzież w wieku od 18 do 26 lat miała możliwość uczestniczyć nie tylko w debatach, ale także w aktywnościach sportowych. Mogła sobie nawet pobiegać z prezydentem Nawrockim. Dziwnym trafem nie przewidziano natomiast żadnych ustawek kibicowskich, ani nawet walk bokserskich. Może dlatego, że cała uwaga, także mediów, skupiła się na występach artystycznych, głównie zaś na koncercie Skolima.

Wybór tego artysty wywołał prawdziwą burzę wśród znawców i koneserów muzyki, bowiem Skolim znany jest głównie z ordynarnych tekstów, śpiewanych też dla… dziecięcego audytorium! Z tego powodu np. Anna i Adam Weberowie, wykształceni muzycy oraz rodzice trzech synów, zaapelowali do prezydenta o odwołanie koncertu tego wykonawcy. Do ich głosów dołączyła też spora część środowiska muzycznego, w tym znani wokaliści. Przypomniano, że niedawno w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z występu Skolima, który wykonał swój utwór z wulgarnym tekstem seksualnym w obecności dzieci znajdujących się na scenie.

Na szczęście nie znam twórczości Skolima, więc poszukałem kilka jego utworów, w których śpiewa on choćby tak: „Rozkładam nogi twoje i biorę to, co moje”. W innym przeboju, którego fragment także zacytuję, by było wiadomo z kim mamy do czynienia (za co z góry przepraszam), tekst pobrzmiewa następująco: „Zrobię ją na ladzie, chociaż wygląda na damę// Zrobię ją na blacie, lubi rzeczy zakazane,// Znów się przy mnie kładzie i ma wszystko rozebrane,// Zrobię ją na blacie, lubi rzeczy poje…e”.

O gustach się nie dyskutuje, więc Skolim może podobać się prezydentowi. Tym bardziej, że kiedy piastował on jeszcze nieco niższą funkcję, będąc ochroniarzem w sopockim Grand Hotelu, to – jak opowiadali potem jego współpracownicy – zajmował się sprowadzaniem gościom hotelowym panienek nieciężkich obyczajów. Więc jest bardziej odporny na teksty Skolima, które nie drażnią go tak, jak tych nazbyt subtelnych artystów. W Juracie zrobił sobie nawet z nim zdjęcie i odbył tajemną rozmowę. A rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz tłumaczył, że kluczowym doborem artystów była ich popularność wśród młodych ludzi. Na szczęście z pewnością nie wszystkich.

Na koniec komentarz marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego: „Nie chcę nikogo atakować, ale jeżeli najważniejszym wydarzeniem na spotkaniu prezydenta naszego kraju jest występ Skolima, to to jest porąbane”. Na usprawiedliwienie należy jednak dodać, że choć teksty Skolima są wulgarne, to jednak heteroseksualne, co dla głowy państwa może mieć istotne znaczenie.

Udostępnij

FacebookTwitter