
Po niezwykle dramatycznym meczu Belgia okazała się lepsza po dogrywce od Senegalu i zagra w 1/8 finału. Afrykanie prowadzili do 86. minuty 2-0, ale nie zdołali utrzymać tej przewagi. Do dalszej rundy MŚ awansowali też Amerykanie.
PIŁKA NOŻNA. MISTRZOSTWA ŚWIATA
Senegal do 86. minuty prowadził 2-0, m.in. po czwartym w turnieju trafieniu Ismaili Sarra, i nic nie wskazywało, że może mu się stać krzywda. Jednak dzięki 92. golowi w drużynie narodowej Romelu Lukaku i celnej główce Yourego Tielemansa, po błędzie senegalskiego bramkarza, Belgowie doprowadzili w Seattle do remisu i w konsekwencji do dogrywki. W jej końcówce jedna z akcji „Czerwonych Diabłów” doprowadziła do analizy VAR, po której sędzia z Hondurasu podyktował rzut karny. Skutecznym egzekutorem okazał się sam poszkodowany – Tielemans i drugim golem w tym spotkaniu przechylił szalę na stronę swojego zespołu. Belgowie powtórzyli tym samym wyczyn z mundialu w 2018 roku, kiedy w 1/8 finału odrobili dwie bramki straty z Japonią i zwycięskiego gola, także na 3-2, strzelili w piątej minucie doliczonego czasu, ale do drugiej połowy. Wtedy skończyli MŚ na trzecim miejscu.
Do 1/8 finału awansowali też Amerykanie. Zespół trenowany przez Argentyńczyka Mauricio Pochettino bez większych problemów pokonał Bośniaków, choć ci przez długu czas prezentowali skuteczną defensywę. Krótko przed przerwą trzeciego gola w turnieju uzyskał Folarin Balogun, który w drugiej połowie dość przypadkową nadepnął na staw skokowy rywala i po analizie VAR brazylijski sędzia zdecydował się usunąć 24-letniego napastnika AS Monaco z boiska. Obraz gry nieco się zmienił, ale Bośniacy nie mieli argumentów, żeby pokusić się o zmianę wyników. Stracili za to drugą bramkę, którą strzałem z rzutu wolnego w 82. minucie zdobył Malik Tillman. To pierwsze zwycięstwo Amerykanów nad europejskim przeciwnikiem w MŚ od wygranej z Portugalią w 2002 roku. 13 kolejnych spotkań nie przyniosło im sukcesu. Rywalem Amerykanów w 1/8 finału będą Belgowie.
Zespół USA dołączył w 1/8 finału do innych współgospodarzy – Kanady i Meksyku, który na razie spisuje się najlepiej, gdyż odniósł komplet zwycięstw i nie stracił jeszcze gola.
Organizatorzy mundialu sześciokrotnie zostali mistrzami świata. Pierwszy taki przypadek miał miejsce w inauguracyjnym turnieju w 1930 roku, kiedy tytuł zdobył Urugwaj. Po raz ostatni gospodarze po Puchar Świata sięgnęli w 1998 roku we Francji. Przed własną publicznością triumfowali również Włosi (1934), Anglicy (1966), Niemcy (1974) i Argentyńczycy (1978). Do najlepszej czwórki mundialu gospodarze w sumie awansowali 13 razy.
Po środowych meczach zajętych jest już 10 miejsc w czołowej szesnastki turnieju. O kolejne trzy w czwartek Hiszpania zagra w Inglewood koło Los Angeles z Austrią, Portugalia w Toronto zmierzy się z Chorwacją, a Szwajcaria w Vancouver powalczy z Algierią.
Belgia – Senegal 3-2 po dogr. (2-2, 0-1)
0-1 Habib Diarra (25.), 0-2 Ismaila Sarr (51.), 1-2 Romelu Lukaku (86.), 2-2 Youri Tielemans (89.), Youri Tielemans (120+5, karny)
USA – Bośnia i Hercegowina 2-0 (1-0)
1-0 Folarin Balogun (45.), 2-0 Malik Tillman (82.)
PRZECZYTAJ TEŻ: Harry Kane uratował Anglię, brawa dla piłkarzy z Afryki (wideo)


