
Siatkarze Asseco Resovii już po raz trzeci w tym sezonie pokonali PGE Projekt Warszawa 3-0. Jedynie inauguracyjna partia była emocjonująca, natomiast kolejne dwie już jednostronne.
SIATKÓWKA. PLUSLIGA
– To było dobre spotkanie w naszym wykonaniu. Cieszymy się z trzech punktów, chcemy wygrywać jak największą liczbę meczów, żeby mieć jak najlepsze miejsce w play-offach – mówił przyjmujący Asseco Resovii, Artur Szalpuk, którego zespół w pierwszym secie prowadził 7:2 czy 10:5, ale rywale w końcówce zniwelowali straty i wygrywali 20:18. Choć siatkarze ze stolicy popełnili w inauguracyjnej partii tylko jeden błąd to i tak przegrali tego seta.
– Warszawa słynie z tego, że robi bardzo mało błędów. Wywieraliśmy bardzo dużą presję na zagrywce i tak chcemy też grać, dużo na tym pracujemy. Możemy być zadowoleni, ale od wtorku wracamy do roboty bo zaraz kolejne granie w Lidze Mistrzów – mówił przyjmujący Asseco Resovii.
W ub. tygodniu oba zespoły rywalizowały ze sobą w półfinale Pucharu Polski, gdzie również górą był zespół 3-0, podobnie jak w meczu ligowym w Warszawie. – Nie przywiązywałbym do tego większej uwagi, bo na przykład graliśmy dwa mecze z Zawierciem, gdzie dostaliśmy bardzo mocno w „nos” i nie było czego szukać. Później pojechaliśmy do nich na ćwierćfinał Pucharu Polski i wygraliśmy. Warszawa mogła zrobić dokładnie to samo. Dlatego jak się spotkamy jeszcze gdzieś w sezonie to wcale tak być nie musi – stwierdził Szalpuk.
Jak przyznaje przyjmujący zespoły z Rzeszowa o przegranym finale Pucharu Polski już nie pamięta.
– Taki jest sport i nie można rozpamiętywać tego co było, bo nic by nam to nie dało gdybyśmy rozpamiętywali cały czas i się gnębili. Nie bylibyśmy w stanie grać. Trzeba myśleć o tym co przed nami. Myślę, że w dużej ilości meczów pokazujemy, że jesteśmy w stanie grać bardzo dobrą siatkówkę. Choćby po drodze do finału Pucharu Polski. Oczywiście nie chcę mówić, że to był wielki sukces wejście do finału, bo wiemy, że Rzeszów czeka na największe osiągnięcia. Kibice tego wymagają i mam nadzieję, że jak przyjdzie kolejny najważniejszy mecz to wtedy podołamy – podkreślił Szalpuk.
W środę (godz. 18) Asseco Resovia w ramach trzeciej kolejki Ligi Mistrzów zmierzy się ze Sportingiem Lizbona. – Będziemy chcieli się jak najlepiej przygotować i pewnie wygrać inkasując trzy punkty – zakończył przyjmujący Asseco Resovi.
PRZECZYTAJ TEŻ: Kadrowe problemy Asseco Resivii. Koniec sezonu dla Dawida Wocha
