REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

śr. 11 marca 2026

Danny Demyanenko, siatkarz Asseco Resovii: czuję się coraz lepiej

Fot. Fb Asseco Resovia Rzeszów

Asseco Resovia po zwycięstwie w Częstochowie awansowała na czwarte miejsce w tabeli PlusLigi. Do końca rundy zasadniczej zespół z Rzeszowa czekają jeszcze cztery spotkania, wszystkie w hali na Podpromiu.

SIATKÓWKA. PLUSLIGA

Wiedzieliśmy, że będzie to znów trudny mecz, zwłaszcza, że Częstochowie występują zawodnicy wysokiej klasy, którzy potrafią grać na dobrym poziomie – mówił w rozmowie z portalem plusliga.pl, Danny Demyanenko środkowy Asseco Resovii. Sami dodaliśmy im przez chwilę pewności siebie, zwłaszcza w drugim secie, którego przegraliśmy, a od tego momentu rywale jeszcze mocniej naciskali. Ważne było dla nas zachowanie w tej sytuacji cierpliwości w grze. Było to naprawdę trudne, zwłaszcza gdy wynik był na styku. Musieliśmy zachować spokój i czekać na okazje, które się pojawią, żeby zamienić je na punkty. Myślę, że ostatecznie, mimo trudnej i zaciętej końcówki, to się nam udało i to my zakończyliśmy najważniejsze akcje na swoją korzyść – mówił Kanadyjczyk, który powrócił do gry po problemach zdrowotnych (sprawy przeciążeniowe kolana). – Jest zdecydowanie lepiej niż w poprzednich tygodniach. Po krótkim odpoczynku, pracy wykonanej ze sztabem i rozmowach z trenerami, zdecydowanie widać pewną poprawę. Na pewno jest to bardzo pracowity sezon, więc wszyscy musimy być gotowi do gry, kiedy zajdzie taka potrzeba. Zwłaszcza przed zbliżającymi się meczami play-offów Ligi Mistrzów i play-offów PlusLigi, naprawdę ważne jest, aby wszyscy z nas byli w dobrej kondycji. Osobiście czuję się coraz lepiej. Nadal nie jest idealnie, ale nawet nie oczekuję, że kiedykolwiek będzie idealnie. Muszę być na to przygotowany i sobie z tym radzić – zakończył środkowy Asseco Resovii.

PRZECZYTAJ TEŻ: Siatkarze Asseco Resovii wywożą komplet punktów spod Jasnej Góry

Udostępnij

FacebookTwitter