
Siatkarki KS DevelopResu Rzeszów pokonały 3-1 w trzecim meczu półfinałowym play-off TAURON Ligi, BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała i awansowały po raz szósty do finału. W nim (pierwsze stracie już 15 kwietnia o godz. 17.30 na Podpromiu) zmierzą się z PGE Budowlanymi Łódź.
SIATKÓWKA. TAURON LIGA
– Cel udało się zrealizować, jakim był awans do tego finału. Od początku o tym mówimy, że chcemy bić o złoty medal, więc naprawdę bardzo się cieszę, że się udało, bo to był ciężki półfinał dla nas – mówiła na stronie tauronliga.pl, Oliwia Sieradzka, atakująca DevelopResu Rzeszów. – Widocznie tak musiało być, nie cofniemy czasu. Zespół z Bielska też gra bardzo dobrą siatkówką od czasu, szczególnie przyjścia nowej rozgrywającej, więc wydaje mi się, że to jest dobry prognostyk przed finałem i gdzieś dobrze zagrać naprawdę na wysokim poziomie i tak też było – stwierdziła Sieradzka, podkreślając duży ciężar gatunkowy trzeciego meczu z zespołem z Bielska-Białej. – To był mecz o dużą stawkę. Wiedziałyśmy, że rywalki poczuły swoją szansę i będą walczyć. byliśmy na to gotowe. Gdzieś może w męskiej siatkówce jest tak, że jak ktoś wypracuje przewagę, to ją utrzyma od początku do końca, a u nas tak to nie wygląda. Najważniejszy jest ten efekt końcowy i że dobrze grałyśmy. To był mecz naprawdę pod względem mentalnym trudny, więc wydaje mi się, że swoje zrobiłyśmy, zrealizowane zostało nasze zadanie. Naprawdę wykonałyśmy dobrą robotę – mówiła atakująca zespołu z Rzeszowa.
DevelopRes w finale zmierzy się z PGE Budowlanymi Łódź, z którym to zespole na trzy rozegrane mecze (TAURON Liga i TAURON Puchar Polski) wygrał tylko raz. – Wydaje mi się, że mecze przeciwko Budowlanym to jest kwestia dnia, dyspozycji dnia, więc zrobimy wszystko co w naszej mocy, żeby się jak najlepiej przygotować. To już są play-offy, to jest finał, więc wydaje mi się, że oba zespoły na pewno będą nastawione na wielką walkę i postaramy się zostawić wszystkie umiejętności na boisku. Zobaczymy jak to wyjdzie, ale jesteśmy dobrej myśli. Fajnie jest zagrać, tak jak wspomniałam wcześniej takie ciężkie mecze, bo też gdzieś testujemy swój mental – mówiła Sieradzka.
Finałowa rywalizacja toczyć się będzie do trzech wygranych, ze zmianą gospodarza po każdym meczu. – Wydaje mi się, że lepiej w takim systemie, bo jak jest 1-1 to ciężko jest grać z nożem na gardle – mówiła atakująca DevelopResu, która na pytanie czy jej zespól jako faworyt będzie pod dużą presją stwierdziła. – Dzisiaj przed meczem w szatni padło takie zdanie, że presja to jest przywilej i tak naprawdę ja się z tym zgadzam. Ja wcześniej w żadnym sezonie nie odczuwałam presji, że coś musimy wygrać. Nie mówię o zespołach z ostatnich miejsc w tabeli, ale jak przychodziło do play-off to nikt na nas nie stawiał, więc ja się cieszę, że jestem w takim miejscu, że gramy w roli faworyta w większość meczów i można to traktować jako jakieś wyzwanie mentalne – zakończyła Oliwia Sieradzka.
PRZECZYTAJ TEŻ: Resoviacy nie wykorzystali szansy, finał się oddalił (wideo)
