Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

wt. 16 kwietnia 2024

„Pasiaki” gorsze od „GieKSy”. Resovia tuż nad strefą spadkową

Resovii ambicji i pomysłu na grę nie brakło, jednak nie wystarczyło to na dobrze dysponowany GKS. (Fot. Paweł Golonka/CWKS Resovia S.A.)

GKS Katowice wróciła z Rzeszowa z tarczą, rozstrzygając losy meczu z Resovią w drugiej połowie. Gospodarze nie zagrali źle, ale nie wykorzystali dobrych momentów, a ich strata do strefy spadkowej zmalała do jednego punktu.

PIŁKA NOŻNA. FORTUNA I LIGA

Resovia w starciu z GKS-em koniecznie chciała zmazać plamę za poprzednie spotkanie z Lechią Gdańsk, kiedy wróciła znad Bałtyku z bagażem czterech straconych goli. „Pasiaki” nie rzuciły się jednak od początku meczu na rywala, spokojnie wyczekując swojej szansy. Goście przed przerwą częściej operowali piłką, ale nie byli w stanie poważniej zagrozić bramce strzeżonej przez Branislava Pindrocha. Resovia zaś mogła zakończyć pierwszą część gry z prowadzeniem. Groźnie uderzali Edvin Muratović oraz Radosław Kanach, lecz za każdym razem górą był golkiper katowiczan.

Druga połowa dla gości

Po zmianie połów przeciwnik postawił nieco więcej na grę w ataku szybkim, a zwłaszcza cofnął się po zdobytym golu. Pięć minut po wznowieniu rywalizacji z piłką minął się Pindroch, futbolówka odbiła się od słupka, po czym spadła pod nogi Sebastiana Bergiera, a ten z bliska skierował ją do pustej bramki. Podopieczni Rafała Ulatowskiego próbowali zmienić niekorzystny wynik, lecz grali zbyt wolno albo na ich drodze ponownie stawał bramkarz gości, który dwukrotnie obronił strzały z dystansu Adriana Łyszczarza i Bartłomieja Ciepieli. Kwadrans przed końcowym gwizdkiem „GieKSa” przeprowadziła składny kontratak, a szybki atak sfinalizował pochodzący z Krosna Antoni Kozubal.

Rzeszowianie muszą ponownie wrócić na tę drogę, którą kroczyli początkiem rundy wiosennej, bo strefa spadkowa zbliżyła się do biało-czerwonych tylko na „oczko”. W następnej kolejce „Pasiaki” poszukają nader potrzebnych punktów w Niecieczy, gdzie zmierza się z miejscową Termalicą.

– Nie będę odkrywczy, jeśli powiem, że pierwsza bramka dla GKS-u diametralnie zmienia optykę oceny mojego zespołu, bo do momentu straty gola mieliśmy swój pomysł na ten mecz. W pierwszej połowie rywale nie stworzyli sobie żadnej sytuacji, byliśmy drużyną, jak z pierwszych meczów rundy wiosennej, jeśli chodzi o obronę. Po stracie bramki postawiliśmy wszystko na jedną kartę, graliśmy bez defensywnych pomocników. Pokazaliśmy kilka akcji, które przy dobrze broniącym zespole GKS-u nie znalazły drogi do bramki. Pod względem wyniku obraz tego spotkania jest bardzo zły – komentował porażkę Rafał Ulatowski, szkoleniowiec Resovii.

RESOVIA – GKS Katowice 0-2 (0-0)

0-1 Bergier (50.), 0-2 Kozubal (76.)

RESOVIA: Pindroch – Mikulec (90. Zastawnyj), Tomal, Adamski, Osyra, Lempereur, Łyszczarz (90. Bąk), Urynowicz, Kanach (68. Jaroch), Ciepiela (84. Mikrut), Muratović

GKS: Kudła – Wasielewski, Kuusk, Jędrych, Komor, Rogala, Błąd (80. Alemán), Kozubal (90. Baranowicz), Repka, Marzec (60. Shibata), Bergier (90. Pietrzyk).

Sędziował Piotr Urban (Warszawa). Żółte kartki: Tomal, Łyszczarz – Marzec.

Udostępnij

Super Nowości - Wolne Media!

Popularny dziennik w regionie. Znajdziesz tu najciekawsze, zawsze aktualne informacje z województwa podkarpackiego.

Reklama

@2024 – supernowosci24.pl Oficyna Wydawnicza „Press Media” ul. Wojska Polskiego 3 39-300 Mielec Super Nowości Wszelkie prawa zastrzeżone. All Rights Reserved. Polityka prywatności Regulamin