REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

pt. 30 października 2026

Stal wzięła rewanż i gra dalej! Aleksander Buksa zapewnił awans do 1/8 finału Pucharu Polski

Stal po raz pierwszy w historii wygrała z Arką na jej stadionie i w nagrodę powalczy o ćwierćfinał Pucharu Polski. (Fot. Stal Rzeszów)

Mimo że Stal Rzeszów przez większą część meczu przegrywała w Gdyni, ostatecznie strzeliła o jedną bramkę więcej od Arki. Dżokerem w talii Marka Zuba okazał się Aleksander Buksa, który po wejściu na boisko w drugiej połowie ustrzelił dublet, zdobywając dwa przepiękne gole. W nagrodę Stal zagra w grudniu w 1/8 finału Pucharu Polski.

PIŁKA NOŻNA. 1/16 FINAŁU STS PUCHARU POLSKI

Stal wcale nie zamierzała jechać w daleką podróż jak na sparing, dlatego trener Marek Zub postawił na mocną jedenastkę. Między słupki wrócił po lekkim urazie kapitan Marek Kozioł, w defensywie zagrali wszyscy podstawowi piłkarze, a w drugiej linii szkoleniowiec nie zrezygnował ani z lidera zespołu Seana Gossa, ani z motoru napędowego lewego skrzydła, Marvina Rittmüllera. Po raz pierwszy od pierwszej minuty wystąpił zaś 17-letni Emanuel Wiśniowski, który zajął miejsce na prawej flance.

Rzeszowianie od pierwszego gwizdka postawili na wysoki pressing, ale bardzo szybko zostali skarceni przez ofensywę Arki. Piłka zagrana w pole karne dotarła do Michała Milewskiego, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem bez kłopotów wpisał się na listę strzelców.

Arka nie poszła za ciosem, a Stal długo musiała czekać na swoje najlepsze okazje. Do przerwy Gdynianie kontrolowali mecz, a nawet przez sporą część drugiej połowy nie zanosiło się na zmianę rezultatu. Rzeszowianie posłali jednak w bój rezerwowych i to okazało się kluczowe.

Duet Aleksander Buksa – Oliwier Madej rozmontował szczelną dotąd defensywę gospodarzy. Bohaterem został pierwszy z nich, który zdobył dwa kapitalne gole z dystansu, za każdym razem posyłając piłkę w samo okienko bramki. Najpierw trafił z gry po podaniu Madeja, a następnie bezpośrednio z rzutu wolnego, podyktowanego za faul na 16-latku.

– W drugiej połowie potrzebowaliśmy się pokazać trochę bardziej, bo po nokdaunie w pierwszych minutach trudno było się nam rozkręcić. W końcówce nieco obawiałem się, że to widowisko może potrwać jeszcze 30 minut, a może więcej, a bardzo chcieliśmy tego uniknąć. W związku z tym po pierwszej strzelonej bramce ryzykowaliśmy zmianami i sposobem grania, żeby z jednej strony nie dać sobie wydrzeć tego, co przez ponad 70 minut staraliśmy się ugrać, a z drugiej zaoszczędzić trochę energii przed meczem ligowym. Jestem dumny z zespołu, że zabiegał Arkę – powiedział trener Zub.

Stal wzięła tym samym rewanż za srogą porażkę ligową 0:4, odnosząc pierwsze w historii zwycięstwo na stadionie Arki. Przed biało-niebieskimi teraz walka o ćwierćfinał rozgrywek. O awans „Żurawie” powalczą jeszcze w tym roku.

ARKA Gdynia – STAL Rzeszów 1-2

1-0 Milewski (2.), 1-1 Buksa (77.), 1-2 Buksa (81.)

ARKA: Grobelny –Lipkowski, Szota, Domínguez, Gojny, Milewski (82. Rama), Demirović (26. Sidibé), Lewkot (46. Ambrosiewicz), Kun (46. Waluś), Kocyła (72. Solecki), Gutkovskis

STAL: Kozioł – Thiede (90. Machura), Kaczor,Krasouski, Kukułka, Wiśniowski (60. Pukała), Goss, Listkowski, Brzęk (46. Leniart), Rittmüller (60. Buksa), Salamon (69. Madej).

Sędziował Szymon Łężny (Kluczbork). Żółte kartki: Kocyła, Waluś – Listkowski, Leniart, Krasowskij, Madej, Goss. Widzów 4287.

Udostępnij

FacebookTwitter