
Po pewnym ograniu Hutnika Kraków piłkarzy Resovii czeka jeszcze trudniejsza misja. W Grudziądzu podopieczni Pawła Młynarczyka staną w szranki z miejscową Olimpią, która – podobnie jak rzeszowianie – zasmakowała ligowego zwycięstwa w poprzedniej kolejce i ma realne szanse, by awansować na miejsce premiowane bezpośrednim awansem do 1. ligi.
PIŁKA NOŻNA. BETCLIC 2. LIGA
Niezły mecz „Pasiaków” na inaugurację drugiej części sezonu trzeba już odłożyć na bok, bo w niedzielę Resovia zmierzy się ze znacznie bardziej wymagającym przeciwnikiem. Olimpia Grudziądz, która przezimowała na wysokiej, 4. lokacie w tabeli, w poprzednim tygodniu strąciła z trzeciego stopnia podium Podhale Nowy Targ. Dzięki tej wygranej najbliżsi rywale resoviaków zbliżyli się do miejsca premiowanego awansem na jeden punkt i z pewnością zrobią wszystko, by nie oddalić się od tej pozycji.
Obie drużyny łączy to, że w ostatnich meczach pokazały zarówno zespołowość, jak i jakość indywidualną.
– Najważniejszym aspektem było to, że byliśmy drużyną. Byliśmy zespołem zorganizowanym w ataku i w obronie – powiedział po ograniu Hutnika Paweł Młynarczyk, trener rzeszowian.

Mówiąc o indywidualnościach biało-czerwonych, warto podkreślić m.in. postawę Bartosza Graszy czy Jakuba Tetyka. Ten pierwszy świetnie przymierzył z dystansu, trafiając do siatki, a drugi najpierw obronił stuprocentową sytuację krakowian, a potem posłał długie podanie w pole karne, po którym Gracjan Jaroch strzelił gola. W przypadku Olimpii to właśnie kolektyw wyniósł ten zespół do ligowej czołówki, mimo że w dwóch poprzednich sezonach grudziądzanie do końca walczyli o utrzymanie. Jeśli zaś chodzi o piłkarzy, którzy mogą zrobić różnicę, trzeba wskazać kapitana i zarazem najlepszego strzelca drużyny – Dominika Freleka. Pomocnik Olimpii zdobył dwie kapitalne bramki z dystansu w meczu z Podhalem, strzelając swojego dziewiątego i dziesiątego gola w sezonie. Zawodnik ten wpisał się na listę strzelców także w jesiennym meczu tych drużyn w Rzeszowie, kiedy obie ekipy podzieliły się punktami, remisując 1-1.
Przełamać impas
– Jedziemy na Olimpię, gdzie powalczymy o kolejne zwycięstwo. Z tego, co już do mnie dotarło, jeśli będą to trzy wygrane z rzędu, zaczniemy pisać jakąś historię – mówi trener Młynarczyk, nawiązując do braku seryjnych zwycięstw Resovii, która ostatni raz wygrała trzy kolejne mecze ponad sześć lat temu. Wówczas również w 2. lidze, w pamiętnym sezonie 2019/20, gdy „Pasiaki” po barażach awansowały na zaplecze Ekstraklasy, ekipa z Wyspiańskiego 22 pod wodzą Szymona Grabowskiego pokonała kolejno Legionovię, Garbarnię Kraków i rezerwy Lecha Poznań.
OLIMPIA Grudziądz – RESOVIA
Niedziela, godz. 12 (Transmisja TVPSport.pl)
